Reklama

Likwidacja gminy Sochaczew - oświadczenie burmistrza

Daniel Janiak, burmistrz Sochaczewa, zaproponował powołanie Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych. Celem jest likwidacja gmin obwarzankowych, do których należy również gmina Sochaczew. Po naszej publikacji na ten temat Urząd Miejski wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie.

Dzisiaj, 12 lutego na stronie Urzędu Miejskiego w Sochaczewie opublikowano oświadczenie Daniela Janiaka, burmistrza Sochaczewa, w sprawie jego inicjatywy dotyczącej powołania „Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych”. Stało się po naszym artykule, w którym poinformowaliśmy o celu tej inicjatywy. A  jest nim likwidacja tak zwanych gmin obwarzankowych. Tym mianem określana jest i gmina Sochaczew. 

 

Oświadczenie burmistrza

 

Odnosząc się do naszego artykułu Daniel Janiak, burmistrz Sochaczewa, stwierdza, że:   “W związku z publikacjami prasowymi dotyczącymi mojej inicjatywy powołania „Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych”, czuję się zobowiązany do przedstawienia pełnego, rzetelnego i spokojnego stanowiska w tej sprawie.
Przede wszystkim chcę jasno i jednoznacznie podkreślić: nie chodzi o likwidację jakiejkolwiek gminy, w tym Gminy Sochaczew. Nie jest to projekt wymierzony w kogokolwiek, ani w żaden konkretny samorząd. Nie jest to działanie lokalne, personalne ani doraźne. To inicjatywa o charakterze ogólnopolskim, systemowym i długofalowym.
W liście skierowanym do samorządowców 160 miast w Polsce otoczonych tzw. gminami obwarzankowymi nie użyłem ani razu nazwy „Gmina Sochaczew”, ani nie odniosłem się personalnie do wójta Dariusza Krupy. Intencją mojego pisma było rozpoczęcie ogólnopolskiej, eksperckiej dyskusji o przyszłości ustroju samorządowego w Polsce – po 35 latach jego funkcjonowania w niezmienionych granicach.
To nie jest projekt na dziś, ani na jutro, to projekt na dekady i zaproszenie do myślenia strategicznego.
Po 35 latach funkcjonowania odnowionego samorządu znajdujemy się w zupełnie innych realiach społecznych, gospodarczych i demograficznych niż w roku 1990. Zmieniły się przepływy ludności, model osadnictwa, rynek pracy, system finansowania JST, a także zakres zadań gmin.
Dziś w Polsce funkcjonuje 2479 gmin. Profesor Jerzy Hausner – były wicepremier i minister gospodarki – wprost wskazuje, że realnie nie da się utrzymać w Polsce 2,5 tysiąca gmin w obecnym modelu. Zmiany demograficzne, rosnące koszty usług publicznych oraz coraz bardziej skomplikowane zadania powodują, że potrzebna jest reforma systemowa, uwzględniająca ekonomiczne realia i nowe wyzwania.
Podobne stanowisko prezentuje wielu ekspertów zajmujących się finansami publicznymi i rozwojem regionalnym – wskazując, że przyszłość to silniejsze, bardziej zintegrowane obszary funkcjonalne, zdolne do planowania strategicznego i prowadzenia dużych inwestycji infrastrukturalnych.
W debacie publicznej pojawiło się słowo „likwidacja”. To uproszczenie, które budzi niepotrzebne emocje. Mówimy o konsolidacji, czyli łączeniu potencjałów w celu zwiększenia efektywności, a nie o niszczeniu czy odbieraniu tożsamości lokalnej. Mówimy o wspólnym organizmie administracyjnym, który lepiej odpowiada realnym powiązaniom społecznym i gospodarczym.
Doświadczenia miast i gmin miejsko-wiejskich, takich jak Mszczonów, Błonie czy Grodzisk Mazowiecki, pokazują, że zintegrowany model zarządzania przynosi bardzo dobre efekty rozwojowe. Regularnie znajdują się one w czołówkach rankingów gospodarczych i jakości życia.
W kontekście wielkich procesów inwestycyjnych, takich jak rozwój infrastruktury centralnej czy CPK, silny i zintegrowany podmiot samorządowy ma zupełnie inną pozycję negocjacyjną niż dwa odrębne, konkurujące organizmy.
Nie jest moją intencją ani kompetencją podejmowanie jednostronnych decyzji w sprawie zmiany granic. Takie zmiany – jeśli kiedykolwiek miałyby nastąpić – mogą wynikać wyłącznie z regulacji ustawowych i szerokiej reformy państwowej.
Dlatego proponuję powołanie ogólnopolskiego stowarzyszenia, którego zadaniem byłoby:
• wypracowanie wspólnego stanowiska miast wewnętrznych,
• przygotowanie analiz ekonomicznych i demograficznych,
• przedstawienie rządowi propozycji rozwiązań systemowych,
• prowadzenie merytorycznej, a nie emocjonalnej debaty.
Nie ma dziś żadnego sformalizowanego stowarzyszenia. Gdy zostanie ono utworzone – poinformujemy opinię publiczną o jego formule i członkach. Już teraz mogę jednak powiedzieć, że odzew ze strony samorządów jest bardzo duży – blisko połowa miast, do których wysłaliśmy zaproszenie, wyraziła zainteresowanie przystąpieniem do inicjatywy. To pokazuje, że problem ma charakter ogólnopolski i jest realnie odczuwany.
Relacje między jednostkami samorządu terytorialnego powinny opierać się na wzajemnym szacunku i dialogu. W mojej inicjatywie nie ma miejsca na konfrontację czy podważanie czyjejkolwiek autonomii. Jednocześnie – jako burmistrz miasta – mam obowiązek myśleć strategicznie o jego przyszłości i o przyszłości całego obszaru funkcjonalnego, w którym żyją nasi mieszkańcy.
Jeżeli obecny model współpracy między miastem a gminą nie rozwiązuje problemów infrastrukturalnych, finansowych czy planistycznych, mamy obowiązek szukać lepszych rozwiązań. Nie w emocjach. W dialogu. Na podstawie analiz. Z udziałem ekspertów.
To nie jest temat kampanijny. To nie jest temat na nagłówki straszące mieszkańców „likwidacją gminy”. To poważna dyskusja o przyszłości polskiego samorządu.
Apeluję o spokojną, merytoryczną rozmowę.
Apeluję o odejście od uproszczeń.
Apeluję o myślenie w perspektywie pokoleń.
Apeluję o szukanie korzyści – dla mieszkańców, przedsiębiorców, organizacji pozarządowych - wynikających z konsolidacji JST.
Jeżeli Polska ma się rozwijać równomiernie i odpowiedzialnie, potrzebujemy odwagi do rozmowy o reformie samorządowej. Nie teraz, natychmiast. Ale w sposób przemyślany, przepracowany i oparty na współpracy.
Naszym wspólnym celem nie jest likwidacja czegokolwiek. Naszym celem jest rozwój – silniejszy, bardziej sprawiedliwy i lepiej zorganizowany. Burmistrz Sochaczewa Daniel Janiak” 

Reklama

 

Od redakcji

 

Nie będziemy się polemizować z treścią oświadczenia, ponieważ burmistrz potwierdził w nim nasze informacje, czyli plany likwidacji obwarzankowych, do których należy i gmina Sochaczew. Jednak dla dobra sprawy publikujemy dzisiaj pełną treść pisma, jakie Daniel Janiak wysłał do prezydentów i burmistrzów miast wewnętrznych.
Prosimy o jego uważne przeczytanie i porównanie go z oświadczeniem burmistrza: 

“Szanowny Panie Burmistrzu,
Mam zaszczyt zaprosić Pana i reprezentowane przez Pana Miasto do grona miast zainteresowanych powołaniem stowarzyszenia pod roboczą nazwą „Ogólnopolskie Stowarzyszenie Miast Wewnętrznych”, którego celem będzie wspólne wypracowanie stanowiska dla polskich władz, zachęcającego do rozwiązania problemów, z którymi od ponad trzech dekad borykają się prezydenci i burmistrzowie 158 polskich miast otoczonych tzw. gminami obwarzankowymi – samorządami wiejskimi mającymi siedzibę w nienależących do nich miastach, stanowiących odrębne gminy miejskie.
Na temat ograniczania rozwoju miast otoczonych przez gminy obwarzankowe powstało wiele prac naukowych i opracowań rządowych. Po 35 latach funkcjonowania odnowionego samorządu czas rozpocząć poważną dyskusję o zmianach granic wybranych gmin, co przyniosłoby wiele korzyści, przede wszystkim ich mieszkańcom.
W 2013 roku zidentyfikowano 158 gmin obwarzankowych. W opublikowanym wówczas raporcie „Ocena sytuacji samorządów lokalnych” resort administracji wskazał na wysokie koszty utrzymywania podwójnej administracji i występowanie zjawiska pasażera na gapę – mieszkańca płacącego podatki w gminie wiejskiej, ale korzystającego z usług miejskich. Do tej listy każdy z nas, gospodarz miasta otoczonego przez gminę obwarzankową, z pewnością dodałby swoje argumenty – występowanie dwóch organów uchwałodawczych i wykonawczych, brak koordynacji wykonywania zadań, finansowanie całego katalogu usług, z których korzystają mieszkańcy gminy, ale opłacanego z budżetu, na który składają się mieszkańcy miasta, wymuszana zjawiskiem pasażera na gapę różnica w wysokości podatków lokalnych itd.
Zjawisko to wielokrotnie było opisywane i dyskutowane. Wyższe koszty utrzymania infrastruktury edukacyjnej, kulturalnej, sportowej i komunalnej w naturalny sposób zmuszają samorządy miast do szukania źródeł finansowania. Miasta nie mogą pozwolić sobie na obniżanie podatków, tymczasem gminy obwarzankowe mogą ich nie podnosić latami. Paradoksalnie, im lepsza jakość życia w mieście, tym więcej osób wyprowadza się do ościennych gmin – nadal korzystając z miejskiej infrastruktury, ale niższe podatki płacąc w gminach. Mieszkańcy gmin regularnie korzystają z dotowanej przez miasto komunikacji miejskiej, zapisują dzieci na zajęcia w miejskich centrach kultury i na treningi prowadzone przez miejskie kluby sportowe, korzystają z samorządowych kin, basenów, lodowisk, niebiletowanych wydarzeń kulturalnych i całej infrastruktury sportowej. Przez bliskość miejskich stadionów, domów kultury, muzeów, bibliotek, wójtowie gmin obwarzankowych czują się zwolnieni z obowiązku budowania takich jednostek i ich zadania w zasadzie ograniczają się do prowadzenia przedszkoli, szkół podstawowych, dostarczania mieszkańcom wody i bieżących napraw dróg lokalnych. Rosną dysproporcje w jakości życia, pogłębiają się różnice w regionie, a to nie służy rozwojowi naszych małych ojczyzn.
