W naszym powiecie obchody, związane z 64 rocznicą przeprawy wojsk polskich przez Bzurę, były bardzo uroczyste. 13 września o godzinie 11.00 oficjalnie rozpoczęto XXXIII Mazowiecki Rajd "Szlakami Walk mad Bzurą", a zaraz potem wojska rekonstrukcyjne wymaszerowały spod Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą, by udać się na cmentarz wojskowy w Trojanowie. Burmistrz Sochaczewa, Bogumił Czubacki, powitał uczestników rajdu oraz pogratulował jego współorganizatorom: Pawłowi Rożdżestwieńskiemu oraz przedstawicielom gmin Brochów i Młodzieszyn. - Pragnę wyrazić podziw dla organizatorów Rajdu, że udało im się na pole walki zaprosić ponad setkę uczestników, zgromadzić historyczne mundury, oryginalne uzbrojenie - powiedział. Spod muzeum szlakiem pól bitewnych i cmentarzy wojennych maszerowali żołnierze w oryginalnych mundurach z okresu września 1939. Zmierzali na pole w Witkowicach, gdzie "umówiona" była już bitwa. Na miejscu złożono wieńce pod pomnikiem upamiętniającym bohaterstwo armii walczącej podczas przeprawy przez Bzurę. Pamięć poległych uczczono chwilą ciszy. Następnie zgromadzeni w Witkowicach mogli być świadkami historycznej rekonstrukcji przeprawy przez Bzurę Wojsk Polskich w Witkowicach. Na widowni znajdowały się znakomite osobistości, burmistrz Bogumił Czubacki wraz ze swymi zastępcami Jerzym Żelichowskim i Krzysztofem Brymorą, wójt gminy Brochów Andrzej Fijołek oraz wójt gminy Młodzieszyn Joanna Szymańska. Sama rekonstrukcja przygotowana została perfekcyjnie. Na polu bitwy rozstawiła się artyleria, żołnierze polscy zajęli pozycje bojowe. Wręcz czuć było towarzyszące im napięcie, czekali na wroga. Od strony rzeki Bzury rozlokowała się polska kawaleria. Wreszcie w stronę polskich pozycji ruszyły wojska niemieckie. Rozległy się huki wystrzałów. Dowódcy wykrzykiwali komendy. Z luf instalacji artyleryjskich unosił się dym. Z oddali dobiegały jęki pierwszych rannych. Widzowie z zapartym tchem obserwowali zaciekły opór, z jakim polscy żołnierze odpierali napór przeważających liczebnie wojsk niemieckich. W pewnym momencie mała dziewczynka spytała, "Tato, dlaczego oni uciekają?" - i rzeczywiście. Polacy zaczęli się wycofywać. Kilkunastu naszych bohatersko osłaniało odwrót kolegów. Wtem od strony mostu naciągnęły posiłki. Rozpoczął się długotrwały, obustronny ostrzał. Sanitariusze biegali i "z narażeniem życia" starali się zabrać rannych do lazaretów. Po obu stronach pojawił się ciężki sprzęt, czołgi i tankietki. Nad polem bitwy unosił się kurz i dym. Jednak, jak 64 lata temu, polskie wojska zwyciężyły. Oddziały niemieckie "poszły w rozsypkę". Widzowie byli zachwyceni. Rozległy się gromkie brawa i wiwaty. Po rekonstrukcji odbyło się spotkanie z kombatantami, którzy przeszło pół wieku temu naprawdę brali udział w przywołanych wydarzeniach. Bohaterowie opowiedzieli, jak wspominają tę prawdziwą bitwę. XXXIII Mazowiecki Rajd Szlakami Walk nad Bzurą uroczyście zakończono w niedzielę, tuż po mszy świętej w intencji poległych żołnierzy w bazylice św. Jana Chrzciciela w Brochowie. Sebastian Stępień
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze