Reklama

Kola - pisarz z Teresina

Tygodnik Echo Powiatu
22/06/2006 12:18
Od kilku dni Kola Kucharski z Teresina może siebie nazywać pisarzem. Brzmi szumnie, ale chłopiec ma ku temu poważne powody. Na rynku ukazała się jego pierwsza książka. W twardej oprawie, na grubej kredzie z powodzeniem zachwyci każde dziecko, a i czytających swoim pociechom rodziców. Od poniedziałku jeszcze ciepłe „Przygody niegrzecznego Filipka” znaleźć można również w teresińskiej księgarni.

- Było to dawno, ale nie aż tak. W małym miasteczku, które nie różni się od innych, ale dla mnie jest wyjątkowe, bo tutaj dorastam. Wszystko, co tu się znajduje: mój dom, rodzina, szkoła, kościół, moi przyjaciele, a nawet psy - jest mi znajome. Psy nie szczekają na mnie, ponieważ uważają mnie za swojego przyjaciela. Staram się je karmić i bronić, bo dobrze wiem, co to jest psie życie... - po takim wprowadzeniu chyba nie sposób oprzeć się dalszemu czytaniu...

„Przygody niegrzecznego Filipka” to bajka skierowana przede wszystkim do dzieci, ale to też po prostu mądra, dojrzała książka, pełna sympatycznych odniesień do naszej współczesności, ale przede wszystkim zabierająca swoich czytelników w nieznany świat wyobraźni młodziutkiego autora, wyobraźni przelanej również na fantastycznie kolorowe, dynamiczne i często zaskakujące ilustracje. Nie pozbawione są też Filipkowe przygody, jak każda rasowa bajka, mądrego morału. Ale żeby go poznać, trzeba książkę przeczytać.

Zaczęło się rok temu, kiedy 11-letni wówczas Kola za „Przygody niegrzecznego Filipka” dostał nagrody w trzech kategoriach: literackiej, plastycznej i edytorskiej w konkursie „Wydajemy własną książkę”, zorganizowanym przez Młodzieżowy Dom Kultury „Muranów”, Pedagogiczną Bibliotekę Wojewódzką i Dom Kultury „Działdowska” w Warszawie. Po tak znaczącym potwierdzeniu wartości książeczki, marzeniem chłopca, jego rodziny i tych wszystkich, którzy „Przygody...” czytali, ich wielkim marzeniem było udostępnienie bajki czytelnikom w całej Polsce.

- Najpierw udało nam się znaleźć wydawnictwo w Krakowie, gotowe wydać książkę Koli, ale nie chcieli się podjąć dystrybucji, więc szukaliśmy dalej - opowiada tata chłopca. - W końcu przez znajomych dotarliśmy do warszawskiego wydawnictwa Nowy Świat. Jednocześnie szczęśliwie znaleźliśmy sponsorów i tak wspólnymi siłami “Przygody” zostały opublikowane, proszę, jeszcze pachną farbą drukarską.

Trzeba jedno podkreślić, gdyby nie sponsorzy, książka pewnie by nie powstała. Wydawnictwa boją się inwestować w najdroższy z całego procesu druk, gdy nie są pewne sukcesu, gdy autor dopiero debiutuje. - Chcemy podziękować wszystkim, którzy pomogli Koli wydać książkę, przede wszystkim wójtowi gminy Teresin - mówią rodzice. Gmina Teresin, w podziękowaniu za sponsoring, znalazła swoje widoczne, zaszczytne miejsce w książce Nikołaja. Już na pierwszej stronie okładki rzuca się w oczy napis “Debiut reprezentanta gminy Teresin”, a w środku znajdziemy aż dwie promocyjne strony na temat historii, urody i zalet regionu, z którego pochodzi młody pisarz.

Debiut książkowy zbiegł się z innym literackim sukcesem Nikołaja. Niedawno popróbował- z bardzo dobrym skutkiem - swoich sił w poezji. Wziął udział w Wojewódzkim Konkursie na Tomik Literacki Młodych Autorów o tematyce przyrodniczej. Na 5506 prac z 426 szkół podstawowych z całego Mazowsza Kola zdobył zaszczytne III miejsce. Jury uwiodły nie tylko jego wierszyki pełne zachwytu nad pięknem przyrody, ale i kolorowe do nich ilustracje.

- Cieszymy się, że mamy tu w gminie tak zdolne dziecko i czekamy już na następne książki - skomentował literackie zdobycze Koli wójt gminy Teresin Marek Olechowski. A Kola obiecuje, że woda sodowa mu do głowy nie uderzy. Nie możemy tu jednak nie napisać o innych talentach tego chłopca, który z powodzeniem gra na fortepianie w sochaczewskiej szkole muzycznej. Pasjonuje się też piłką nożną i słyszeliśmy, że niezły z niego bramkarz. - Spokojnie, starcza mi czasu na wszystko - śmieje się nasz bohater, gdy słucham tej wyliczanki już lekko przerażona. Więc uspokojona słyszę, że największym idolem Nikołaja jest Adam Małysz. - Chcę mu podarować swoją książkę, mam nadzieję, że znajdziemy adres - kończy poważnie Kola.

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama