Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Jacku, naprawdę doceniam to, co Pan mówi. Oczywiście tekst jest zjadliwy, może rzeczywiście jest kiepski. Przyznaję też, że pisałem go na gorąco, pewnie stąd te niezdrowe emocje. Nie cofnąłbym jednak żadnego słowa, a to dlatego, że nienawidzę, kiedy ktoś dla paru złotych niszczy dokonania kogoś innego. Zebrałem się w sobie i przed drugą częścią telewizor wyłączyłem, bo de facto pglądania tego, było tą specyficzną masochistyczna przyjemnością, jaka często towarzyszy nam podczas oglądania wielu programów telewizyjnych. Był to najgorszy chłam, jaki przydarzył się w polskim biznesie muzycznym od wielu wielu lat. "Artyści", którzy sami nie potrafią tworzyć dzieł ponadczasowych, jakimi w szczególności były piosenki Grechuty, Niemena, próbują nakręcić koninkturę, zarobić trochę, pokazać się i nie obchodzi ich zupełnie, że tak się niszczy pewien pozytywny mit tych wielkich utworów. Oczywiście słowo "mit" nie jest najlepsze, ale chwilowo brak mi lepszego. A stoją jeszcze za tym wytwórnie płytowe, tak jak w Opolu Telewizja Polska, innymi słowy wielkie pieniądze. Nasze życie estetyczne przekłada się moim zdaniem, na życie etyczne, stąd im więcej doposzczamy chłamu, tym więcej ogólnego zła się wytwarza. Cieszy mnie natomiast tak żywa reakcja na tekst. Choć z pewnością jest to jeden z tych psów, który mógł spokojnie zostać na twardym dysku. Pozdrawiam!
Bardzo lubię czytać teksty p.Gąsiorowskiego ale tutaj przesadził i ten kawałek mu się nie udał (moim zdaniem).
To tylko jego subiektywna ocena do której ma oczywiście prawo.
Tylko po co ta zjadliwość.
Pomijając sprawy poza tematem, to naprawdę jestem wdzięczny Pani Ludmile za oświecenie mnie w sprawie Grechuty.
A ja pozwole sobie powiedziec ze wylaczylem telewizor po trzeciej piosence.
P.S.
Do Pani o "nicku artystycznym" Ludmiła.
Pani to ma czym kopać :-(
Do Gąsiora.
Nie przejmuj sie i pisz dalej a inni niech chowaja glowe w piasek ;-)
Nie zmieniam nazwiska Kiliański specjalnie, Pani Ludmiło, ponieważ zupełnie mnie nie interesuje, jak się pisze. Poświęciłem się jednak dla Pani i zmieniłem PTAKY. Wspaniała grupa. Rozumiem, że Pani koncert się podobał... Ukłony.
Widzi Pani, piszę dużo, stąd te freudowskie pomyłki. Wiem, że duża część miasta, w tym Pani, ma mi za złe, że piszę o Danielu Grobelnym. Pani nagany są jednak dla mnie prawdziwym komplementem. Korzystając z możliwości poprawy swojego nieudanego tekstu tu na portalu, robię to, a Pani uwagi przyjmuję do wiadomości.
Aby kopać trzeba mieć czym. A Pan, śmiem zauwazyć ma bardzo ograniczoną wiedzę o polskiej muzyce rozrywkowej. Po prostu gigantyczne braki w wykształceniu w tej dziedzinie! Zatem błędów co niemiara:
1. Jan Kanty Pawluśkiewicz nie jest autorem "wielkiej poezji" ani żadnej innej, gdyż to kompozytor utworu "Dni, ktorych jeszcze nie znamy"
2. Nie ma piosenkarza Kiliańskiego jest Kiljański
3. Nie ma grupy PTYKY lecz PTAKY
4. Nie ma piosenki "Czas się boi pogody", lecz jest "Czas nas uczy pogody"
itd, itp
Mam jeszcze prośbę, niech pan więcej nie zabiera publicznie na głosu na tematy, które są Panu całkowicie obce. Lepiej niech Pan pisze dalej o Danielu G.
oj swiete słowa. wiele z tych piosenek w nowych wykonaniach to nigdy by sie nie stało przebojami. A ambicja każdego artysty było wykonac utwór inaczej niz oryginał i wyszła z tego kicha............
Panie Jacku, naprawdę doceniam to, co Pan mówi. Oczywiście tekst jest zjadliwy, może rzeczywiście jest kiepski. Przyznaję też, że pisałem go na gorąco, pewnie stąd te niezdrowe emocje. Nie cofnąłbym jednak żadnego słowa, a to dlatego, że nienawidzę, kiedy ktoś dla paru złotych niszczy dokonania kogoś innego. Zebrałem się w sobie i przed drugą częścią telewizor wyłączyłem, bo de facto pglądania tego, było tą specyficzną masochistyczna przyjemnością, jaka często towarzyszy nam podczas oglądania wielu programów telewizyjnych. Był to najgorszy chłam, jaki przydarzył się w polskim biznesie muzycznym od wielu wielu lat. "Artyści", którzy sami nie potrafią tworzyć dzieł ponadczasowych, jakimi w szczególności były piosenki Grechuty, Niemena, próbują nakręcić koninkturę, zarobić trochę, pokazać się i nie obchodzi ich zupełnie, że tak się niszczy pewien pozytywny mit tych wielkich utworów. Oczywiście słowo "mit" nie jest najlepsze, ale chwilowo brak mi lepszego. A stoją jeszcze za tym wytwórnie płytowe, tak jak w Opolu Telewizja Polska, innymi słowy wielkie pieniądze. Nasze życie estetyczne przekłada się moim zdaniem, na życie etyczne, stąd im więcej doposzczamy chłamu, tym więcej ogólnego zła się wytwarza. Cieszy mnie natomiast tak żywa reakcja na tekst. Choć z pewnością jest to jeden z tych psów, który mógł spokojnie zostać na twardym dysku. Pozdrawiam!
Bardzo lubię czytać teksty p.Gąsiorowskiego ale tutaj przesadził i ten kawałek mu się nie udał (moim zdaniem).
To tylko jego subiektywna ocena do której ma oczywiście prawo.
Tylko po co ta zjadliwość.
Pomijając sprawy poza tematem, to naprawdę jestem wdzięczny Pani Ludmile za oświecenie mnie w sprawie Grechuty.