Reklama

Michał Gołkowski o świecie polskiego stalkera

Kulturka
09/05/2013 22:33

2 maja w Sochaczewie miało miejsce spotkanie autorskie z Sochaczewianinem Michałem Gołkowskim, zorganizowane przez Stowarzyszenie Kolektyw twórczy Sochaczew i pismo „Kulturka” wokół wydanej niedawno książki "Ołowiany świt".

 

Książka jest debiutem literackim Gołkowskiego. Jej ogólnopolską premierę zaplanowano na dzień 26 kwietnia, będący kolejną rocznicą awarii elektrowni jądrowej w Czarnobylu, nie bez przyczyny, bowiem fabuła wychodzi od tego właśnie wydarzenia. 

 

Autor „Ołowianego świtu”, zdając sobie sprawę z tego, że w kilka dni po ukazaniu się na rynku wydawniczym książka może nie być jeszcze znana nawet w zarysie, wprowadził czytelników w jej tematykę.

Reklama

Pojęciami kluczowymi, bez których poznania nie wejdziemy w świat „Ołowianego świtu”, są słowa „zona” i „stalker”. Gołkowski opowiedział o książce braci Arkadija i Borysa Strugackich „Piknik na skraju drogi”, filmie Andrieja Tarkowskiego z 1979 roku, katastrofie w Czarnobylu, serii gier komputerowych związanych akcją z Czarnobylem – w których  pojawiają się owe słowa.

 

Sam Gołkowski jest stalkerem. Jego hobby, ukryte w skrócie ASG (Air Soft Gun) to rozgrywki z użyciem pneumatycznych replik broni palnej strzelających kompozytowymi kulkami, ćwiczenia taktyczne, treningi paramilitarne. Na spotkanie przyszedł w tzw. „szpeju” –  wyposażeniu składającym się ze stroju z osprzętem wojskowym, który zakłada, by realizować swoją pasję. Na przebranie udało mu się namówić także kolegów. Poproszony, bez problemu zacytował z pamięci fragment swojej książki.

Reklama

 

Książka przedstawia losy polskiego stalkera, który wkracza do czarnobylskiej Zony (strefa zamknięta wokół terenów objętych katastrofą), chcąc poznać jej tajemnice. Dni mijają na wyprawach w teren, poszukiwaniu artefaktów i wszystkiego, co tylko może się przydać - od broni po informacje. Każda chwila to walka o przetrwanie oraz podróż do wnętrza siebie. Na 360 stronach znajdziemy zbiór powiązanych ze sobą opowiadań. Akcja książki dzieje się w roku 2013, pierwszoosobowa narracja pomaga utożsamić się z bohaterem.  

Reklama

 

Pojawiły się pytania płynące od zgromadzonych w „Pełnej Qulturce”. Dotyczyły m.in. pracy nad książką, osadzenia akcji w tym, a nie innym miejscu, wyposażenia stalkera, elementów biografii w kreacji bohatera, chęci wyjazdu do Czarnobyla, ewentualnej kontynuacji tytułu, jego przesłania. Gołkowski wspomniał o „Stalkerze” Jacka Kaczmarskiego, przybyli na spotkanie zaś o „Stalkerze” Zbigniewa Hołdysa, filmie „Czarnobyl. Reaktor strachu”.

 

27 kwietnia w dniu premiery książki w księgarni Empik w Warszawie, jak powiedział twórca, wykupiono cały nakład książki, dowożono jeszcze z pobliskiej placówki Empik, a fani już biegli do kolejnej. Z pewnością na tak duże zainteresowanie książką wpływ ma barwny, zajmujący i przekonujący styl wypowiedzi Gołkowskiego. Zanim do księgarni trafił „Ołowiany świt” jego tematyka była eksplorowana w cyklu filmów dokumentalnych, kręconych w starej mleczarni w Giżycach, pn. „Tajemnice Zony”, na kanale Youtube „Fabryki Słów”, wydawcy książki. Narratorem i głównym bohaterem jest Michał Gołkowski. Poza tym „Ołowiany świt” nie jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla fanów świata Stalkera. Michał Gołkowski mówi – Odbiorcą mojej książki jest każdy.  Założyłem sobie, że to nie będzie książka dla zagorzałych fanów świata stalkera, znawców specjalistycznego słownictwa. Dla mnie drugo- , albo wręcz trzeciorzędną rzeczą jest, żeby po książkę tę sięgnął fan stalkera, o wiele cenniejszy jest dla mnie każdy spoza, który ją chociażby weźmie do ręki z ciekawości. -

Reklama

 

Autor zachęca do formułowania opinii o „Ołowianym świcie” (do czasu lokalnej, sochaczewskiej, premiery książki pojawiło się ich dwanaście) . Nie zakłada tylko i wyłącznie pozytywnych, ciekaw jest wszystkich. Mówi: - Przy narracji w pierwszej osobie liczby pojedynczej w czasie rzeczywistym bohaterem nie jestem „ja” czy „on”, ale sam czytelnik. Odbiór jednej książki przez osoby patrzące przez pryzmat samego siebie może być diametralnie różny. Z dziką chęcią przeczytam wszystkie recenzje jakie napiszecie i prześlecie, Moglibyśmy się spotkać także na omówienie książki po przeczytaniu jej przez Was. -

Reklama

 

My również zachęcamy czytelników „Kulturki” do wypowiedzi pod poniższym postem oraz do przesyłania recenzji na adres mailowy pisma kulturkakts@gmail.com. Najlepsze recenzje zostaną  opublikowane w „Kulturce” i na stronie e-sochaczew.pl. Dodatkową motywacją niech będzie autograf autora na książce.

 

W najbliższą sobotę o godz. 14.10 Michał Gołkowski gościć będzie w Radiu Fama. Zapraszamy do słuchania.

 

Justyna Marciniak

 

Stowarzyszenie Kolektyw Twórczy Sochaczew oraz redaktorzy „Kulturki” dziękują sochaczewskiej księgarni J.O.G.A. dzięki uprzejmości której w trakcie spotkania autorskiego z Michałem Gołkowskim można było zakupić jego książkę oraz pubowi Pełna Qlturka za udostepnienie miejsca na owo wydarzenie.

Reklama

 

Zamieszczone do niniejszego tekstu zdjęcia wykonała Sylwia Bolczak.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama