W środę (23.III.05) w Miejskim Ośrodku Kultury w Chodakowie na przeglądzie teatrów SPAT swoje autorskie przedstawienie prezentowała Natalia Szejko – uczestniczka projektu Akademia e-Sochaczew.pl.
Natalia Szejko obdarzyła swój dramat tytułem „Nie dotykaj mnie”. Z powodzeniem jednak sztuka mogłaby mieć inny tytuł – „Dwa wiersze o aniołach”. Bohaterki, pacjentki szpitala psychiatrycznego Kaśka (gra ją autorka) i Marianna (Aldona Adamiak) próbują wymienić swoje myśli. Nie jest to łatwe zadanie, już choćby dlatego, że zdają się cierpieć na różne schorzenia. W przypadku Kaśki są to straszliwe natręctwa związane z czystością, ustrojami chorobotwórczymi i ciągłą dezynfekcją wszystkiego, co się tylko da zdezynfekować. Marianna to raczej schizofreniczka, jej alter ego są zmieniające się postacie poetek: Anny Achmatowej, Stefanii Kamieńskiej, Safony, Agnieszki Osieckiej. A jednak, tak naprawdę, to bez znaczenia. Marianna może wzbudzać uśmieszki, ale ona sama też jest poetką i nie musi uciekać się do swych zacnych poprzedniczek.
Kiedy nasze bohaterki w trakcie rozmowy stają się zbyt hałaśliwe, przybiega najbardziej tajemnicza postać – Doktor Zenonowi (gra ją Paulina Bogdańska) i szybko rozmieszcza je w izolatkach. Od teraz muszą się porozumiewać przez rozdzielający je lufcik. W pewnym momencie Kaśka prosi o napisanie jej „czegoś jakby wiersza” i Marianna po chwili recytuje:
Jestem aniołem bezskrzydłym
unoszę się w niebie
dzięki pomyślnym wiatrom
zawirowaniom marzeń
w różowe lustro patrzę
nie mam aureoli
tylko blask rozbitych
myśli
nie jestem aniołem tylko człowiekiem
z cichym sercem i skrzydłami pegaza u boku
Ale Doktor Zenonowi nie pozwoli na nawiązanie kontaktu między niedoszłymi jeszcze koleżankami (tym samym u Szejko przeświecają jakieś akcenty z „Kukułczego gniazda”, gdzie psychiatryk także jest wrogiem pacjentów). Wpada do pokoju Marianny i drze wiersz. Potem sadza pacjentki na ławce i każe im siedzieć ramię w ramię przez całą noc, „bez porozumiewania się”. Oczywiście łamią go i Kaśka prosi o przypomnienie wiersza o aniele. Marianna jednak zapomina własny tekst i wraca do treści pierwotniejszej, czyli do modlitwy „Aniele Boży, Stróżu mój”, której nauczyła ją mama. W trakcie recytacji dołącza się niej Kaśka.
Natalia Szejko nie kryje się z religijnymi odniesieniami w swojej twórczości poetyckiej. Podobnie jest w jej dramacie. Tutaj religia wyrasta wyżej od poezji i staje się ostateczną instancją porozumienia. Ale, co bardzo ważne, reprezentuje się tu także przez poezję. W końcu przecież każda modlitwa jest rodzajem wiersza, poematu, i jak widać na przykładzie Marianny naszym pierwszym nauczycielem poezji. A z tego by wynikało, że poeta, nawet bluźniąc, zawsze jednak rozmawia z Bogiem.
Więcej o Natalii Szejko i jej twórczości mogą się Państwo dowiedzieć z jej prezentacji w pasku Akademia e-Socahczew.pl. Na wyniki SPAT musimy poczekać do kwietnia, a póki co, trzymamy kciuki za młodą autorkę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze