Reklama

Młodzi idą do pracy

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
29/07/2008 13:16
Mogłoby się wydawać, że wakacje to dla młodzieży czas zasłużonego wypoczynku, miłego leniuchowania i wyjazdów. Nic bardziej mylnego, jak pokazują badania, coraz więcej młodych ludzi chce wykorzystać wakacje na zdobycie pieniędzy lub doświadczenia, a często jednego i drugiego.
Najłatwiej w Warszawie
Osoby pełnoletnie, zwłaszcza świeżo upieczeni maturzyści, a także studenci raczej nie mają problemów ze znalezieniem pracy w dużych miastach. Jeśli nie wyjadą za granicę, w kraju też znajdą zatrudnienie. Pracowników sezonowych, zwłaszcza w wakacje, kiedy przychodzi czas urlopów, poszukują różne branże – od gastronomii po budownictwo. Młodzi ludzie znajdują wtedy pracę w barach, kawiarniach, jako telemarketerzy, robotnicy budowlani, dziewczyny chętnie pracują jako hostessy prezentujące towary w supermarketach, jako pokojowe czy recepcjonistki w hotelach lub opiekunki do dzieci.
Małgosia z Sochaczewa twierdzi, że przez trzy lata studiów licencjackich w Warszawie nie miała problemów ze znalezieniem pracy wakacyjnej. Była już telemarketerką, ankieterką i hostessą. Teraz jednak, podobnie jak coraz większa grupa osób, szuka pracy w dużej firmie, chcąc pogodzić zarabianie ze zdobywaniem doświadczenia przydatnego w przyszłości.
Ile można na tym zarobić? Telemarketer dostanie 7,5 zł/godz. brutto, podobnie wyceniane jest roznoszenie ulotek. Często jednak wysokość pensji pozostaje tajemnicą pracodawcy i pracownika, zwłaszcza jeśli zatrudnienie nie jest do końca legalne.
U nas trudniej, ale też można
Gorzej jest w mniejszych miastach. Jeśli ktoś nie chce dojeżdżać do Warszawy, bo to kosztuje i zabiera czas, szuka pracy na miejscu. Aneta Krysztowiak z sochaczewskiego oddziału Agencji Pracy Start People twierdzi, że jej firma posiada oferty pracy wakacyjnej, są to głównie proste prace fizyczne typu: pakowanie produktów, etykietowanie, załadunek i rozładunek towarów, a także praca przy roznoszeniu ulotek czy ankietowaniu. Stawki wahają się od 8 do 12 zł/godz. netto.
Aneta Krysztowiak przyznaje, że jest spore zainteresowanie pracami wakacyjnymi, przeważnie na lipiec i sierpień. Są jednak takie osoby, które chcą pracować od lipca do września, a potem często zostają pracownikami weekendowymi i w ten sposób zarabiają też w czasie roku szkolnego. Niestety większość ofert dotyczy osób pełnoletnich.
Innym sposobem na podjęcie pracy są staże organizowane przez Powiatowy Urząd Pracy. W Sochaczewie z tej formy zatrudnienia skorzystało w czerwcu i lipcu 70 osób. Co prawda Hanna Kaźmierczak z PUP-u przypomina, że staż nie jest formą pracy wakacyjnej, ale przez wiele osób jest tak właśnie traktowany. Tegoroczna maturzystka Ania, zaraz po zdaniu egzaminów zarejestrowała się w PUP-ie i od połowy czerwca pracuje. Nie wiedziała bowiem, czy dostanie się na studia dzienne, czy będzie musiała uczyć się zaocznie, w czym staż zupełnie nie przeszkadza. Po zakończonym przez uczelnie naborze będzie musiała zdecydować, co dalej z półrocznym stażem. Jak przyznaje jednak Hanna Kaźmierczak, jego wcześniejsze przerwanie nie rodzi żadnych konsekwencji w stosunku do stażysty, a miesięcznie jest to zarobek w wys. 770 zł brutto, czyli 680 zł do ręki.
Nieletni muszą poczekać
Chyba w najgorszej sytuacji są osoby niepełnoletnie, 16- i 17-latkowie, którzy chcieliby mieć trochę własnych pieniędzy na drobne przyjemności, ale tu pojawia się problem z legalnym zatrudnieniem. Restrykcyjne przepisy dotyczące zatrudniania nieletnich powodują, że firmy niechętnie ich przyjmują, pozostaje więc praca na czarno.
Wielkim rynkiem pracy dla nieletnich staje się więc sektor sadowniczo-ogrodniczy. Każde ręce przydają się w sezonie przy zbiorze truskawek, a potem wiśni i porzeczek. Zarobek nie jest wielki, bo np. za kg zebranych wiśni plantatorzy płacą 50 groszy, często wymagając jeszcze własnego wiadra czy łubianek. Praca jest ciężka i nie każdy się do niej nadaje. Dwie 17-latki opowiadały nam, że kiedy chciały po kilku godzinach zrezygnować, właściciel plantacji uzależnił wypłatę należności od skończenia wyznaczonej ilości drzew. Taka sytuacja dla żadnej ze stron nie jest komfortowa. Plantatorzy na skupie dostają za kg owoców 80 groszy, a więc po opłaceniu pracowników niewiele im zostaje, a do tego ciągle szukają chętnych do pracy.
Nieletnich można spotkać również w tzw. budowlance, gdzie wykonują wiele prac niewymagających fachowych umiejętności, przy rozładunku towarów czy na ulicach podczas roznoszenia ulotek.
Na porządny zastrzyk finansowy nastolatki muszą jeszcze poczekać, przynajmniej do pełnoletności. Na razie powinni korzystać z wakacji, oddając się zajęciom na miarę swoich możliwości. Takim zajęciem może być np. wolontariat, który – co prawda – nie daje korzyści finansowych, ale przynosi wiele satysfakcji i doświadczenie.
Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości