Daniel Janiak, burmistrz Sochaczewa, zaproponował powołanie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych. Celem jest likwidacja gmin obwarzankowych, do których należy również gmina Sochaczew. Po naszej publikacji na ten temat Urząd Miejski wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie.
Dzisiaj, 12 lutego na stronie Urzędu Miejskiego w Sochaczewie opublikowano oświadczenie Daniela Janiaka, burmistrza Sochaczewa, w sprawie jego inicjatywy dotyczącej powołania „Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych”. Stało się po naszym artykule, w którym poinformowaliśmy o celu tej inicjatywy. A jest nim likwidacja tak zwanych gmin obwarzankowych. Tym mianem określana jest i gmina Sochaczew.
Odnosząc się do naszego artykułu Daniel Janiak, burmistrz Sochaczewa, stwierdza, że: “W związku z publikacjami prasowymi dotyczącymi mojej inicjatywy powołania „Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych”, czuję się zobowiązany do przedstawienia pełnego, rzetelnego i spokojnego stanowiska w tej sprawie.
Przede wszystkim chcę jasno i jednoznacznie podkreślić: nie chodzi o likwidację jakiejkolwiek gminy, w tym Gminy Sochaczew. Nie jest to projekt wymierzony w kogokolwiek, ani w żaden konkretny samorząd. Nie jest to działanie lokalne, personalne ani doraźne. To inicjatywa o charakterze ogólnopolskim, systemowym i długofalowym.
W liście skierowanym do samorządowców 160 miast w Polsce otoczonych tzw. gminami obwarzankowymi nie użyłem ani razu nazwy „Gmina Sochaczew”, ani nie odniosłem się personalnie do wójta Dariusza Krupy. Intencją mojego pisma było rozpoczęcie ogólnopolskiej, eksperckiej dyskusji o przyszłości ustroju samorządowego w Polsce – po 35 latach jego funkcjonowania w niezmienionych granicach.
To nie jest projekt na dziś, ani na jutro, to projekt na dekady i zaproszenie do myślenia strategicznego.
Po 35 latach funkcjonowania odnowionego samorządu znajdujemy się w zupełnie innych realiach społecznych, gospodarczych i demograficznych niż w roku 1990. Zmieniły się przepływy ludności, model osadnictwa, rynek pracy, system finansowania JST, a także zakres zadań gmin.
Dziś w Polsce funkcjonuje 2479 gmin. Profesor Jerzy Hausner – były wicepremier i minister gospodarki – wprost wskazuje, że realnie nie da się utrzymać w Polsce 2,5 tysiąca gmin w obecnym modelu. Zmiany demograficzne, rosnące koszty usług publicznych oraz coraz bardziej skomplikowane zadania powodują, że potrzebna jest reforma systemowa, uwzględniająca ekonomiczne realia i nowe wyzwania.
Podobne stanowisko prezentuje wielu ekspertów zajmujących się finansami publicznymi i rozwojem regionalnym – wskazując, że przyszłość to silniejsze, bardziej zintegrowane obszary funkcjonalne, zdolne do planowania strategicznego i prowadzenia dużych inwestycji infrastrukturalnych.
W debacie publicznej pojawiło się słowo „likwidacja”. To uproszczenie, które budzi niepotrzebne emocje. Mówimy o konsolidacji, czyli łączeniu potencjałów w celu zwiększenia efektywności, a nie o niszczeniu czy odbieraniu tożsamości lokalnej. Mówimy o wspólnym organizmie administracyjnym, który lepiej odpowiada realnym powiązaniom społecznym i gospodarczym.
Doświadczenia miast i gmin miejsko-wiejskich, takich jak Mszczonów, Błonie czy Grodzisk Mazowiecki, pokazują, że zintegrowany model zarządzania przynosi bardzo dobre efekty rozwojowe. Regularnie znajdują się one w czołówkach rankingów gospodarczych i jakości życia.
W kontekście wielkich procesów inwestycyjnych, takich jak rozwój infrastruktury centralnej czy CPK, silny i zintegrowany podmiot samorządowy ma zupełnie inną pozycję negocjacyjną niż dwa odrębne, konkurujące organizmy.
Nie jest moją intencją ani kompetencją podejmowanie jednostronnych decyzji w sprawie zmiany granic. Takie zmiany – jeśli kiedykolwiek miałyby nastąpić – mogą wynikać wyłącznie z regulacji ustawowych i szerokiej reformy państwowej.
Dlatego proponuję powołanie ogólnopolskiego stowarzyszenia, którego zadaniem byłoby:
• wypracowanie wspólnego stanowiska miast wewnętrznych,
• przygotowanie analiz ekonomicznych i demograficznych,
• przedstawienie rządowi propozycji rozwiązań systemowych,
• prowadzenie merytorycznej, a nie emocjonalnej debaty.
Nie ma dziś żadnego sformalizowanego stowarzyszenia. Gdy zostanie ono utworzone – poinformujemy opinię publiczną o jego formule i członkach. Już teraz mogę jednak powiedzieć, że odzew ze strony samorządów jest bardzo duży – blisko połowa miast, do których wysłaliśmy zaproszenie, wyraziła zainteresowanie przystąpieniem do inicjatywy. To pokazuje, że problem ma charakter ogólnopolski i jest realnie odczuwany.
Relacje między jednostkami samorządu terytorialnego powinny opierać się na wzajemnym szacunku i dialogu. W mojej inicjatywie nie ma miejsca na konfrontację czy podważanie czyjejkolwiek autonomii. Jednocześnie – jako burmistrz miasta – mam obowiązek myśleć strategicznie o jego przyszłości i o przyszłości całego obszaru funkcjonalnego, w którym żyją nasi mieszkańcy.
Jeżeli obecny model współpracy między miastem a gminą nie rozwiązuje problemów infrastrukturalnych, finansowych czy planistycznych, mamy obowiązek szukać lepszych rozwiązań. Nie w emocjach. W dialogu. Na podstawie analiz. Z udziałem ekspertów.
To nie jest temat kampanijny. To nie jest temat na nagłówki straszące mieszkańców „likwidacją gminy”. To poważna dyskusja o przyszłości polskiego samorządu.
Apeluję o spokojną, merytoryczną rozmowę.
Apeluję o odejście od uproszczeń.
Apeluję o myślenie w perspektywie pokoleń.
Apeluję o szukanie korzyści – dla mieszkańców, przedsiębiorców, organizacji pozarządowych - wynikających z konsolidacji JST.
Jeżeli Polska ma się rozwijać równomiernie i odpowiedzialnie, potrzebujemy odwagi do rozmowy o reformie samorządowej. Nie teraz, natychmiast. Ale w sposób przemyślany, przepracowany i oparty na współpracy.
Naszym wspólnym celem nie jest likwidacja czegokolwiek. Naszym celem jest rozwój – silniejszy, bardziej sprawiedliwy i lepiej zorganizowany. Burmistrz Sochaczewa Daniel Janiak”
Nie będziemy się polemizować z treścią oświadczenia, ponieważ burmistrz potwierdził w nim nasze informacje, czyli plany likwidacji obwarzankowych, do których należy i gmina Sochaczew. Jednak dla dobra sprawy publikujemy dzisiaj pełną treść pisma, jakie Daniel Janiak wysłał do prezydentów i burmistrzów miast wewnętrznych.
Prosimy o jego uważne przeczytanie i porównanie go z oświadczeniem burmistrza:
“Szanowny Panie Burmistrzu,
Mam zaszczyt zaprosić Pana i reprezentowane przez Pana Miasto do grona miast zainteresowanych powołaniem stowarzyszenia pod roboczą nazwą „Ogólnopolskie Stowarzyszenie Miast Wewnętrznych”, którego celem będzie wspólne wypracowanie stanowiska dla polskich władz, zachęcającego do rozwiązania problemów, z którymi od ponad trzech dekad borykają się prezydenci i burmistrzowie 158 polskich miast otoczonych tzw. gminami obwarzankowymi – samorządami wiejskimi mającymi siedzibę w nienależących do nich miastach, stanowiących odrębne gminy miejskie.
Na temat ograniczania rozwoju miast otoczonych przez gminy obwarzankowe powstało wiele prac naukowych i opracowań rządowych. Po 35 latach funkcjonowania odnowionego samorządu czas rozpocząć poważną dyskusję o zmianach granic wybranych gmin, co przyniosłoby wiele korzyści, przede wszystkim ich mieszkańcom.
W 2013 roku zidentyfikowano 158 gmin obwarzankowych. W opublikowanym wówczas raporcie „Ocena sytuacji samorządów lokalnych” resort administracji wskazał na wysokie koszty utrzymywania podwójnej administracji i występowanie zjawiska pasażera na gapę – mieszkańca płacącego podatki w gminie wiejskiej, ale korzystającego z usług miejskich. Do tej listy każdy z nas, gospodarz miasta otoczonego przez gminę obwarzankową, z pewnością dodałby swoje argumenty – występowanie dwóch organów uchwałodawczych i wykonawczych, brak koordynacji wykonywania zadań, finansowanie całego katalogu usług, z których korzystają mieszkańcy gminy, ale opłacanego z budżetu, na który składają się mieszkańcy miasta, wymuszana zjawiskiem pasażera na gapę różnica w wysokości podatków lokalnych itd.
Zjawisko to wielokrotnie było opisywane i dyskutowane. Wyższe koszty utrzymania infrastruktury edukacyjnej, kulturalnej, sportowej i komunalnej w naturalny sposób zmuszają samorządy miast do szukania źródeł finansowania. Miasta nie mogą pozwolić sobie na obniżanie podatków, tymczasem gminy obwarzankowe mogą ich nie podnosić latami. Paradoksalnie, im lepsza jakość życia w mieście, tym więcej osób wyprowadza się do ościennych gmin – nadal korzystając z miejskiej infrastruktury, ale niższe podatki płacąc w gminach. Mieszkańcy gmin regularnie korzystają z dotowanej przez miasto komunikacji miejskiej, zapisują dzieci na zajęcia w miejskich centrach kultury i na treningi prowadzone przez miejskie kluby sportowe, korzystają z samorządowych kin, basenów, lodowisk, niebiletowanych wydarzeń kulturalnych i całej infrastruktury sportowej. Przez bliskość miejskich stadionów, domów kultury, muzeów, bibliotek, wójtowie gmin obwarzankowych czują się zwolnieni z obowiązku budowania takich jednostek i ich zadania w zasadzie ograniczają się do prowadzenia przedszkoli, szkół podstawowych, dostarczania mieszkańcom wody i bieżących napraw dróg lokalnych. Rosną dysproporcje w jakości życia, pogłębiają się różnice w regionie, a to nie służy rozwojowi naszych małych ojczyzn.
Gdy 35 lat temu kreślono granice polskich gmin, żyliśmy w zupełnie innych warunkach społeczno-ekonomicznych. Dziś, bogatsi o doświadczenia, musimy zachęcić władze centralne do reformy, by zastany kształt JST nie stał się trwałą barierą rozwoju kraju. Polska potrzebuje korekty podziału terytorialno-administracyjnego. Nie wyręczą nas lokalne referenda, wymagane prawem w przypadku zmiany granic gmin, gdyż ich skala i koszt byłyby ogromne a wyniki łatwe do przewidzenia. Jedynym skutecznym rozwiązaniem wydaje się specjalna regulacja prawna rangi ustawowej przyjęta w tym celu.
Korekta granic będzie wyzwaniem, dlatego już dziś warto uświadamiać mieszkańcom, jakie mogą osiągnąć korzyści. Większe samorządy lepiej radzą sobie, np. w sferze gospodarki odpadami, inwestując w skomplikowane, ale wydajne systemy gromadzenia, transportu i recyklingu śmieci. Ekonomiczny sens takich inwestycji rośnie, jeżeli obsługują one większy obszar. W bogatym katalogu korzyści warto wymienić także: zwiększenie dostępu do terenów inwestycyjnych generujących nowe miejsca pracy; zwiększenie jakości, dostępności i wydajności świadczonych usług; zdolność większych samorządów do dostarczania usług o wyższym standardzie; urealnienie granic administracyjnych w stosunku do zasięgu usług publicznych (np. lokalnego transportu publicznego, kultury); możliwość zatrudnienia bardziej wyspecjalizowanych pracowników; poprawa decyzyjności w sprawach nakładów inwestycyjnych (np. budowy oczyszczalni ścieków); zwiększenie potencjału finansowego gmin; lepsze wykorzystanie infrastruktury komunalnej, w tym sieci sanitarnej czy autobusów komunikacji zbiorowej.
Doskonałym przykładem spektakularnego rozwoju, wynikającego w głównej mierze z faktu, że dotyczy on samorządów miejsko-wiejskich, są miasta i gminy: Mszczonów, Błonie, Grodzisk Mazowiecki. Znajdziemy je niemal zawsze w pierwszej dziesiątce rankingów gospodarczych, inwestycyjnych, jakości życia w gminach itp. Od 35 lat ich prezydenci i burmistrzowie, sprawujący w pewnym sensie także mandat wójta, dbali o równomierny rozwój całej gminy, nie tylko ośrodka miejskiego. W efekcie z owoców sukcesu gospodarczego i społecznego na równi korzystają wszyscy mieszkańcy. Tak też może być w gminach otaczających szczelnie ośrodki miejskie.
W przypadku, gdy uzna Pan, że miasto, które Pan reprezentuje dotknięte jest opisanymi wyżej problemami i tak jak Sochaczew odczuwa pilną potrzebę ich rozwiązania, zachęcam do kontaktu z naszym urzędem w celu potwierdzenia woli przystąpienia do „Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych”. Będę zobowiązany za przesłanie deklaracji w tej sprawie do końca stycznia 2026 r. na adres: daniel.janiak@sochaczew.pl.
Koordynatorem działań przygotowawczych jest Sekretarz Miasta Sochaczew, Andrzej Wierzbicki (Urząd Miejski w Sochaczewie, ul. 1 Maja 16, 96-500 Sochaczew, sekretarz@sochaczew.pl, tel.: 693 555 422).
Pozwalam sobie zaproponować, aby szczegółowa formuła organizacyjno-prawna i programowa została opracowana wspólnie, w ramach wzajemnych kontaktów, po ustaleniu listy miast – przyszłych członków stowarzyszenia. Z wyrazami najwyższego szacunku Daniel Janiak”
PS. Dodajmy, że Dariusz Krupa, wójt gminy Sochaczew, o całej sprawie, czyli inicjatywie burmistrza dowiedział się od nas, a nie od Daniela Janiaka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pisałem, że będą niespodzianki z transportem miejskim też.
W swoim oświadczeniu Janiak uspokaja opinię publiczną, twierdząc, że jego inicjatywa nie dotyczy likwidacji żadnej gminy, a jedynie rozpoczęcia ogólnopolskiej, eksperckiej debaty o przyszłości samorządu. Używa łagodnego języka, mówi o „konsolidacji”, „dialogu” i „strategicznym myśleniu”. Natomiast w liście do burmistrzów i prezydentów miast Janiak wyraźnie pisze o potrzebie zmian granic gmin, argumentuje korzyści płynące z konsolidacji i wskazuje, że obecny podział administracyjny stanowi barierę rozwojową. List jest dużo bardziej jednoznaczny: enumeruje problemy gmin obwarzankowych, pokazuje ich nieefektywność i wzywa do działań prowadzących do reformy ustawowej. Różnica polega więc na tym, że oświadczenie minimalizuje i łagodzi przekaz, a list otwarcie przedstawia zamiar doprowadzenia do zmian granic gmin obwarzankowych jako celowej i koniecznej reformy. hipokryta! Oświadczenie jest komunikatem łagodzącym, defensywnym i eufemistycznym („konsolidacja”, „debata”, „projekt na dekady”), podczas gdy list jest operacyjny i jednoznacznie ukierunkowany na zmiany granic gmin poprzez działania ustawowe i szybkie zorganizowanie zaplecza stowarzyszeniowego. Ta rozbieżność uzasadnia zarzut hipokryzji komunikacyjnej: do opinii publicznej — „nie chodzi o likwidację”, do decydentów — „potrzebne są zmiany granic i korekta podziału”. Relacje i styl wobec gminy Sochaczew Oświadczenie: „Nie odnosiłem się personalnie do wójta… Relacje powinny opierać się na szacunku i dialogu.” List: Opisuje asymetrię obciążeń: gminy wiejskie korzystają z miejskich usług (komunikacja, kultura, sport, baseny, lodowiska) bez równoważnego finansowania; utrzymują niższe podatki, bo „miasto i tak zapewnia infrastrukturę”. Sprzeczność / hipokryzja: Publicznie — koncyliacyjnie. W liście — teza o strukturalnej niesprawiedliwości i implicite presja na integrację. Rozbieżność tonu może być odczytana jako podwójny przekaz.
DZIWI MNIE TEN PRZEKAZ BURMISTRZA ,BO JAK POWSTAWAŁY SAMORZADY W LATACH 90' TO BURMISTRZUNIO NASZ MIAŁ...3-LATKA !! I BYĆ MOZE NOSIŁ JESZCZE PAMPERSA !!WIEC JAK MOZE PAMIETAĆ ,JAK TO BYŁO PRZED ROKIEM 90 W MIESCIE CZY GMINIE ??A JA PAMIETAM ,I TO CO TERAZ PROPONUJE TA" INICJATYWA" TO JEST POWROT DO PODZIAŁOW TERYTORIALNYCH ZZA KOMUNY!! I HISTORIA KOŁO ZATOCZYŁA !PYTANIE TYLKO -CZY ZMNIEJSZY SIĘ O POŁOWE ROZBUCHANA SAMORZADOWA I GMINNA BIUROKRACJA ,A STAROSTWA POWIATOWE ZOSTANĄ ZLIKWIDOWANE, A JEGO KOMPETENCJE PRZENIESIONE DO RATUSZA MIASTA ,ZMNIEJSZY SIE TEŻ URZEDNICZA BIUROKRACJA ,TAKA JAK ZZA KOMUNY ,A MIESZKAŃCY BEDA PŁACIĆ NIŻSZE PODATKI LOKALNE ,A AKTY PRAWNE BEDA PRZESYŁANE NIE USTAWAMI CZY DYREKTYWAMI ,A Z KOMITETU CENTRALNEGO KC POPIS??A BURMISTRZ BEDZIE PRZYWOŻONY W TECZCE ŻE STOLYCY PO KLUCZU PARTYJNYM ,ZAMIAST POWSZECHNYCH WYBOROW MIESZKAŃCOW .TO ZNACZY, ŻE WRACAMY DO KOMUNY BIS!!A DROGI ,MOSTY I CHODNIKI NA PERYFERIACH WSI ,GMIN DALEJ BEDA BRUKOWANE I LESZOWANE ,JAK ZA KOMUNY .TO PO CO TYŁO TE GMINY DZIELIĆ ,JAK TERAZ BEDZIECIE JE ZNOW ŁĄCZYĆ POD JEDEN ZARZĄD I ZARZADZANIE CENTRALNE !!A MOŻE CHODZI O PODWYŻKI PODATKOW DLA MIESZKAŃCOW ,O NOWE OPŁATY ,ZOBOWIAZANIA KTORE MOZNA IM NARZUCIĆ PRZY OKAZJI ZAWIERUCHY TERYTORIALNEJ ??BO WIECEJ NAS UMIERA NIŻ SIE RODZI I ZARAZ NIE BEDZIE KTO UTRZYMYWAĆ TYCH KILKU SAMORZADOW I ROZBUCHANEJ SAMORZĄDOWEJ BIUROKRACJI !! TO TYM CO ZOSTALI ZWIEKSZYMY PRZY OKAZJI PODATKI,A MOZE WPROWADZIMY SZYBCIEJ TEN KATASTRALNY?? ZRESZTA JUZ URZEDNICY DEKLARUJA PRACE DO CZWARTKU ,WEDŁUG OSTATNIEGO PILOTAŻU MINISTRY RZADU ,BO WYSZŁO Z BADANIA, ZE ICH JEST PO PROSTU TAM ZA DUŻOW I PRACY DLA NICH NIE MA NA CAŁY TYDZIEŃ ,A ONI 8 GODZIN DZIENNIE MUSZA PRZERABIAĆ HERBATE NA MOCZ .KOMUŚ ZA MARZYŁA SIE KOMUNA BIS!!A MOZE BY TAK JECHAĆ NA ZACHÓD EUROPY I TAM PODPATRZEĆ FORMY ZARZADZANIA TERYTORIALNEGO ,A POTEM WPROWADZAĆ SPRAWDZONE U NAS ,BO W KOŃCU JESTEŚMY PONAD 20LAT EUROPEJCZYKAMI ?? I MOŻEMY CZERPAĆ WIEDZE Z ICH DOŚWIADCZEŃ .A NIE CO 30-40 LAT POWROT DO KOMUNY!!
DODAM TYLKO ,ZE TEN ROZWOJ OBWARZANKA WARSZAWY CZYLI MIEJSCOWOSCI, GMIN WOKOŁ STOLICY ,TO ICH EKSPANSJA ,ROZWOJ MIESZKALNICTWA ,DROG ,OBWODNIC ,OSIEDLI MIESZKANIOWYCH ,INFRASTRUKTURY CZY MIEJSC PRACY ,TO DOGONIMY MOŻE ZA 20LAT W STOSUNKU DO PARYŻA CZY MADRYTU ,RZYMU.WIEC CAŁY TEN ROZWOJ JESZCZE PRZED NAMI !!
W ramach takiej tzw.KONSOLIDACJI…powinno się rozważyć…żeby takie zadłużone miejskie samorządy zlikwidować i podłączyć do dobrze.. prosperującej gminy…w której naprawdę coś się dzieje…są inwestorzy i coś die tworzy…są kompetentni ludzie u urzędach..wójtowie..ale to chyba nie powinno powstać na wniosek takiego samorzadowca jak Janiak..i jego ekipa…profesor Regulski....twórca reformy Polski powiatowej..w 1999 roku był architektem tego podziału.
Jak będzie mniej urzędników jestem za! Juz nie długo zlikwidują wszystko nawet to co niejest do likwidacji.
Mleko sie rozlalo….jest jeszcze gmina Teresin i to co po niej zostanie..może Janiak przyłączy i Teresin.. są tam inwestorzy ..są miejsca pracy…W gminie Sochaczew jest chyba więcej nowych miejsc pracy i kołaczy nizli w mieście o tej samej nazwie…i to kusi Janiaków..
Zrobiło się głośno, to i oświadczenie napisane. Wspomniano o Grodzisku i Mszczonowie, tylko że jest duża różnica. Tam włodarze ściągali i nadal ściągają inwestorów, którzy tworzą miejsca pracy. A gdzie są inwestycje w Sochaczewie, które tworzyłyby miejsca pracy. Jedyne inwestycje jakie są w Sochaczewie, to deweloperskie. Bloki, bloki, bloki.
bo Grodzisk i Mszczonów maja włodarzy którzy mieli/maja głowe na karku a pan Janiak ma inna czesc ciała na karku
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jak złapią cię za rękę to mów że to nie twoja ręka. Skąd my to znamy?.
Czy działania pana burmistrza wpisują się w obietnicę z kampanii wyborczej?? Tak tylko się pytam. No co na to mocherowa?
Gminy powinny być zlikwidowane i podlegac pod miasto sochaczew cały powiat powinien inwestowac i zarabiać do wspolnego budżetu powiatu bo teraz okoliczne gminy są pasożytem dla miasta wszyscy z niego korzystaja ale nikt nie ponosi kosztów oprócz mieszkańców miasta.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
GMINA JAK I MIASTO WZAJEMNIE SIE PRZENIKAJĄ I UZUPEŁNIAJĄ ,A NIE, ZE JEDNI PASOŻYTUJA NA DRUGICH!!GMINY MAJĄ TEŻ LATEM IMPREZY Z KTORYCH KORZYSTAJĄ MIESZKANCY MIASTA ,MAJA NOWE PRZEDSZKOLA ,ŻŁOBKI ,DROGI ,CHODNIKI I BIBLIOTEKI,A ZAMIAST KILKU DOMÓW KULTURY ,TO MAJĄ STRAŻNICE OSP NA KAZDEJ WSI !!WIEC TE ARGUMENTY DO MNIE NIE TRAFIAJĄ ,NATOMIAST DRANSTWEM JEST, ZE MAŁE DZIECI Z SĄSIEDNIEJ ULICY SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR.6 NIE DOSTAŁY SIE TAM DO SWOJEJ SZKOŁY !!ZA TO CODZIENNIE WIDZĘ ,JAK NOWYMI FURAMI WYPASIONYMI MATKI WORZA DZIECI Z POZA MIASTA !!ALBO MATKI Z GMINY MIJAJA PO DRODZE ZE WSI ZE 3 PRZEDSZKOLA I WIOZĄ TE DZIECI DO MIASTA ,POWODUJĄC KORKI NA MOŚCIE ,A POTEM.PRETENSJA ZE MUSZA STAC DWA RAZY DZIENNIE W KORKACH NA MOŚCIE !!ALE TO JEST WINA ZNIESIONYCH PRZEPISOW O REJONIZACJI DZIECI !!BYŁA BY REJONIZACJA BYŁ BY PORZADEK W SZKOŁACH I PRZEDSZKOLACH.
Ciekawe co jeszcze wymyśli nasz burmistrz. Wymieńcie chociaż jedną rzecz co zrobił burmistrz dla mieszkańców miasta Sochaczew. Niech zajmie się poważnymi sprawami Sochaczewa np. niech pomyśli o rozpoczęciu rozmów w sprawie postawienia nowej drogi i chodnika na odcinku od tablicy gdzie zaczyna się Sochaczew do mostu. Na tym odcinku są straszne doły, autobusy czy to PKS czy ZKM się trzesą gdy mijają ten odcinek. Ale oczywiście ważniejsze dla burmistrza jest zrobienie festiwalu pod nazwą WSC- Festiwal i popisywaniu się na dniach Sochaczewa w sposób rapowania i wiele innych zbędnych rzeczy. Burmistrz szedł w 2024 z obietnicami że będzie zajmował się sprawami Sochaczewa. Niestety mijają dwa lata a pożytecznych rzeczy zrobionych przez burmistrza jest tyle że można policzyć to na palcach jednej ręki. Problem z bezdomnymi na PKP cały czas trwa. Jeśli Pan Burmistrz chcę zlikwidować Gminę Sochaczew to niech zrobi referendum w tej sprawie albo spotkanie co myślą o tym ludzie.
Rozpaprana sprawa północnej obwodnicy..od ulicy Młynarskiej do Warszawskiej…Czubacki to rozpoczął….nie ma kto zakończyć..
On nie jest nasz czyli mieszkańców miasta, on jest prezesa, posła i reszty pisu, no i gminy, której współczuję.
WSC festiwal i inne głupoty,a rozwoju zero Janiak w tym jest najlepszy.
A może by tak najpierw Rozlazłowską wyremontować.
Piękna odpowiedź taka wyważona ... Tylko w piśmie otwarcie Prezydent Sochaczewa pisze o zmuszeniu mieszkańców Gminy Sochaczewa do mieszkania na terenie miasta na zasadzie jakiejś rządowej specustawy i zakazie organizacji referendum w tej sprawie. Jak ktoś sobie nie radzi jako prezydent to niech zrezygnuje. Nikt na siłę ludzi na teren gmin nie zwozi. Poza tym szkoły, szpitale i tak są tak samo datowane z naszej kieszeni. Niech się lepiej prezydent zastanowi czemu część rodziców wozi dzieci do Sz.podst. gminnych a nie trzyma w Sochaczewie.
Burmistrz Janiak pisze o Gminie Sochaczew (wiejskiej), a dlaczego nie wspomniał o Gminie Nowa Sucha? Ta gmina też korzysta z tego, co jest w mieście. Żona nie pozwoliła?
Swoje dobra przetańcowali, to teraz chcą zabrać tym , którzy uczciwie zapracowali na swoją pozycję. Po prostu wstyd.
Patrząc na to oświadczenie i ruchy Janiaka można wysnuć wniosek, że miastem zarządza i podejmuje decyzje ChatGPT lub inny LLM
Likwidacja gmin obwarzankowych = finansowanie nieudolnego zarządzania miastem (patrz: długi) i festiwali(?). Największym problemem jak rozumiem jest fakt, iż gmina praktycznie każdy rok kończy z bilansem 0, w odróżnieniu od miasta. Jestem mieszkańcem gminy i nie przypominam sobie korzystania z infrastruktury, transportu (na marginesie żaden 'miejski' autobus nie kursuje po terenie gminy), kina czy basenu za darmo. Poza tym, istnieje w tym mieście (chyba) cos takiego jak karta mieszkańca, więc wystarczy zdywersyfikować ceny żeby przestać "sponsorować" ten gminny, drugi sort. P.S. może należałoby skończyć jakiś podstawowy kurs z zarządzania i finansów, a nie brać się za reformy samorządów.
Cytuję ,,Mieszkańcy gmin regularnie korzystają z dotowanej przez miasto komunikacji miejskiej, zapisują dzieci na zajęcia w miejskich centrach kultury i na treningi prowadzone przez miejskie kluby sportowe, korzystają z samorządowych kin, basenów, lodowisk, niebiletowanych wydarzeń kulturalnych i całej infrastruktury sportowej. Przez bliskość miejskich stadionów, domów kultury, muzeów, bibliotek, wójtowie gmin obwarzankowych czują się zwolnieni z obowiązku budowania takich jednostek i ich zadania w zasadzie ograniczają się do prowadzenia przedszkoli, szkół podstawowych, dostarczania mieszkańcom wody i bieżących napraw dróg lokalnych. Rosną dysproporcje w jakości życia, pogłębiają się różnice w regionie, a to nie służy rozwojowi naszych małych ojczyzn". Mam nadzieǰę, że przeczytają te opinie, wnioski i wynurzenia burmistrza Sochaczewa mieszkańcy gminy Nowa Sucha i pozostałych gmin powiatu sochaczewskiego którzy też korzystają na co dzień z łaski tego włodarza, to o Was sądzi człowiek z pis, wedlug niego jesteście Państwo niepotrzebnym obciążeniem dla miasta, zwykłymi pasożytami, którzy za nic nie płacą. Opadają ręce i szczęka też, ale to jest prawdziwe oblicze tych zakłamanych, obłudnych i fałszywych ludzi.
Najwiecej tych ludzi z ościennych gmin przyjeżdża na WSC FESTIWAL…. gdyby nie przybyli z ościennych gmin to festiwale i dni Sochaczewa świeciłyby…pustkami ..NOS DLA TABAKIERY…..czy może ..TABAKIERA DLA NOSA….PANIE JANIAK.???Niech pan nie organizuje dla nich takich imprez …nie biletowanych..za friko…dość tych kosztownych wydatków….
W jednym piśmie ten burmistrz kłamie i mija się z prawdą, a w drugim łże i konfabuluje.
Za robotę się brać a nie wyciągać łapy po pieniądze gminne,wszelkie inwestycje,firmy czy zakłady pracy są poza miastem,marzą się pieniążki z podatków, grunty miejskie wyprzedane, komu i za ile wiadomo,kasa pusta,nie ma skąd brać a apetyt jest.
Ponieważ miasto Sochaczew jest bardzo źle zarządzane, finanse miasta są w ruinie, szanse na poprawę tego stanu żadne, zapewne przejęcie gminy zakończy się taki sposób, że powiat sochaczewski przestanie istnieć, gmina Iłów zostanie przyłączona do powiatu płockiego, gmina Brochów znajdzie się w powiecie nowodworskim, gminy Rybno i Nowa Sucha trafią do województwa łódzkiego i powiatu łowickiego, zaś gmina Teresin będzie w powiecie żyrardowskim, miasto obwarzanek Sochaczew i gmina wiejska Sochaczew znajdą się w powiecie warszawskim zachodnim, i niech się tak stanie, dla dobra wszystkich mieszkańców.
To było już bardzo głośne…rozparcelowana gmina Teresin..do Grodziska.. Brochow …Nowy Dwór..i reszta jak na pisałeś…a powiat Sochaczewski…NICI…
Może miasto zacznie zatrudniać w ratuszu i szkołach więcej mieszkańców miasta. Wszędzie pełno urzędniczek i nauczycielek z sąsiednich gmin, a Sochaczewianie nie mogą znaleźć pracy w mieście. Mogą u siebie na wsi gospodarki prowadzić i nie mówcie, że robią tu zakupy bo Warszawska stoi w połowie z pustymi sklepami, a centrum pod miastem pełne. Nie ma z nich pożytku.
Pierwszego wywalić z urzędu tego burmistrza bo nie jest mieszkańcem socho.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Niech miasto obniży różne opłaty to ludzie nie będą uciekać. Dlaczego woda miejska kosztuje kilkanaście złotych a gminna niecałe trzy? Dlaczego miasto Sochaczew ma prawie najdroższą wodę w Polsce? Zlikwidujcie parę stołków to i oszczędnosci się znajdą, ludzie nie będą uciekać z miasta. A i mieszkańcy gminy przychylniej spojrzą nawet na poronione pomysły ;)
Ja poszedłbym o krok dalej - Ministerstwo Cyfryzacji dwoi się i troi nad rozwiązaniami informatycznymi za grube miliardy, ułatwiającymi cyfrową obsługę obywatela, dlatego proponuję wytrenować AI do kontaktu z interesantem, a dla nierozgarniętych postawić ze 20szt. kiosków multimedialnych lub stanowisk komputerowych na wzór kas samoobsługowych w supermarketach i jedną ogarniętą babę, zlikwidować oba urzędy, w tym starostwo powiatowe, ZUS i pozostałe urzędy administracji państwowej. Skoro przy wyrabianiu dowodu osobistego zbierane są odciski palców, to podpis dowolnego dokumentu profilem zaufanym, powinien być możliwy przyłożeniem skanowanego wtedy palca, do czytnika linii papilarnych. Ale byłby popłoch - ludzie po cztery pokolenia stołki grzeją, a tu "ciach" AI. Wszystko merytorycznie i grzecznie wytłumaczone, bez gwiazdorzenia wyższością urzędnika nad interesantem, czyli pracodawcą takiego urzędnika.
Nasz burmistrz pokazał swoje prawdziwe oblicze. Czego jeszcze więcej chcemy, dokładnie taki sam jest PiS patrzą tylko co by tu jeszcze zap.....ć. Dziwne, że burmistrz nie chce przyłączenia gminy Nowa Sucha do Sochaczewa, czy może mieć to związek z tym, że sekretarzem gminny jest, zgadnijcie kto?????. Czy to nie nazywam się nepotyzm? A co na to wszystko moherowa? Gdzie jej patriotyczno religijne komentarze.? Może warto zastanowić się nad głosowaniem nad odwołaniem p. Janiaka z funkcji burmistrza???
Jeżeli to tylko chodzi o przejęcie pieniędzy od gminy, zawsze bolało wszystkich burmistrzów Sochaczewa że nie czerpią zysków z firm i innych podmiotów które są w granicach gminy Sochaczew. Chodzi tylko o pieniądze z podatków.
Dlaczego niektóre komentarze zostają usunięte... ponieważ są niewygodne, bo ktoś w nich popiera Janiaka... śmieszni jesteście... uważacie się za takich super bo reagujecie na rzeczy które nie powinny sie wydarzyć. A tymczasem nie pozwalacie ludziom wyrażać swojego zdania i nakierowujecie ich na "swoją prawdę". I tak jestem za Burmistrzem Janiakiem!!!! Czy Wam się to podoba czy nie...
Bardzo dobra inicjatywa. Gminy obwarzanki prosperują dzięki miastom wewnętrznym, korzystają z ich infrastruktury, ale nie mają kosztów i jako takie nie mają racji bytu bez miast wewnętrznych. Przeciwko połączeniu z miastem jest przede wazystkim biurokracja gminna. Mieszkańcy mogą tylko zyskać, bo skorzystają na rozwoju miasta. Podatki lokalne też można "zamrozić", żeby nie było konfliktu. Brawo dla pana burmistrza.
Z czego korzystamy? Urząd, ośrodek zdrowia, sklep, usługi mamy w swoich gminach, a Szpital jest powiatowy i prowadzi do niego jedna, krótka i niebezpieczna droga
„Szafa miasta i pokój gminy” W pewnym mieście dzień zaczyna się wcześniej niż świt. O 5:30 budziki nie tyle dzwonią, co ogłaszają ewakuację. Samochody wyjeżdżają całymi stadami do pracy gdzie indziej. O 8:00 miasto może już odetchnąć. Sklepy patrzą w drzwi z nadzieją, punkty usługowe ćwiczą cierpliwość, a ulice mają czas na regenerację. Życie wraca dopiero wieczorem, gdy auta zlatują się na osiedla jak ptaki na nocleg i zajmują swoje gałęzie — czyli miejsca parkingowe. Obok toczy się spokojniejsze życie. Cisza, trochę więcej przestrzeni, rachunki mniej nerwowe. Nikt nie ucieka tam przed miastem — ludzie po prostu szukają oddechu. I tu pojawia się stary jak świat problem: co zrobić, gdy komuś nie mieści się szafa? Najprostsza odpowiedź brzmi: zrobić porządek w szafie. Najtrudniejsza pokusa: spojrzeć na pokój sąsiada. Bo choć można dyskutować o granicach, reformach i ustawach, to zdrowy rozsądek podpowiada jedno — własny bałagan nie daje prawa do cudzej przestrzeni. Nawet w imię najlepszych planów. W gruncie rzeczy wszyscy chcą tego samego: miasto — rozwoju, gmina — spokoju, mieszkańcy — normalnego życia. A może rozwiązanie nie leży w przesuwaniu granic na mapie, tylko w lepszym układaniu rzeczy we własnej szafie? Bo gdy każdy zacznie urządzać się kosztem sąsiada, to w końcu wszyscy zostaną z meblami na korytarzu i pytaniem: gdzie właściwie jest mój pokój? Każda kadencja kiedyś się kończy jak kartofle z obiadu.
Pisałem, że będą niespodzianki z transportem miejskim też.
W swoim oświadczeniu Janiak uspokaja opinię publiczną, twierdząc, że jego inicjatywa nie dotyczy likwidacji żadnej gminy, a jedynie rozpoczęcia ogólnopolskiej, eksperckiej debaty o przyszłości samorządu. Używa łagodnego języka, mówi o „konsolidacji”, „dialogu” i „strategicznym myśleniu”. Natomiast w liście do burmistrzów i prezydentów miast Janiak wyraźnie pisze o potrzebie zmian granic gmin, argumentuje korzyści płynące z konsolidacji i wskazuje, że obecny podział administracyjny stanowi barierę rozwojową. List jest dużo bardziej jednoznaczny: enumeruje problemy gmin obwarzankowych, pokazuje ich nieefektywność i wzywa do działań prowadzących do reformy ustawowej. Różnica polega więc na tym, że oświadczenie minimalizuje i łagodzi przekaz, a list otwarcie przedstawia zamiar doprowadzenia do zmian granic gmin obwarzankowych jako celowej i koniecznej reformy. hipokryta! Oświadczenie jest komunikatem łagodzącym, defensywnym i eufemistycznym („konsolidacja”, „debata”, „projekt na dekady”), podczas gdy list jest operacyjny i jednoznacznie ukierunkowany na zmiany granic gmin poprzez działania ustawowe i szybkie zorganizowanie zaplecza stowarzyszeniowego. Ta rozbieżność uzasadnia zarzut hipokryzji komunikacyjnej: do opinii publicznej — „nie chodzi o likwidację”, do decydentów — „potrzebne są zmiany granic i korekta podziału”. Relacje i styl wobec gminy Sochaczew Oświadczenie: „Nie odnosiłem się personalnie do wójta… Relacje powinny opierać się na szacunku i dialogu.” List: Opisuje asymetrię obciążeń: gminy wiejskie korzystają z miejskich usług (komunikacja, kultura, sport, baseny, lodowiska) bez równoważnego finansowania; utrzymują niższe podatki, bo „miasto i tak zapewnia infrastrukturę”. Sprzeczność / hipokryzja: Publicznie — koncyliacyjnie. W liście — teza o strukturalnej niesprawiedliwości i implicite presja na integrację. Rozbieżność tonu może być odczytana jako podwójny przekaz.
DZIWI MNIE TEN PRZEKAZ BURMISTRZA ,BO JAK POWSTAWAŁY SAMORZADY W LATACH 90' TO BURMISTRZUNIO NASZ MIAŁ...3-LATKA !! I BYĆ MOZE NOSIŁ JESZCZE PAMPERSA !!WIEC JAK MOZE PAMIETAĆ ,JAK TO BYŁO PRZED ROKIEM 90 W MIESCIE CZY GMINIE ??A JA PAMIETAM ,I TO CO TERAZ PROPONUJE TA" INICJATYWA" TO JEST POWROT DO PODZIAŁOW TERYTORIALNYCH ZZA KOMUNY!! I HISTORIA KOŁO ZATOCZYŁA !PYTANIE TYLKO -CZY ZMNIEJSZY SIĘ O POŁOWE ROZBUCHANA SAMORZADOWA I GMINNA BIUROKRACJA ,A STAROSTWA POWIATOWE ZOSTANĄ ZLIKWIDOWANE, A JEGO KOMPETENCJE PRZENIESIONE DO RATUSZA MIASTA ,ZMNIEJSZY SIE TEŻ URZEDNICZA BIUROKRACJA ,TAKA JAK ZZA KOMUNY ,A MIESZKAŃCY BEDA PŁACIĆ NIŻSZE PODATKI LOKALNE ,A AKTY PRAWNE BEDA PRZESYŁANE NIE USTAWAMI CZY DYREKTYWAMI ,A Z KOMITETU CENTRALNEGO KC POPIS??A BURMISTRZ BEDZIE PRZYWOŻONY W TECZCE ŻE STOLYCY PO KLUCZU PARTYJNYM ,ZAMIAST POWSZECHNYCH WYBOROW MIESZKAŃCOW .TO ZNACZY, ŻE WRACAMY DO KOMUNY BIS!!A DROGI ,MOSTY I CHODNIKI NA PERYFERIACH WSI ,GMIN DALEJ BEDA BRUKOWANE I LESZOWANE ,JAK ZA KOMUNY .TO PO CO TYŁO TE GMINY DZIELIĆ ,JAK TERAZ BEDZIECIE JE ZNOW ŁĄCZYĆ POD JEDEN ZARZĄD I ZARZADZANIE CENTRALNE !!A MOŻE CHODZI O PODWYŻKI PODATKOW DLA MIESZKAŃCOW ,O NOWE OPŁATY ,ZOBOWIAZANIA KTORE MOZNA IM NARZUCIĆ PRZY OKAZJI ZAWIERUCHY TERYTORIALNEJ ??BO WIECEJ NAS UMIERA NIŻ SIE RODZI I ZARAZ NIE BEDZIE KTO UTRZYMYWAĆ TYCH KILKU SAMORZADOW I ROZBUCHANEJ SAMORZĄDOWEJ BIUROKRACJI !! TO TYM CO ZOSTALI ZWIEKSZYMY PRZY OKAZJI PODATKI,A MOZE WPROWADZIMY SZYBCIEJ TEN KATASTRALNY?? ZRESZTA JUZ URZEDNICY DEKLARUJA PRACE DO CZWARTKU ,WEDŁUG OSTATNIEGO PILOTAŻU MINISTRY RZADU ,BO WYSZŁO Z BADANIA, ZE ICH JEST PO PROSTU TAM ZA DUŻOW I PRACY DLA NICH NIE MA NA CAŁY TYDZIEŃ ,A ONI 8 GODZIN DZIENNIE MUSZA PRZERABIAĆ HERBATE NA MOCZ .KOMUŚ ZA MARZYŁA SIE KOMUNA BIS!!A MOZE BY TAK JECHAĆ NA ZACHÓD EUROPY I TAM PODPATRZEĆ FORMY ZARZADZANIA TERYTORIALNEGO ,A POTEM WPROWADZAĆ SPRAWDZONE U NAS ,BO W KOŃCU JESTEŚMY PONAD 20LAT EUROPEJCZYKAMI ?? I MOŻEMY CZERPAĆ WIEDZE Z ICH DOŚWIADCZEŃ .A NIE CO 30-40 LAT POWROT DO KOMUNY!!