Banki PKO BP i BGŻ bez problemu wydały komornikowi dorobek życia pani Danuty mimo, że nie zgadzały się dane adresowe ani drugie imię. Nikt z banków nie poinformował pani Danuty, że wyczyścili jej konta. Od roku bezskutecznie walczy o odzyskanie pieniędzy. Do winy nie poczuwają się banki, komornik ani adwokat wierzyciela. Podjęliśmy interwencję w tej sprawie. W środę w Warszawie przed Rotundą PKO BP wraz z posłem Przemysławem Wiplerem zorganizowaliśmy konferencję "Lepiej w skarpecie niż w BGŻecie czy PKO BP". Przygotowujemy zmiany do Kodeksu Postępowania Cywilnego, aby takie sytuacje nie powtarzały się.
Występujemy do szeregu instytucji nadzorujących działalność, banków, komornika, adwokata wierzyciela. Domagamy się aby banki oddały pani Danucie oszczędności, przeprosiły i zadośćuczyniły.
Maciej Małecki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda tylko, że interwencja nastąpiła dopiero w momencie, kiedy sprawę nagłośniły media. W innym przypadku, podejrzewam, ze nikt by nic nie zrobił - ukradł to ukradł (to jest - przepraszam - pomylił się), niech się poszkodowana martwi - bo tak jest w 99% przypadków. No, ale cóż, w takim kraju żyjemy.
Dziś w trójce minister Gowin powiedział że poszkodowana dostanie zwrot pieniędzy z Ministerstwa Sprawiedliwości i to już za kilka dni. Mówił też że przyjrzy się pracy prokuratury w sochaczewie. Szacunek dla p.Gowina
ja juz dawno wspominałem zeby zamnkąc Sąd w sochaczewie. jest to jedna wielka wylengarnia nierubctwa ,nie chciejstwa ludzi karmionych naszymi podatkami . niech popracuja przez mies. w markecie za 1200zł to docenia ludzkie pieniadze które ludzie ciułają nawet i całymi latami .
WIELE SIĘ MÓWI I PISZE O TEJ BULWERSUJĄCEJ SPRAWIE WOBEC TEGO JA ZAPYTAM p.MAŁECKIEGO CZY WARTO BRONIĆ SĄDU, PROKURATURY? CZY NIE WSTYDZI SIĘ PAN ZA TAKIE POSTĘPOWANIE TEJ PLACÓWKI? WARTO WŁAŚNIE W TAKICH PRZYPADKACH ZASTANOWIĆ SIĘ NAD SENSEM DALSZYCH DZIAŁAŃ W OBRONIE CZEGO LUB KOGO?
Karol
A mi najbardziej "podobało się" tłumaczenie Pani z sochaczewskiej prokuratury, która powiedziała, że podjęli działania, gdy dowiedzieli się, że Pani Danuta jest ciężko chora i że był to dla nich argument do działania. To znaczy, że co? Jakby była zdrowa, to by nic nie robili?! Według informacji podawanych wczoraj w Faktach, poszkodowana odzyska pieniądze najwcześniej za kilka miesięcy. Ciekawe za co się będzie leczyć do tego czasu...
Moim skromnym zdaniem osoby z banków, prawnik wierzyciela, komornik powinni być pociągnięci do odpowiedzialności, bez żadnego tłumaczenia typu"każdy się może pomylić" jak to stwierdził komornik. Każdy z nich edukowany a prostych rzeczy sprawdzić nie mogli. A dla pani poszkodowanej zwrot pieniędzy i to tak jak jej zabrano a nie ma czekać kilka miesięcy do wyjaśnienia sprawy, plus zadośćuczynienie i przeprosiny z kwiatami. Co za chory kraj.
Po interwencji reporterów TVN24 oraz TTV minister Gowin zdecydował:
Gowin zawiesił komornika, który zajął konto kobiecie chorej na raka jagor, PAP, wideo: TTV/x-news 23.01.2013 , aktualizacja: 23.01.2013 20:42 Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin zawiesił dziś w czynnościach komornika przy Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia Ryszarda M., który usłyszał zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. Chodzi o zajęcie konta niewłaściwej osoby. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa ministra sprawiedliwości Patrycja Loose, postępowanie karne przeciwko komornikowi prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sochaczewie; Ryszard M. będzie zawieszony w swoich czynnościach do czasu wyjaśnienia sprawy.
Rzeczniczka poinformowała, że działania komornicze podejmowane przez Ryszarda M. są obecnie analizowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości i w najbliższym czasie zostanie podjęta decyzja o ewentualnym wszczęciu wobec niego postępowania dyscyplinarnego. Loose przypomniała jednocześnie, że zgodnie z art. 15 ust. 1 pkt 1 Ustawy o komornikach sądowych i egzekucji minister sprawiedliwości zawiesza komornika w czynnościach, jeżeli prowadzone jest przeciwko niemu postępowanie o umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe.
W efekcie tej pomyłki ciężko chora kobieta została pozbawiona prawie 30 tys. zł
Jak wynika z doniesień medialnych, Ryszard M. zajął konto niewłaściwej osoby, identyfikując ją tylko na podstawie imienia i nazwiska. - W efekcie tej pomyłki ciężko chora kobieta została pozbawiona prawie 30 tys. zł - podało MS.
W ostatnich dniach media opisywały przypadek Danuty Bińkowskiej z Sochaczewa, której komornik przez pomyłkę "wyczyścił" konto ze wszystkich oszczędności, łącznie z comiesięczną emeryturą. Było to niemal 28 tys. zł. W tym przypadku komornik wyegzekwował pieniądze od kobiety noszącej takie samo imię i nazwisko i mieszkającej w tym samym mieście, ale przy innej ulicy niż osoba, która zaciągnęła dług.
Adwokat podał komornikowi fałszywe dane
Według "Naszego Dziennika" wszystkie zawiadomienia o wszczęciu egzekucji były wysyłane na adres faktycznej dłużniczki. Tymczasem okradziona z oszczędności kobieta dowiedziała się o zajęciu jej pieniędzy z konta, gdy próbowała zapłacić w banku comiesięczne rachunki. Pani Bińkowska ustaliła więc dane komornika, który natychmiast wskazał, że winny jest pełnomocnik ustanowiony wierzyciela. Jak się okazało, adwokat w celu wyegzekwowania pieniędzy podał komornikowi fałszywe dane. Dostarczył mu numery PESEL dłużników, a także wyciąg z ksiąg wieczystych z zakreślonymi PESEL-ami dłużników. Tam numery się nie zgadzały, ale nikt tego nie zweryfikował - napisał "NDz".
Współczesne banki to jest wielkie nie porozumienie. Najpierw łupią ludzi z pieniędzy, później bankrutują, ludziska robią składkę na bank z naszych podatków, później znów nas łupią ewetualnie tak jak w tym przypadku legalnie dają kasę komornikowi-złodziejowi i tak w kółko do usranej smierci i jeden dzien dłużej.PozdrawiamDaniel
Z materiału który pokazała telewizja TTV wynika, że i owszem PESEL był ale nie dłużnika tylko Pani Danuty. Nie winie tu banku. W materiale bank nie jest wskazywany jako winny. Bank musiał dostać imię, nazwisko i PESEL. Adres zamieszkania nie musiał się zgadzać gdyż jest daną zmienną, a PESEL nie.
banki które udostępniły zajęcie konta nie patrząc na zgodność danych powinny beknąć w odszkodowaniu,decyzja o zajęciu konta nie zapada na szczeblu "panienki z okienka",tylko troszkę wyżej,i te kierowniki oszczędności,depozytów-tłumoki -powinni z własnej kieszeni zapłacić 3-5 krotność wyłudzonego ,zagrabionego mienia plus 10 razy tle komornik,pozwólcie że pożegnam się staropolskim piiii,piiiii.piiiii,piiii !mać!
Zmiany w przepisach są jak najbardziej potrzebne! W chwili obecnej komornik może - tak, jak Pani Danucie, odebrać oszczędności całego życia, nie sprawdzając, czy jest to właściwa osoba - nazwisko się zgadza, i wystarczy. Prawdziwości danych nie sprawdza ani komornik, ani bank, a często również wierzyciel. W związku z wykonywaną pracą zawodową mam do czynienia z podobnymi sprawami, i często trafiają do mnie dokumenty dotyczące ludzi, którzy np. zmarli kilka lat temu - tego też nikt nie sprawdza, najłatwiej jest wysłac pismo i puścić procedurę w ruch. A że w przypadku "pomyłki" taki komornik czy iny "przedstawiciel prawa" (cudzysłowy są zamierzone) jest bezkarny - to kogo to obchodzi?
lepiej mała konferencja niż żadna,Pan Poseł stanął na wysokości zadania-tylko czy na takie dictum banków,komornika,adwokata wierzyciela trzeba zmian w Kodeksie Postepowania Cywilnego-ile trwa proces (jeżeli wogóle ruszy) legislacyjny żeby ochronić bezbronnych przed GRABIEŻĄ,ZODZIEJSTWEM niewinnych ludzi przez te instytucje?czy nie wystarczy pomoc prawna i podanie do sądu banków oddających oszczędności swoich klientów na skinienie palcem jakiegoś pirackiego komornika?
Szkoda tylko, że interwencja nastąpiła dopiero w momencie, kiedy sprawę nagłośniły media. W innym przypadku, podejrzewam, ze nikt by nic nie zrobił - ukradł to ukradł (to jest - przepraszam - pomylił się), niech się poszkodowana martwi - bo tak jest w 99% przypadków. No, ale cóż, w takim kraju żyjemy.
Dziś w trójce minister Gowin powiedział że poszkodowana dostanie zwrot pieniędzy z Ministerstwa Sprawiedliwości i to już za kilka dni. Mówił też że przyjrzy się pracy prokuratury w sochaczewie. Szacunek dla p.Gowina
ja juz dawno wspominałem zeby zamnkąc Sąd w sochaczewie. jest to jedna wielka wylengarnia nierubctwa ,nie chciejstwa ludzi karmionych naszymi podatkami . niech popracuja przez mies. w markecie za 1200zł to docenia ludzkie pieniadze które ludzie ciułają nawet i całymi latami .