Cześć Wujo,
koniec marca, a w nim, jak w przysłowiu, mocno się gotowało, głównie za sprawą - nowej - postaci na polskiej, politycznej, scenie. Mowa o Danielu Obajtku. Najpierw myślałem Obajtek, O! Bajtek, lub może …sam Bajtek - czyli jedno z pierwszych czasopism poświęconych tematyce komputerowej. Otóż nie! Przecież z komputerami ten pan nie miał i chyba nie ma?, nic wspólnego. Szybciej ze studiem nagrań. Jakieś taśmy, jakieś rozmowy. Przyznaje trochę wstyd, że o takie rzeczy czepiają się pana Obajtka. Przecież każdemu zdarza się „rzucać mięsem”. Tym bardziej, że nasz bohater, jest chory (na zdrowego przecież nie wygląda), zmaga się z zespołem Tourette’a. W Polsce każdy ma swój zespół, w Sochaczewie mamy zespół Bzura, jest i zespół Orkan…
Wróćmy do pana Obajtka, pochodzi on z rodziny o konserwatywnych poglądach, ale nie rozumiem, dlaczego jego wujo go szkaluje, mówiąc straszne, brzydkie rzeczy o czasach, gdy pan Daniel pracował w jego firmie. Złośliwi donoszą, że 30 października 2013 do Sądu Okręgowego w Sieradzu wpłynął akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom działającym w grupie „Prezesa”, wśród których znalazł się pan Daniel Obajtek. W akcie oskarżenia znalazły się zarzuty: przyjęcia korzyści majątkowej w wysokości 50 tys. złotych i dwukrotnego wprowadzenia w błąd właścicieli zakładu Elektroplast w Stróży odnośnie ilości dostarczonego towaru na kwoty odpowiednio – 315 tys. zł oraz co najmniej 1 075 847,62 zł. Jak można być takim zakłamanym pismakiem, przecież sam Jarosław Kaczyński pisał panu Danielu: "Jest nie tylko człowiekiem gospodarczego sukcesu, ale też człowiekiem misji".
Samą MISJĘ pan Obajtek rozpoczął w technikum weterynaryjnym uczył się pewnie m.in. "jak doić ...", "jak robić w konia", "przerabiać w osła" czy "jak dobrze żyć z kaczkami". Niestety z tej zacnej szkoły został usunięty (to pewnie złośliwość nauczycieli, którzy nie dostrzegli w nim biznesowego geniuszu, filantropa i miłośnika zwierząt). Na jego obronę zacytuje kolejne słowa, Jarosława Kaczyńskiego: "Ma ogromne możliwości, ma niezwykłą determinację i coś takiego, co daje pan Bóg, a co trudno zdefiniować. Aurę, która pozwala mu ludzi mobilizować, jednoczyć wokół jakiegoś celu".
Zresztą niejedna osoba mi mówiła: w życiu najważniejsze są cele, niektórzy mają je np. w Warszawie na Rakowieckiej:) Kariera pana Obajtka, na złość złych ludzi, nabiera tempa; w latach 2002–2006 był radnym gminy Pcim, a w latach 2006–2015 był wójtem gminy Pcima. Sam Pcim to duża, pięciotysięczna wieś w Beskidzie Makowskim. W marcu 2008 za sprawą reklamy pewnego polskiego banku było o tej miejscowości bardzo głośno. Otóż, angielski aktor komediowy John Cleese z legendarnej grupy Monty Pythona, chcąc udowodnić swoją polskość, zapewniał, że ma ciocię z Pcimia. Na początku wójt gminy, Daniel Obajtek, w wywiadzie wyraził swoje oburzenie („Jako gospodarz gminy muszę dbać o jej dobre imię. Nie pozwolę, aby ktoś robił cyrk z naszej miejscowości”), ale szybko zmienił zdanie i podjął współpracę z bankiem, który obiecał wybudowanie w Pcimiu placu zabaw. Co więcej, podczas lokalnego Święta Kliszczaka odbywa się konkurs na „Ciocię z Pcimia”, a ja nie chwaląc się mam Ciebie, wujka z Francji:)
O bohaterze dzisiejszego listu, już sam prezes PiS-u podkreślił, że Daniel Obajtek jest "nadzieją". - Nadzieją nie naszego obozu politycznego, nie jakiejś grupy partykularnej, tylko po prostu Polski. Wszystkich Polaków, którzy chcą po prostu dobra naszego narodu. (...) On jest taką (...) wyróżniającą się postacią. Nie chcę tutaj używać określenia "gwiazda", bo to może w tym kontekście nie najlepsze określenie, ale naprawdę człowiek niezwykły - powiedział pan Kaczyński.
Wujo, wyobraź sobie, że tak zacny człowiek, erudyta nie czuje się bezpiecznie. Pan Obajtek nie tak dawno powiedział: „Panowie parlamentarzyści ujawniają moje miejsce zamieszkania, podjeżdżają ludzie, moje dziecko płacze, latają drony - gdzie tu jest bezpieczeństwo?” - wymieniał. Po tych słowach sam poczułem się nieco zaniepokojony, koło mojego bloku, też jeżdżą samochody, latają samoloty, chodzą nieznani mi ludzie, dziwnie na mnie patrzą – strach wyjść na miasto. Nie dość, że przed żoną czuję nieopisany respekt, to jeszcze, to samo, czuje przed ludźmi, których nie znam. Na całe szczęście są ludzie dobrej woli i zamawiają ogłoszenia popierające pana Obajtka - zdjęcie 2
Na koniec informacja, którą otrzymałem od kolegi Daniela, związana z obostrzeniami dotyczącymi „walki” z koronowirusem. W kościołach, mają być od teraz, trzy osoby na krzyż. I na sam koniec coś optymistycznego, młodzież może być fajna, zaradna i przedsiębiorcza, u mnie na drzwiach prowadzących do klatki schodowej pojawiła się taka oto ulotka - zdjęcie 1. Po prostu super i gratulacje dla Wiktora.
Pozdrawiam serdecznie
Twój siostrzeniec Seban.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Napisz raz do psychiatry.
Oho 96% wyborców PIS broni Obajtka.... dobre sobie. Coz wyborcy PIS to jednak kretyni
Seban może cie nie stac na psychiatre to sie dołożymy bo coraz gorzej to wygląda oj niedobrze a oddział w Socho zlikwidowany.
Prawda jest prosta wyborcy PiS lubią być okradani z własnych pieniędzy i jeszcze na złodziej głosują .Dzisiaj byłem przypadkowym świadkiem rozmowy dwóch Pań w wieku wskazującym na wojenne doświadczenia . Rozmawiały o zniesieniu podatku od emerytur i ciesząc się jak dzieci a licząc przy tym ile to im przybędzie . Nie zastanowiły się jednak , że te pieniądze w zębach oddadzą na inne podatki . Ot i wyborcy PiSu - ciemna kościelna masa.
A ty co? Oświecona lgbt komuna?
Napisz raz do psychiatry.
Seban, i wystarczy
Oho 96% wyborców PIS broni Obajtka.... dobre sobie. Coz wyborcy PIS to jednak kretyni