Najmilsza była ta młodzież.
Nie wiem - skąd pomysł, że tak zwany młody człowiek nie czyta? A nawet jeśli faktycznie nie czyta, to czy tak naprawdę jest to coś z natury złego? Fenomen powszechnego czytelnictwa był - jest - domeną pokoleń dorastających zaraz po wojnie, wywołanym i umożliwionym dzięki masowej budowie bibliotek. Potem przyszła telewizja - generacja moich rodziców nałogowa siedziała i siedzi przez telewizorem... A młodzi mają komputer i Internet. Tak chyba po prostu jest, nie ma co o to kopii kruszyć. Tym bardziej, że...
Że to, co zobaczyłem dziś, naprawdę napawa optymizmem. Jasne, mądre i rozumne oczy. Podniesione śmiało czoła. Młodzież nie bojąca się zadawać pytań, nie bojąca się wyłamać z może trochę na początku milczącego tłumu... Młodzież, która chce słuchać o książkach.
Naprawdę - był to jeden z milszych prezentów, jakie mogłem dostać od losu.
Dziękuję :)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze