Reklama

Lamp nie oddamy!

Tygodnik Echo Powiatu
26/08/2003 00:00
Kto widział ulicę Parkową w Chodakowie, kojarzy z pewnością jej oświetlenie. Rząd starych, niefunkcjonalnych lamp próbuje ofiarować przechodniom jakąś iluminację. Z marnym rezultatem. Lampy te może i ładnie wyglądają, ale pożytku - poza tym - nie ma z nich żadnego. Zdają się być wyjęte z innej epoki. Na pewno nie pasują do powiedzenia "trzeba iść z duchem czasu, postępu i nowoczesnej techniki". Ktoś mógłby powiedzieć, mniejsza o nie, a niech sobie stoją. Też bym tak powiedział, gdyby nie fakt, że owe lampy zagrażają naszemu bezpieczeństwu. Wystarczy trochę wyobraźni, by zrozumieć jak bardzo. Taka przerdzewiała lampa przy silniejszym podmuchu wiatru może się przewrócić i kogoś poranić, zniszczyć zaparkowany opodal samochód itd. itp. Burmistrz Bogumił Czubacki podjął działania (kierując się opinią konserwatora) zmierzające do poprawy tej sytuacji. Dla wygody mieszkańców stare lampy miały zostać wymienione na nowe: bezpieczne i przede wszystkim spełniające swoje prawdziwe zadanie (czyli rzeczywiście oświetlające ulicę). Spotkał się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem grupy starszych pań i panów, skandujących hasła w stylu "lamp nie oddamy", "spróbujcie je ruszyć, a się do nich przywiążemy". Rozumiem mieszkańców z ul. Parkowej, wychowali się z tymi lampami, bawili przy nich w chowanego i w berka. Ale, niestety, muszą też oni zrozumieć tak oczywiste dla innych współczesne wymogi i potrzeby (zwłaszcza, że burmistrz podjął te kroki głównie zmyślą o ich bezpieczeństwie i wygodzie). Tak to już jest, że nowe wypiera stare, (w przeciwnym razie skrobałbym ten artykuł na jakiejś glinianej tabliczce). Faktem jest także, że historii szacunek się należy, dlatego lampy z ulicy Parkowej nie trafiłyby na złom, a zostały przeniesione tam, gdzie najlepsze dla nich miejsce, to jest do muzeum (istniał projekt skrócenia lamp i wkomponowania ich w otoczenie muzeum, tak, by nie mogąc spełniać funkcji praktycznej, mogły chociaż nadal prezentować swe walory estetyczne i pamiątkowe). Tam nikomu by już nie zagrażały, a ich zabytkowe piękno napawałoby zwiedzających. Do głowy przychodzi mi tylko jedno rozwiązanie. Rozpisać referendum i pozwolić zadecydować ogółowi, bo w końcu jakim prawem wąska grupa z Parkowej decyduje w imieniu ogółu? Jakoś naiwnie wierzę w ludzki rozsądek i nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, w której mądrzy i praktyczni ludzie, stojący przed wyborem: nowe, lepsze, bezpieczne lub stare, gorsze i niebezpieczne, tyle, że ładne, wybiorą to drugie.
Sebastian Stępień
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    GEDEON 2003-08-26 00:00:00

    Lampa ważna rzecz,można pod nią czekać na ukochaną,można się o nią oprzeć po ciężkiej sobotniej nocy no i podobno najciemniej jest pod ,,lampą,,. Stosunek do lamp też może być różny,inny jest stosunek do lampy którą dostaliśmy od teściowej a zupełnie innym uczuciem darzymy lampę która była świadkiem naszego pierwszego pocałunku. Z zachowania ,,starszych pań i panów,, wnioskuję że mamy do czynienia z tym drugim rodzajem lamp i trzeba to panie Burmistrzu uszanować.Co do bezpieczeństwa to uważam że ustawienie lamp w muzeum też nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo skoro to takie stare lampy to i w muzeum mogły by się przewrócić i guza niejednemu zwiedzającemu nabić. Ostatnim najpoważniejszym argumentem za deportowaniem lamp z Chodakowa jest NOWOCZESNOŚĆ. Pan Sebastian Stępień jak mniemam reprezentujący linie Pana Burmistrza,przepełniony troską o wygodę mieszkańców Chodakowa dowodzi-,, Tak to już jest,że nowe wypiera stare,, i dalej poważna konkluzja autora ( w przeciwnym razie skrobał bym ten artykuł na glinianej tabliczce).Proponuje pozostawić skrobał.Jedyną lampą która oświeciła autora artykułu to lampa która wskazała rozwiązanie często praktykowane w demokracjach-referendum. Panie Burmistrzu stare jest piękne DEEP-PURPLE,LEED-ZEPPELIN.DEMONY trochę wyobraźni,dobrej woli i oczywiście fachowców a tych ci u nas dostatek.Z czasem jakieś porządne ławeczki,parę zadbanych kląbów może jakaś fontanna,bulwar z małymi kawiarenkami.A może tak---- O Panie wybacz mi że o tak dużo proszę , to samo w Sochaczewie
    Ps. Do zwolenników ślepej nowoczesności.
    Wolę stare wino od koko.
    Józef Siwak

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama