W Sarajewie (Bośnia i Hercegowina) zakończyły się 6 października Mistrzostwa Świata Weteranów w zapasach. Wystartowało w nich ponad pięciuset doświadczonych zawodników z 40 państw. Każdy z nich musiał mieć skończone 35 lat i od co najmniej dwóch lat nie brać udziału w oficjalnych zawodach Międzynarodowej Federacji Zapaśniczej FILA.
Jednym ze startujących był Stanisław Kamiński. Zawodnik Orlika Nawiady wywalczył dwa medale srebrny w stylu klasycznym oraz brązowy w stylu wolnym. To nie pierwsze krążki z Mistrzostw Świata. Poprzednie wywalczył w 2010 (Domdidier i Fribourg brąz w stylu wolnym), 2011 (Racibórz brąz w stylu klasycznym) oraz 2012 (Budapeszt srebro w stylu wolnym i brąz w stylu klasycznym).
Dlaczego o tym piszę? Chcę bowiem przypomnieć krótko osobę Stanleya. Sportową karierę rozpoczynał na boisku rugby w roku 1972 grając w TKKF Energomontaż Północ, który następnie został przejęty przez MKS Orkan Sochaczew. W roku 1973 roku rozpoczął karierę zapaśnika w Mazowszu Teresin. W latach 1974- 1980 był dwa razy Mistrzem Polski kilka razy był wicemistrzem kraju i wielokrotnie reprezentował Polskę na Mistrzostwach Europy i turniejach międzynarodowych. Reprezentował również barwy Grunwaldu Poznań oraz przez krótki czas walczył w Niemczech.
Od roku 1999 zajął się szkoleniem mazurskich zapaśników. Wielu z nich jest medalistami imprez rangi mistrzowskiej oraz reprezentantami Polski. Stanisław Kamiński dba także o swoją formę. O tym, że jest ona wysoka nie trzeba nikogo przekonywać. Świadczą o tym medale Mistrzostw Świata oraz tytuł Mistrza Polski Weteranów.
Poza zapasami Stanisław Kamiński ma drugą życiową pasję jest nią gotowanie. Stanley skończył szkołę gastronomiczną i jest mistrzem nie tylko maty ale również patelni i innych rondelków. Na Mazurach prowadzi swoją Staśkową Chatę, którą Gazeta Wyborcza nazwała punktem leczenia chudych.
Redakcja sportowa gratuluje Stanisławowi Kamińskiemu tegorocznych medali oraz składa życzenia z okazji 40-lecia pierwszego zapaśniczego boju, który podczas turnieju stoczył na teresińskiej macie.
(et)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze