Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Problem nieprzejezdnych ulic miejskich dotyczy wielu rejonów naszego miasta. Od niedawna również mieszkam przy takiej ulicy. Słowo mieszkam jest chyba zbyt daleko posunięte. Sprowadziłabym to do określenia WEGETACJA. Codziennie zastanawiam się czy uda mi się dotrzeć wraz z dziećmi do budynku lub też z niego wydostać( w szkole i w pracy nie działa usprawiedliwienie, że nie mam jak się wydostać z domu). Nie da się utrzymać rodziny nie pracując z powodu niemożności wydostania się z domu DROGĄ MIEJSKĄ. Duże określenie bez implikacji w jakąkolwiek jakość ( a ponoć działają przy wsparciu systemu jakości ISO 9001:2000). W Urzędzie Miejskim usłyszałam sugestię, że chcę naciągnąć Urząd na koszty, żeby wzrosła wartość mojej nieruchomości. Na razie Urząd naciąga mnie na koszty ( holowanie, naprawa samochodu, dodatkowe obuwie i koszty leczenia, bo dostawcy opłaty nie mogli przez klika dni dojechać). ALE co tam powinniśmy się cieszyć że w tak wspaniałej AGLOMERACJI mieszkamy. Bo przecież 300 m od mojego domu na terenie gminy, to już od kliku lat mają asfaltową drogę. Nie to żebym była malkontentem, czy zazdrościła. ZAPRASZAM również na RADOSNĄ,SREBRNĄ i BAJECZNĄ ( ale tylko z nazwy)
Zaproszenie dla Pana Burmistrza
Nie chcę być złośliwa, ale dlaczego nigdy w czasie roztopów na ulicy Kutrzeby i Bortnowskiego (Malesin) nikt z mieszkańców nie widział nikogo z władz miasta? Ja osobiście serdecznie zapraszam Pana Burmistrza do odwiedzenia naszego osiedla w czasie odwilży. Może przyjechać samochodem, może przyjść pieszo na spacer, obojętnie, żeby tylko zechciał być w tym czasie na naszych ulicach. Kto tam nie mieszka, ten nie ma pojęcia jak my - mieszkańcy ulicy Kutrzeby, Bortnowskiego i wielu innych mieszkamy. Wiosna - jesień: bagna i doły, nasze samochody wyciągane są z błota traktorami, lato: tumany kurzu i doły.
Pan Burmistrz często informuje nas w mediach o swoich sukcesach i osiagnięciach dokonanych na rzecz miasta, dlaczego nigdy nie pochwalił się, niestarym przecież, osiedlem Malesin?
A może by zmienić nazwę na Serbinów ? Myslę, że byłaby bardziej stosowna!
Kończę, bo i tak nie potrafię wyrazić swojego żalu i bezsilnosci na nieudolne działania naszych władz.
Ale Pana Burmistrza serdecznie zapraszam.
Problem nieprzejezdnych ulic miejskich dotyczy wielu rejonów naszego miasta. Od niedawna również mieszkam przy takiej ulicy. Słowo mieszkam jest chyba zbyt daleko posunięte. Sprowadziłabym to do określenia WEGETACJA. Codziennie zastanawiam się czy uda mi się dotrzeć wraz z dziećmi do budynku lub też z niego wydostać( w szkole i w pracy nie działa usprawiedliwienie, że nie mam jak się wydostać z domu). Nie da się utrzymać rodziny nie pracując z powodu niemożności wydostania się z domu DROGĄ MIEJSKĄ. Duże określenie bez implikacji w jakąkolwiek jakość ( a ponoć działają przy wsparciu systemu jakości ISO 9001:2000). W Urzędzie Miejskim usłyszałam sugestię, że chcę naciągnąć Urząd na koszty, żeby wzrosła wartość mojej nieruchomości. Na razie Urząd naciąga mnie na koszty ( holowanie, naprawa samochodu, dodatkowe obuwie i koszty leczenia, bo dostawcy opłaty nie mogli przez klika dni dojechać). ALE co tam powinniśmy się cieszyć że w tak wspaniałej AGLOMERACJI mieszkamy. Bo przecież 300 m od mojego domu na terenie gminy, to już od kliku lat mają asfaltową drogę. Nie to żebym była malkontentem, czy zazdrościła. ZAPRASZAM również na RADOSNĄ,SREBRNĄ i BAJECZNĄ ( ale tylko z nazwy)
Zaproszenie dla Pana Burmistrza
Nie chcę być złośliwa, ale dlaczego nigdy w czasie roztopów na ulicy Kutrzeby i Bortnowskiego (Malesin) nikt z mieszkańców nie widział nikogo z władz miasta? Ja osobiście serdecznie zapraszam Pana Burmistrza do odwiedzenia naszego osiedla w czasie odwilży. Może przyjechać samochodem, może przyjść pieszo na spacer, obojętnie, żeby tylko zechciał być w tym czasie na naszych ulicach. Kto tam nie mieszka, ten nie ma pojęcia jak my - mieszkańcy ulicy Kutrzeby, Bortnowskiego i wielu innych mieszkamy. Wiosna - jesień: bagna i doły, nasze samochody wyciągane są z błota traktorami, lato: tumany kurzu i doły.
Pan Burmistrz często informuje nas w mediach o swoich sukcesach i osiagnięciach dokonanych na rzecz miasta, dlaczego nigdy nie pochwalił się, niestarym przecież, osiedlem Malesin?
A może by zmienić nazwę na Serbinów ? Myslę, że byłaby bardziej stosowna!
Kończę, bo i tak nie potrafię wyrazić swojego żalu i bezsilnosci na nieudolne działania naszych władz.
Ale Pana Burmistrza serdecznie zapraszam.