Gdy 35 lat temu kreślono granice polskich gmin, żyliśmy w zupełnie innych warunkach społeczno-ekonomicznych. Dziś, bogatsi o doświadczenia, musimy zachęcić władze centralne do reformy, by zastany kształt JST nie stał się trwałą barierą rozwoju kraju. Polska potrzebuje korekty podziału terytorialno-administracyjnego. Nie wyręczą nas lokalne referenda, wymagane prawem w przypadku zmiany granic gmin, gdyż ich skala i koszt byłyby ogromne a wyniki łatwe do przewidzenia. Jedynym skutecznym rozwiązaniem wydaje się specjalna regulacja prawna rangi ustawowej przyjęta w tym celu.
Korekta granic będzie wyzwaniem, dlatego już dziś warto uświadamiać mieszkańcom, jakie mogą osiągnąć korzyści. Większe samorządy lepiej radzą sobie, np. w sferze gospodarki odpadami, inwestując w skomplikowane, ale wydajne systemy gromadzenia, transportu i recyklingu śmieci. Ekonomiczny sens takich inwestycji rośnie, jeżeli obsługują one większy obszar. W bogatym katalogu korzyści warto wymienić także: zwiększenie dostępu do terenów inwestycyjnych generujących nowe miejsca pracy; zwiększenie jakości, dostępności i wydajności świadczonych usług; zdolność większych samorządów do dostarczania usług o wyższym standardzie; urealnienie granic administracyjnych w stosunku do zasięgu usług publicznych (np. lokalnego transportu publicznego, kultury); możliwość zatrudnienia bardziej wyspecjalizowanych pracowników; poprawa decyzyjności w sprawach nakładów inwestycyjnych (np. budowy oczyszczalni ścieków); zwiększenie potencjału finansowego gmin; lepsze wykorzystanie infrastruktury komunalnej, w tym sieci sanitarnej czy autobusów komunikacji zbiorowej.
Doskonałym przykładem spektakularnego rozwoju, wynikającego w głównej mierze z faktu, że dotyczy on samorządów miejsko-wiejskich, są miasta i gminy: Mszczonów, Błonie, Grodzisk Mazowiecki. Znajdziemy je niemal zawsze w pierwszej dziesiątce rankingów gospodarczych, inwestycyjnych, jakości życia w gminach itp. Od 35 lat ich prezydenci i burmistrzowie, sprawujący w pewnym sensie także mandat wójta, dbali o równomierny rozwój całej gminy, nie tylko ośrodka miejskiego. W efekcie z owoców sukcesu gospodarczego i społecznego na równi korzystają wszyscy mieszkańcy. Tak też może być w gminach otaczających szczelnie ośrodki miejskie.
W przypadku, gdy uzna Pan, że miasto, które Pan reprezentuje dotknięte jest opisanymi wyżej problemami i tak jak Sochaczew odczuwa pilną potrzebę ich rozwiązania, zachęcam do kontaktu z naszym urzędem w celu potwierdzenia woli przystąpienia do „Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Miast Wewnętrznych”. Będę zobowiązany za przesłanie deklaracji w tej sprawie do końca stycznia 2026 r. na adres: daniel.janiak@sochaczew.pl.
Koordynatorem działań przygotowawczych jest Sekretarz Miasta Sochaczew, Andrzej Wierzbicki (Urząd Miejski w Sochaczewie, ul. 1 Maja 16, 96-500 Sochaczew, sekretarz@sochaczew.pl, tel.: 693 555 422).
Pozwalam sobie zaproponować, aby szczegółowa formuła organizacyjno-prawna i programowa została opracowana wspólnie, w ramach wzajemnych kontaktów, po ustaleniu listy miast – przyszłych członków stowarzyszenia. Z wyrazami najwyższego szacunku  Daniel Janiak”

Reklama

PS. Dodajmy, że Dariusz Krupa, wójt gminy Sochaczew, o całej sprawie, czyli inicjatywie burmistrza dowiedział się od nas, a nie od Daniela Janiaka.  

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/02/2026 12:11
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek burczy mucha - niezalogowany 2026-02-12 12:15:27

    Pisałem, że będą niespodzianki z transportem miejskim też.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    create by AI - niezalogowany 2026-02-12 12:15:34

    W swoim oświadczeniu Janiak uspokaja opinię publiczną, twierdząc, że jego inicjatywa nie dotyczy likwidacji żadnej gminy, a jedynie rozpoczęcia ogólnopolskiej, eksperckiej debaty o przyszłości samorządu. Używa łagodnego języka, mówi o „konsolidacji”, „dialogu” i „strategicznym myśleniu”. Natomiast w liście do burmistrzów i prezydentów miast Janiak wyraźnie pisze o potrzebie zmian granic gmin, argumentuje korzyści płynące z konsolidacji i wskazuje, że obecny podział administracyjny stanowi barierę rozwojową. List jest dużo bardziej jednoznaczny: enumeruje problemy gmin obwarzankowych, pokazuje ich nieefektywność i wzywa do działań prowadzących do reformy ustawowej. Różnica polega więc na tym, że oświadczenie minimalizuje i łagodzi przekaz, a list otwarcie przedstawia zamiar doprowadzenia do zmian granic gmin obwarzankowych jako celowej i koniecznej reformy. hipokryta! Oświadczenie jest komunikatem łagodzącym, defensywnym i eufemistycznym („konsolidacja”, „debata”, „projekt na dekady”), podczas gdy list jest operacyjny i jednoznacznie ukierunkowany na zmiany granic gmin poprzez działania ustawowe i szybkie zorganizowanie zaplecza stowarzyszeniowego. Ta rozbieżność uzasadnia zarzut hipokryzji komunikacyjnej: do opinii publicznej — „nie chodzi o likwidację”, do decydentów — „potrzebne są zmiany granic i korekta podziału”. Relacje i styl wobec gminy Sochaczew Oświadczenie: „Nie odnosiłem się personalnie do wójta… Relacje powinny opierać się na szacunku i dialogu.” List: Opisuje asymetrię obciążeń: gminy wiejskie korzystają z miejskich usług (komunikacja, kultura, sport, baseny, lodowiska) bez równoważnego finansowania; utrzymują niższe podatki, bo „miasto i tak zapewnia infrastrukturę”. Sprzeczność / hipokryzja: Publicznie — koncyliacyjnie. W liście — teza o strukturalnej niesprawiedliwości i implicite presja na integrację. Rozbieżność tonu może być odczytana jako podwójny przekaz.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Lola - niezalogowany 2026-02-12 16:14:53

    DZIWI MNIE TEN PRZEKAZ BURMISTRZA ,BO JAK POWSTAWAŁY SAMORZADY W LATACH 90' TO BURMISTRZUNIO NASZ MIAŁ...3-LATKA !! I BYĆ MOZE NOSIŁ JESZCZE PAMPERSA !!WIEC JAK MOZE PAMIETAĆ ,JAK TO BYŁO PRZED ROKIEM 90 W MIESCIE CZY GMINIE ??A JA PAMIETAM ,I TO CO TERAZ PROPONUJE TA" INICJATYWA" TO JEST POWROT DO PODZIAŁOW TERYTORIALNYCH ZZA KOMUNY!! I HISTORIA KOŁO ZATOCZYŁA !PYTANIE TYLKO -CZY ZMNIEJSZY SIĘ O POŁOWE ROZBUCHANA SAMORZADOWA I GMINNA BIUROKRACJA ,A STAROSTWA POWIATOWE ZOSTANĄ ZLIKWIDOWANE, A JEGO KOMPETENCJE PRZENIESIONE DO RATUSZA MIASTA ,ZMNIEJSZY SIE TEŻ URZEDNICZA BIUROKRACJA ,TAKA JAK ZZA KOMUNY ,A MIESZKAŃCY BEDA PŁACIĆ NIŻSZE PODATKI LOKALNE ,A AKTY PRAWNE BEDA PRZESYŁANE NIE USTAWAMI CZY DYREKTYWAMI ,A Z KOMITETU CENTRALNEGO KC POPIS??A BURMISTRZ BEDZIE PRZYWOŻONY W TECZCE ŻE STOLYCY PO KLUCZU PARTYJNYM ,ZAMIAST POWSZECHNYCH WYBOROW MIESZKAŃCOW .TO ZNACZY, ŻE WRACAMY DO KOMUNY BIS!!A DROGI ,MOSTY I CHODNIKI NA PERYFERIACH WSI ,GMIN DALEJ BEDA BRUKOWANE I LESZOWANE ,JAK ZA KOMUNY .TO PO CO TYŁO TE GMINY DZIELIĆ ,JAK TERAZ BEDZIECIE JE ZNOW ŁĄCZYĆ POD JEDEN ZARZĄD I ZARZADZANIE CENTRALNE !!A MOŻE CHODZI O PODWYŻKI PODATKOW DLA MIESZKAŃCOW ,O NOWE OPŁATY ,ZOBOWIAZANIA KTORE MOZNA IM NARZUCIĆ PRZY OKAZJI ZAWIERUCHY TERYTORIALNEJ ??BO WIECEJ NAS UMIERA NIŻ SIE RODZI I ZARAZ NIE BEDZIE KTO UTRZYMYWAĆ TYCH KILKU SAMORZADOW I ROZBUCHANEJ SAMORZĄDOWEJ BIUROKRACJI !! TO TYM CO ZOSTALI ZWIEKSZYMY PRZY OKAZJI PODATKI,A MOZE WPROWADZIMY SZYBCIEJ TEN KATASTRALNY?? ZRESZTA JUZ URZEDNICY DEKLARUJA PRACE DO CZWARTKU ,WEDŁUG OSTATNIEGO PILOTAŻU MINISTRY RZADU ,BO WYSZŁO Z BADANIA, ZE ICH JEST PO PROSTU TAM ZA DUŻOW I PRACY DLA NICH NIE MA NA CAŁY TYDZIEŃ ,A ONI 8 GODZIN DZIENNIE MUSZA PRZERABIAĆ HERBATE NA MOCZ .KOMUŚ ZA MARZYŁA SIE KOMUNA BIS!!A MOZE BY TAK JECHAĆ NA ZACHÓD EUROPY I TAM PODPATRZEĆ FORMY ZARZADZANIA TERYTORIALNEGO ,A POTEM WPROWADZAĆ SPRAWDZONE U NAS ,BO W KOŃCU JESTEŚMY PONAD 20LAT EUROPEJCZYKAMI ?? I MOŻEMY CZERPAĆ WIEDZE Z ICH DOŚWIADCZEŃ .A NIE CO 30-40 LAT POWROT DO KOMUNY!!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama