W ubiegłym roku na liście osób ubiegających się o przydział mieszkania z miejskiej puli znajdowały się 102 rodziny. Dziś większość z nich ma już dach nad głową. Burmistrz i Społeczna Komisja Mieszkaniowa przydzielili w 2006 roku aż 77 mieszkań, z których 18 stanowiły lokale mieszkalne, a 59 lokale socjalne. - To przede wszystkim kryterium dochodowe decyduje o przyznaniu lokalu mieszkalnego lub socjalnego. Jeśli rodzina ma 600 zł dochodu to wiadomo, że nie będzie w stanie regularnie płacić czynszu, rachunków za ciepłą wodę i centralne ogrzewanie. Niezamożnym rodzinom możemy zaproponować tylko lokal socjalny, gdzie czynsz jest znacznie niższy niż w komunalnych. Sytuację rodzin bardzo poprawiła budowa bloku socjalnego przy ul. Fabrycznej 4, gdzie z relatywnie złych do dobrych warunków przeniesiono 30 rodzin. Opuszczone przez nich mieszkania o niskim standardzie przydzieliliśmy przede wszystkim osobom mającym wyroki eksmisyjne – mówi wiceburmistrz Krzysztof Ciołkiewicz. Ruch na rynku mieszkaniowym pozwolił miastu zrealizować 52 wyroki eksmisyjne, z których szesnaście zapadło w 2005 roku a kolejne dwadzieścia trzy w 2006 roku. - Nie możemy pozwalać na zadłużanie lokali, dlatego systematycznie występujemy do sądu o wydanie zgody na eksmisję. Lokatorzy muszą mieć świadomość, że za mieszkanie trzeba płacić, a jeśli rodziny na to nie stać, powinna przenieść się do lokalu o niższym standardzie lub zamienić mieszkanie na mniejsze. Taką szansę daje prowadzony w Wydziale Gospodarki Komunalnej bank zamiany mieszkań – dodaje K. Ciołkiewicz. Gdy zapada wyrok eksmisyjny, wiele rodzin zamienia się na mniejsze mieszkania lub podpisuje ugody z miastem i zaczyna spłacać dług w ratach, albo z pomocą rodziny spłaca jednorazowo całe zobowiązania. Tak było w 17 ubiegłorocznych przypadkach.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze