Reklama

Meloman - fotograf

Tygodnik Echo Powiatu
10/02/2005 15:28
W poprzednią niedzielę dane mi było relacjonowanie dla czytelników sympatycznej imprezy - koncertu noworoczno-karnawałowego sochaczewskiej Orkiestry Kameralnej CAMERATA MAZOVIA. Koncert odbywał się w chodakowskim MOK-u. Być może narażę się mojej redaktor naczelnej, ale robienie zdjęć szło mi nieskoro. Powód jest prosty - kocham muzykę, a orkiestra grała pięknie. Faktycznie, wolałbym usiąść i posłuchać w miłym towarzystwie wielu znajomych, których spotkałem na sali. Ale służba nie drużba i zdjęcia pstrykałem! Jeden z melomanów, poruszony moim barbarzyńskim przeszkadzaniem w słuchaniu, postanowił zrobić zdjęcie mnie (sic!) podczas, cóż... wykonywania obowiązków służbowych. „Ty pstrykasz muzyków, to my pstrykniemy ciebie”, przynajmniej tak to odebrałem. W dziennikarskim fachu raczej trudno liczyć na brak stresów, ale, przyznam szczerze, akurat to zachowanie zupełnie mnie oszołomiło. Prawdopodobnie dlatego, że moje intencje były jak najlepsze.
Niejednokrotnie musiałem już bronić media lokalne przed ich dezawuowaniem. Rozumiem, że gdybym miał plakietkę „Rzeczpospolitej”, „Wyborczej” czy „Faktu”, ów meloman-fotograf byłby bardziej powściągliwy w robieniu mi zdjęć. Dziennikarze tych gazet (szczególnie ostatniej z wymienionych) obfotografowaliby go jak złoto i napisali prosto z mostu, co o tym sądzą. Je jednak pozostałem wstrząśnięty i nie zrobiłem nic. Do reszty również straciłem radość słuchania muzyki, którą i tak słuchałem jednym uchem. Tym niemniej nie każdy mieszkaniec naszego powiatu mógł być na koncercie i myślę, że ludziom tym należy się krótka relacja i kilka zdjęć. To nie jest żadna kokieteria, ale nasze działania, bez świadomości, że piszemy i działamy dla kogoś, nie miałyby najmniejszego sensu.
Ciągle jeszcze dla wielu ludzi muzyka poważna jest czymś arystokratycznym, cokolwiek przez to rozumieć. W pewnych kręgach chodzi się do filharmonii i opery z obowiązku. Wiem, bo widziałem na własne oczy. Często bez wrażliwości muzycznej i wrażliwości w ogóle. Zdaje mi się, że z czymś takim mieliśmy tu do czynienia. Nie wiem, co ów ekstremalny meloman zrobił z moim zdjęciem. Może pokazuje je znajomym, może oprawił w ramki i powiesił nad łóżkiem. Wiem natomiast, co ja zrobiłem z moimi. Pokazałem je Wam, naszym czytelnikom.

Andrzej Gąsiorowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama