Już dawno przez nasze miasto nie przeszły takie nawałnice, jak w ostatni weekend. Po upalnych dniach, kiedy temperatura dochodziła do 40°C, popołudniami przez miasto przewalały się burze z ulewami. Zwłaszcza piątkowa nawałnica wyrządziła wiele szkód, także na terenie innych miejscowości powiatu. Na terenie Sochaczewa najbardziej ucierpiała dzielnica Chodaków, w której wichura i potężna ulewa wyrywała drzewa z korzeniami, łamała gałęzie, uszkadzała trakcje elektryczne. Do poniedziałku, do chwili zamknięcia tego wydania „ZS” prądu nie miała część posesji w Chodakowie. Pracownicy Zakładu Energetycznego tłumaczą, że nie byli w stanie usunąć wszystkich uszkodzeń, mimo że pracowali cały weekend, a z piątku na sobotę do 3 rano. Prądu do poniedziałku pozbawiona była też część mieszkańców Nowych Mostek, gdzie burza złamała słup energetyczny. Nie mniej pracy mieli strażacy i to zarówno ci z Państwowej Straży Pożarnej, jak i z OSP. Tylko w piątek wieczorem interweniowali 30 razy na terenie całego powiatu, głównie usuwając drzewa powalone na jezdnie i domy. Doszło też do poważniejszych zdarzeń. W Gawłowie, w wyniku uderzenia pioruna, zapaliła się stodoła, w Sochaczewie wichura zerwała dach z budynku. Spokojniejsza była niedziela, choć po porannej ulewie powalone drzewo na ul. 1 Maja zatarasowało na kilka godzin przejazd, a strażacy otrzymywali zgłoszenia o podtopieniach. (sos)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze