Suka zabrana z parkingu koło Biedronki. Leżała godzinami, nie dając znaku życia. Była chyba tak zmęczona, że nie reagowała na trącanie nogą. Ktoś zadzwonił, pojechałyśmy i zabrałyśmy - chudą, wycieńczoną, z szyją wytartą do gołej skóry od łańcucha.
Najpierw oczywiście badanie lekarskie - wyniki krwi w normie, ogólny stan poza wychudzeniem - dobry.
Dziś Orka (w typie husky) jest już odkarmiona i gotowa do adopcji. Jest młoda, niezwykle radosna, miła, uwielbia się bawić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze