Reklama

Miniony rok był jak...


https://www.youtube.com/watch?v=k6qtC5uCRw0

Dobrze jest co jakiś czas przyjrzeć się swojemu życiu i przeanalizować to, co się robi, chociażby po to, by w porę zauważyć wijący się, kręty, pochyły szlak i dostrzec pierwszy krok w rozpadlinę bez dna, jak to przed laty wyśpiewała Budka Suflera. Ta chwila refleksji jest potrzebna do trzymania sie obranej drogi, ewentualnie modyfikacji trasy, a tym samym do zwiększenia szans na dotarcie do celu.

W coachingu nazywamy to przeglądem. Po określeniu celu i wykonaniu planu sprawdza się, co się wydarzyło, jak to zadziałało, co było łatwe, co trudne, co z tego wynika, o co jest się mądrzejszym i co dalej. W oświacie realizuje się to pod hasłem ewaluacji (nie mylić z ewolucją ani z owulacją). Dla niewtajemniczonych - ewaluacja to ocena skuteczności i przydatności podejmowanych działań dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych w odniesieniu do założonych celów. Potocznie nawet funkcjonuje określenie, że jeśli nie ewaluujesz, to nie istniejesz. W rachunkowości jest bilans, czyli sprawozdanie finansowe, z aktywami i pasywami, bilansem zysków i strat.

Reklama

Bilans, ewaluacja i przegląd to nic innego jak obejrzenie i określenie istniejącego stanu, analiza, podsumowanie oraz wyciągnięcie wniosków. Metaforą tego mogą być przegląd samochodu lub pracownicze badania okresowe. Nawet jeśli wykonujemy je tylko z obowiązku, nie raz udaje się nam doświadczyć płynących z tego korzyści. Dowiadujemy się, co działa, co za chwilę zacznie szwankować i co trzeba naprawić, czy to w samochodzie, czy we własnym organizmie.

A co z dniem codziennym, który jest w naszych rękach? Jak często zatrzymujemy się i robimy przegląd? Czy nie za rzadko? Czasami katastrofy życiowe zmuszają nas do gaszenia pożarów, a niekiedy i do oglądania zgliszczy. Zazwyczaj wtedy wyciąga się wnioski i układa plan naprawczy, ale często można by temu zapobiec.

Reklama

Co by nie mówić, nasze życie jest najważniejszą sprawą w naszym życiu. Zbyt istotną, by iść przez nie z opaską na oczach lub nie patrzeć pod nogi. Powinniśmy nieustannie mu się przyglądać, analizować, wyciągać wnioski. Dobrym momentem podsumowania jest zakończony etap w jakimś cyklu, np. koniec dnia czy też koniec roku kalendarzowego. Dokonujemy różnego rodzaju podsumowań – działalności organizacji, instytucji, realizacji projektów. Ostatnio też facebook zaskoczył nas aplikacją przeglądu. Tak więc robimy przegląd nawet życia facebookowego. A co z realem? Zrobiliście już przegląd? 

Zachęcam do refleksji i rozsypuję garść pomocnych pytań coachingowych. Myśli czasami trudno złapać, więc weź kartkę i coś do pisania. Znajdź chwilę czasu wyłącznie dla siebie i obejrzyj się ostatni raz na 2013 rok… Zrób sobie bilans. Nie ma czego w nim kryć, nie ma czego się bać ;)

Reklama


Co czujesz, kiedy myślisz o minionym roku?

Co ważnego wydarzyło się w Twoim życiu w 2013 roku?

Jaki to miało wpływ na Ciebie i Twoją rodzinę?

Rok 2013 oceniam na ….(Określ poziom swojej satysfakcji w skali od 0 do 10)

Co myślisz, kiedy patrzysz na tę liczbę?

Co tam jest takiego, co wpłynęło na Twoją satysfakcję?

Czego tam zabrakło?

Jaki był Twój wpływ na przebieg ostatnich dwunasty miesięcy?

Co Ci się udało?

Co było dla Ciebie najtrudniejsze?

Czego to Cię nauczyło?

Kto Cię wspierał?

Co Cię zaskoczyło?

Reklama

Co nowego się pojawiło?

Co najczęściej Cię martwiło?

Co sprawiało Ci najwięcej radości?

Co najbardziej pochłaniało Twoje myśli?

Czego nauczył Cię ostatni rok?

Miniony rok był dla mnie jak… (porównaj go do czegoś, może być metaforycznie)

Co z tego odrzucasz?

A co chcesz zabrać ze sobą na najbliższe dwanaście miesięcy?


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Monikark 2014-01-05 21:09:40

    Miło słyszeć szczęśliwego i spełnionego życiowo człowieka :)
    Natomiast co do podsumowań ,,Msza Wędrującego” przypomina o jednym z najstarszych chyba sposobów cyklicznego przeglądu swego życia – o rachunku sumienia... Jako punkt odniesienia dopisałabym jeszcze dekalog.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    karol997 2014-01-05 00:17:01

    Jestem optymistą i realistą więc nie wpadam w melancholie. Analizuję jeśli jest taka potrzeba ale wolę spontan. Więc miłe niespodzianki potrafię przygotować, życie jest takie krótkie i trzeba z niego czerpać jak najwięcej dobrego. Spełniam się zawodowo, zwiedzam, czytam, słucham muzyki, rozmawiam z bliskimi, spotykam się ze znajomymi, organizuję czas wolny do maksimum i czego więcej można chcieć. Wszyscy są zadowoleni i szczęśliwi a to mi wystarczy by bilans był na plusie. A trzy zasady już dawno wykonałem dom, drzewo, Syn i nie tylko...:) Może kiedyś gdy zabraknie moich wpisów ktoś wspomni.... był taki Karol.

    Pozdrawiam wszystkich,,,,Karol

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Monikark 2014-01-04 19:25:36

    Zdecydowanie pod koniec (jeśli mamy to szczęście i nic nas wcześniej nie zaskoczy) człowiek robi rozliczenie swego życia. Czasami wcześniej, kiedy przychodzi kryzys wieku średniego, szczególnie trudny, jeśli bilans jest na minusie. Myślę, że warto jak najczęściej zastanawiać się nad swoim życiem i podsumowywać jego kolejne etapy, by nic nie uśpiło naszej czujności i by w porę można było jeszcze zadziałać. Nie ma chyba nic smutniejszego niż przejść przez życie bez celu, sensu, refleksji, a później żałować i nie móc już tego zmienić. Kiedyś ktoś, kto pracował w hospicjum, powiedział mi, że ludzie kiedy odchodzą, zazwyczaj nie żałują dóbr materialnych czy osiągniętych sukcesów zawodowych. Najbardziej żałują niespełnionych relacji z bliskimi (za rzadko, za krótko, za mało czasu spędzonego razem, z kim było się w rozłące czy konflikcie). Warto więc jak najczęściej widzieć radość w oczach bliskich, jak to wspomniał Karol i jak najczęściej pochylać się nad sobą (tu bardzo trafnie przytoczone słowa Stachury).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama