Zataczająca coraz szersze kręgi afera w Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie nie uszła uwagi ogólnopolskich mediów.
Jako pierwsze o sprawie informowało radio RMF FM. Wczoraj wieczorem duży materiał z Sochaczewa i Młodzieszyna pokazała stacja Polsat News. Ten informacyjny kanał kontynuuje sprawę dziś na swojej antenie. Reporterka Polsatu od rana jest w Sochaczewie i Młodzieszynie. Sprawą zainteresowało się ponoć także Radio Zet.
Wczoraj w sochaczewskiej prokuraturze były też kamery TVP oraz fotoreporterzy Super Expressu.
Właśnie ta gazeta poświęca najwięcej miejsca aferze w Domu Pomocy Społecznej. Na swojej stronie internetowej www.se.pl umieściła artykuł na tzw. czołówce, czyli na najważniejszym miejscu, tuż obok informacji o tym, że Robert Lewandowski jest podejrzany o pobicie kibica. Tytuł, jak to w Super Expressie bardzo mocny:
W artykule możemy przeczytać m.in:
Jest areszt dla złodziejek z Domu Pomocy Społecznej pod Sochaczewem! Dyrektorka Justyna N. (45 l.) i główna księgowa Elżbieta G. (61 l.) zakute w kajdany tłumaczyły się wczoraj przed sądem ze swoich matactw. Ich łupem padł nie tylko sprzęt kupiony na lewe faktury, ale też kieszonkowe pensjonariuszy. Pracownicy i rodziny pacjentów są w szoku.Justyna N. (45 l.), do niedawna dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Młodzieszynie, wczoraj w Sądzie Rejonowym w Sochaczewie nie była już taka sprytna. Skulona przed salą rozpraw płakała, że nie chce trafić za kraty. Najbliżsi pocieszali ją, że będzie dobrze, ale sąd postanowił inaczej.
W dalszej części artykułu autor pisze o podejrzeniach wobec zatrzymanych:
(...) Kupowały sobie pralki, lodówki i inne sprzęty oraz buty, markowe ubrania i jedzenie, a faktury wystawiały na DPS. Kradły również przyznawane przez starostwo pieniądze na premie dla pracowników. Nie powstrzymały się nawet przed penetrowaniem kieszeni i kont schorowanych pensjonariuszy, a niektórych namówiły ponoć do przepisania im działek:.
A tekst kończy się stwierdzeniem:
Złodziejskiej bandzie grozi nawet 10 lat więzienia. Pracownicy i bliscy osób przebywających w ośrodku są w szoku. - Zostawiłam tu brata Kacpra, który jest po udarze, bo wierzyłam, że nic mu nie grozi. Zawsze byliśmy zadowoleni z tego miejsca, pani dyrektor wydawała się taką miłą kobietą - powiedziała Hanna Duch (60 l.) z Rembertowa.
Całość można znaleźć pod tym adresem:
http://www.se.pl/wydarzenia/kronika-kryminalna/bezczelne-zodziejki-z-domu-opieki-pod-sochaczewem-aresztowane_377413.html
O sprawie pisze też Gazeta Wyborcza
Tekst jeszcze rano był jednym z pięciu najważniejszych na portalu gazeta.pl. Obecnie można go znaleźć w dziale Wiadomości na głównej stronie portalu.
Artykuł ma dwa tytuły
Oszustki z DPS pobierały 2/3 premii dla pracowników.
Wielka afera w sochaczewskim Domu Pomocy Społecznej.
Autor Piotr Machajski pisze m.in:
Cały Sochaczew mówi o "gigantycznej aferze" (...). Na początek prokuratura postawiła zarzuty czterem pracownicom DPS-u: Justynie N.-S., dyrektorce ośrodka; Elżbiecie G., głównej księgowej; Elżbiecie R., kierowniczce działu opiekuńczo-terapeutycznego oraz Barbarze P.
Dotyczy on tego, że "wspólnie i w porozumieniu" dokonały oszustwa na kwotę ponad 280 tys. zł. Zdaniem prokuratury zrobiły to, "podbierając" przez cztery lata pieniądze z premii przeznaczonych dla pracowników DPS-u. Np. zamiast 1,5 tys. zł premii, pracownik dostawał tylko 500 zł.
- Do tej pory przesłuchano już kilkanaście osób, nie wykluczamy kolejnych zarzutów i zatrzymań kolejnych osób - mówi prokurator Śmigielska-Kowalska.
Cały artykuł znajdą Państwo pod tym adresem:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,15325493,Wielka_afera_w_sochaczewskim_Domu_Pomocy_Spolecznej.html#hpnews=warszawa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze