Wakacje w pełni, my też działamy z nieco większą dawką letniego
luzu i nawet w Amatorskiej Lidze MMA daje się odczuć wakacyjny
klimat. W pierwszą sobotę lipca octagon Amatorskiej Ligi MMA
przeniósł się ze sportowej hali na otwartą przestrzeń Kąpieliska
"Chorwacja" w Jurkowie k/Bochni - a dokładnie na taflę
tamtejszego akwenu... Już po raz drugi w historii platforma
przycumowana do pomostu unosiła pełnowymiarowy octagon wraz z
walczącymi w nim fighterami, sędziami i trenerami. Widzowie
zgromadzili się licznie na plaży, gdzie mogli jednocześnie
korzystać z dobrodziejstw sprzyjającego opalaniu się słońca, jak i
podziwiać zmagania prezentujących coraz wyższy poziom uczestników,
biorących udział w walkach eliminacyjnych. By zaakcentować
zbliżający się finisz zawodów, organizator, p. Tomasz Knap,
zdecydował się na spektakularne przedsięwzięcie: octagon wraz ze
wszystkimi finalistami przepłynął zbiornik i zacumowany został po
drugiej jego stronie. Niecodzienny widok przyciągnął uwagę niemal
wszystkich plażowiczów, stąd walki finałowe rozgrywały się na
oczach licznej widowni. W tych niezwykłych jak na zawody MMA warunkach wystartować
zdecydowała się również czteroosobowa reprezentacja sochaczewskiego
Dragona w składzie: Anna Majewska, Radosław Goszcz, Przemysław
Zalewski i Łukasz Lozze. Znana już sochaczewskiej publiczności
amatorska Mistrzyni Polski MMA 2013 do swoich walk podczas ALMMA 63
przygotowywała się i wychodziła w przerwach między sędziowaniem.
Walka finałowa w Turnieju Kobiet OFS do 61 kg przebiegała od samego
początku na warunkach Ani, która kontrolowała ją przez cały czas we
wszystkich płaszczyznach - tak w stójce, jak i w parterze, do
którego przeniosła pojedynek pięknym obaleniem. Tym samym jedenasta
już zwycięska walka Ani zapewniła jej kolejny złoty krążek. Natomiast w Turnieju Junior kat. do 70 kg swoich sił postanowił
spróbować Radek Goszcz, który do tej pory miał na koncie tylko
starty w formule BJJ. Decyzja okazała się jak najbardziej słuszna -
bez najmniejszych problemów Radek dotarł do finałów :) W walce o
złoto po wyrównanej wymianie w stójce zdecydował się na dość
ryzykowną, bo kończącą się niejednokrotnie niepowodzeniem, akcję -
wskoczył przeciwnikowi do gardy. Zrobił to jednak na tyle szybko i
umiejętnie, ze w odpowiednim momencie wyłapał nieosłoniętą głowę
przeciwnika i zdołał dopiąć duszenie gilotynowe. Złoty medal
oczywiście zawisł na jego szyi :) Debiutujący również w formule MMA Przemysław Zalewski postanowił
wziąć udział w turnieju w kategorii wagowej niższej niż swoja
zwykła waga - i odnalazł się w niej wręcz świetnie. Do pierwszego w
swojej amatorskiej karierze finału wyszedł naładowany energią,
która pozwoliła mu na dynamiczną pracę w stójce, po której
sprowadził walkę do "swojej" płaszczyzny, tj. parteru.
Założenie i dopięcie duszenia tętniczego nie zajęło mu wiele czasu
- i pierwsze złoto w formule MMA trafiło w jego ręce. Łukasz Lozze w walce o srebro był może nieco mniej finezyjny niż
jego klubowi koledzy, za to niewątpliwie bardzo skuteczny. Po
krótkiej wymianie ciosów w stójce "superciężki" Dragona
fantastycznym, efektownym obaleniem przeniósł walkę do płaszczyzny
parteru, gdzie zmuszenie przeciwnika do poddania było już tylko
kwestią chwili. Firmowa technika naszego "ciężkiego"
reprezentanta, Piotrka Kaczyńskiego, tj. "duszenie klatą"
(vel. "duszenie na Kaczora") nie dała najmniejszych szans
również przeciwnikowi Łukasza. W ten oto sposób z Jurkowa 4 - osobowy team Dragona powrócił z trzema złotymi i
jednym srebrnym medalem - co dało nam trzecie miejsce w klasyfikacji drużynowej. Kolejna
"ALMMA Wakacyjna" już została zapowiedziana na 4 lipca
przyszłego roku. A my tymczasem zaczynamy przygotowania do naszego
obozu, na który wyruszamy wraz z Żyrardowskim Klubem "Thien
Long" już 18 lipca.
Olga Mialkos
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze