Reklama

Natchnienie wojownika - szarża husarii pod Wiedniem

Chorągwie husarskie świetnie prezentowały się w swych błyszczących zbrojach gdy zjeżdżając po pochyłościach Schafbergu stopniowo nabierały rozpędu i z poszumem skrzydeł, proporców na kopiach i rozwianych skór tygrysich, lamparcich i wilczych pędziły ku nieprzyjacielowi. Ich widok zaparł dech przypatrującym się żołnierzom niemieckim którzy zatrzymali swe konie. Nawet piechota turecka stanęła i patrzyła jak urzeczona, a wszystkim zagranicznym świadkom naocznym brakło słów aby to opisać…

Jan Wimmer - historyk bitwy Wiedeńskiej                                                                                 

Reklama

Podczas ataku polskiej kawalerii piechota ponownie omalże nie zapomniała o własnych działaniach wojennych. Od generała - lejtnanta aż do ostatniego żołnierza wszyscy stali i patrzyli jak urzeczeni na to straszne a zarazem wspaniałe widowisko…                                                            

Otto Forst de Battaglia - biograf  Jana III Sobieskiego

Żyjąc w dzisiejszej Polsce trudno sobie wyobrazić, że jeszcze niedawno byliśmy potęgą i mocarstwem w Europie. Nadzieje mojego pokolenia, że po obaleniu socjalizmu zbudujemy lepszą i sprawiedliwą Ojczyznę, którą z dumą będziemy mogli przekazać swoim dzieciom okazały się tylko złudzeniem. Mamy niby demokratycznie wybieraną władzę, a coraz trudniej jest żyć. Mamy państwową suwerenność a kto tylko może wyjeżdża pracować na Zachód. Dawni bohaterowie Solidarności po przechwyceniu rządów okazali się niewiele warci. Prostactwo, głupota, złodziejstwo, chamstwo i cwaniactwo oraz powszechne bezprawie jeszcze bardziej dają się nam we znaki niż w ustroju minionym. W Polsce socjalistycznej żyliśmy przynajmniej jakimiś wartościami, ideami i mimo wszystko istniał szacunek dla drugiego człowieka. Dzisiaj obowiązuje nowy system ucisku i wyzysku pod przykrywką demokracji. Zysk, pieniądze i bankowe konto to jedyne wartości, które są Bogiem współczesnej cywilizacji, a sposób ich zdobycia usprawiedliwia każde świństwo. Wszystkie media karmią nas nieszczęściami, wypadkami i tragediami. Zafałszowana historia nie przekazuje, że Polacy byli ludźmi wspaniałymi, a nasza Ojczyzna WZOREM dla wszystkich. Nasi Przodkowie zbudowali potężne Imperium, którego granic broniła niezwyciężona Husaria, najwspanialsza i najpiękniejsza formacja wojskowa jaka istniała kiedykolwiek na świecie. Ale żeby coś stworzyć, zbudować potrzeba wysiłku umysłu, intelektu i ducha oraz motywacji popartej ciężką, wytężoną pracą. Zaś nasza, współczesna zdemoralizowana klasa politykierów nie robi nic, bo i tak opływa we wszelkie dobra biorąc z budżetu narodowego ile się tylko da do własnej kieszeni. I po części dzieje się to za naszym cichym przyzwoleniem.

Reklama

W dawnej Rzeczpospolitej aby ubiegać się o urząd państwowy trzeba było przede wszystkim odbyć służbę w husarii. Wykazać się dzielnością, odwagą, walecznością i poświęceniem. W wielu bitwach uczestniczyli wojewodowie, wysocy urzędnicy i dostojnicy z otoczenia króla, a sam Jan III Sobieski razem z synem prowadził szarże polskiego i zachodniego rycerstwa. Narażał życie własne i swego syna, ale ten przykład budował moralną postawę rycerstwa. Dawał odwagę, siłę i motywację oraz pewność zwycięstwa. I dlatego do króla zwracano się słowami: Najjaśniejszy Panie, jako do wspaniałego wzoru dla całego społeczeństwa. A i król odwzajemniał ten szacunek zwracając się do szlachty; Panowie Bracia

Czy dziś uda się odbudować szacunek do władzy znienawidzonej i pogardzanej przez społeczeństwo? Jedno wielkie bagno - to powszechna opinia o politykach. Afery, nieróbstwo, głupota, kompromitacja i brak jakichkolwiek pomysłów na budowę Naszego Państwa charakteryzują wszystkie ugrupowania polityczne, które nigdy nie odpowiadają za swoją nieudolność i nie są rozliczane za okradanie nas z naszych pieniędzy.

Reklama

Sławna Ulrike Meinhoff Wspaniała Kobieta, bojowniczka lub jak kto woli terrorystka, jedna z przywódców RAF - Frakcji Czerwonej Armii, która wsławiła się walecznością, odwagą, poświęceniem i oddała swe życie walcząc o wolność indywidualną człowieka, bezkompromisowo stwierdza: Politycy i wszyscy w ich mundurach, którzy umacniają ten system niewoli na świecie to nie ludzie, a świnie i dlatego wolno do nich strzelać!!!

Mogła żyć spokojnie i dostatnio razem z mężem i dziećmi, ale wrodzone poczucie honoru i godności nie pozwalało jej przyglądać się biernie na nieprawości i zło czynione przez polityków. Słaba, drobna kobieta wypowiedziała wojnę wszystkim instytucjom państwa dysponującym bronią, wojskiem i policją. I ludzie ją pokochali.

Reklama

Dzisiejsza opinia o politykach była nie do pomyślenia w dawnej, Najjaśniejszej Rzeczpospolitej czy to o osobie króla, szlachty czy towarzyszy w husarii. Polski szlachcic brał udział w wyprawach, ochotniczo i za własne pieniądze wyposażał swój rycerski poczet - mały oddział wojskowy. Król idąc pod Wiedeń, według ówczesnej terminologii własnym Majestatem, na błagalne prośby cesarza o ratunek, ogłosił wyprawę dla wojsk Narodowego Autoramentu i zwrócił się z prośbą do Panów Braci o liczne uczestnictwo. I szlachta Polska stawiła się niezawodnie bogato odziana i doskonale wyposażona, wzbudzając powszechny podziw wśród narodów Europy i Turków. Podczas marszu pod Wiedeń wszyscy zachwycali się wspaniałością Polskich Rycerzy.

Jeżeli kiedykolwiek istniała wolność, dobrobyt i równość obywateli w jakimkolwiek państwie na świecie, to taki system zbudowany przez Polskie Rycerstwo funkcjonował przez kilka stuleci w Naszej dawnej Ojczyźnie. Szlachcic szedł na wojnę ochotniczo bo wiedział, że broni systemu wartości, który zapewnia mu tylko Rzeczpospolita. Nigdzie indziej w Europie nie mógł czuć się równie wolnym i niezależnym od władzy co w Polsce. Duma z bycia Wolnym Człowiekiem to dominująca cecha szlachetnej mentalności. Polski szlachcic z wyższością patrzył na chłopów, mieszczan i szlachtę w innych krajach, która ze strachem zginała karki przed swoimi władcami. Bijąc się o Polskę, bił się o swoją rodzinę i majątek ale również o prawa i przywileje polityczno-ekonomiczne, które wywalczyli i przekazali mu jego przodkowie. Państwo nie było dla niego aparatem ucisku jak dzisiaj dla nas, ale gwarantem wolności. Każdy Towarzysz kawalerii Narodowego Autoramentu był równy rotmistrzowi, hetmanowi, a nawet samemu królowi i nie mówił służę pod dowództwem, ale służę razem z królem Jego Mością…, a hetmani  wydając rozkazy zawsze zwracali się w formie prośby: Proszę uderzyć na lewe skrzydło…. Proszę wytrzymać napór wroga…. Jeżeli polski szlachcic czuł się o niebo lepszy od innych, to towarzysz husarski patrzył z góry nie tylko na każdego wojaka, jakiego w tym czasie ziemia nosiła, ale i na swoich cywilnych braci. Husarz wiedział, że w walce twarzą w twarz nie ma sobie równych. Swoje graniczące z pychą poczucie wyższości i pewności siebie demonstrował tak wyglądem jak i zachowaniem. Robiło to wrażenie nawet na przeciwnikach. Podczas pobytu w niewoli pełna spokoju i godności postawa towarzysza Pawła Krajewskiego oraz jego wspaniały wygląd zjednały mu uznanie w oczach dowódców szwedzkich. Król Karol IX zwracając się do Mansfelda rzekł: Włóż i ty na siebie tygrysią skórę a może będziesz równie strasznym. Na pytanie o liczbę wojsk husarz dumnie odpowiedział: wojsko nasze, najjaśniejszy książę jest szczupłe i zmordowane pochodem, liczące najwyżej 3500 ludzi, atoli hetman mój i w tej małości bitwę z wami stoczyć jest gotów. Paweł Krajewski wiedział co stanie się jutro jeżeli tylko armia szwedzka wyjdzie w pole….

Reklama

To tacy ludzie, odważni, waleczni, prawdomówni i piękni, o bezwzględnej pewności siebie i swoich towarzyszy ruszyli razem z królem w obronie cesarstwa. I kiedy pod Wiedniem polskie rycerstwo zaczęło wychodzić z lasów na otwartą przestrzeń przewodniczący cesarskiej Rady Wojennej, margrabia Herman von Baden opisał to następująco: Z niecierpliwością oczekiwaliśmy na nadejście Polaków. Kiedy więc ujrzano nagle małe chorągiewki na kopiach polskiej kawalerii, rozległ się okrzyk naszych wojsk tak doniosły, że poruszyło to nawet Turków stojących naprzeciw. Żołnierze rozłożeni z bronią dla odpoczynku zerwali się z pośpiechem bez werbli i rozkazów i trzeba było siłą i płazowaniem szabel powstrzymywać ich gdyż sami ruszyli w bezładzie na nieprzyjaciela.

Aby wybadać teren przed generalnym atakiem król Polski wysyła na zwiad rotę Aleksandra. Turcy patrzą z podziwem i zdziwieniem na niewielką grupę skrzydlatych rycerzy nie będąc pewnym co do ich zamiarów. Teren okazał się wolny od przeszkód i rota powinna zawrócić, ale król patrzył i patrzyły obie armie. Porucznik Zwierzchowski nie wahał się. Około 50 metrów przed linią wroga padła komenda i 120 kopi z furkotem chorągiewek pochyliło się gwałtownie do przodu. Turcy w panice zaczęli się rozstępować, ale już za chwilę uderzyły husarskie kopie i rota wbiła się głęboko w szeregi wroga, została natychmiast otoczona i zniknęła w tłumie tureckiej armii. Rozległy się huki wystrzałów i dymy zasłoniły walczących. Polaków uznano za straconych. Ale kiedy dymy opadły ze zdumieniem spostrzeżono jak oddział husarii pałaszami i szablami wyrąbuje sobie drogę i wydostaje się z okrążenia. Okupiono to stratą ponad 50 zabitych czyli prawie połowa oddziału. Teraz do ataku ruszyła piechota i wyparła janczarów, a kawaleria ustawiła się na wzgórzu Schafberg, czekając na pozostałe chorągwie cały czas wyjeżdżające z okolicznych lasów. Polacy stali na prawym skrzydle. Aby wzmocnić lewe skrzydło składające się z oddziałów niemieckich król Jan III odkomenderował około pięciu szwadronów do armii cesarskiej księcia Lotaryńskiego. Polscy rycerze uformowani w dwa szeregi stanęli na całej długości przed frontem wojsk sprzymierzonych.

Reklama

Turecki żołnierz Hasan Esiri tak wspomina początek bitwy: Kara Mustafa patrzył w milczeniu na Giaurów. W tym czasie zjawił się Chan z kilkoma tysiącami Tatarów. Mości Chanie gdzie twoje wojsko i co to wszystko znaczy? Mój Wezyrze, Tatarzy obłowili się i na widok polskiej husarii stracili ochotę do walki. Najrozsądniej byłoby wyciągnąć armaty z okopów i odjechać z honorem. Odjeżdżaj- odparł Wezyr i zajął się tylko nieprzyjacielem. Niedługo potem przed szeregi Giaurów wysunęły się hufce żelaznej jazdy z proporczykami czarnymi, żółtymi i niebieskimi. Poruszyła się również pozostała konnica i piechota a potem wszyscy uderzyli w kotły i zagrały surmy i trąby…..

Polska husaria uformowana w dwa szeregi stoi spokojnie czekając na rozkaz. Proporczyki łopoczą na wietrze, słychać ciche rozmowy, parskają konie i biją kopytami w ziemię. Zbroje błyszczą w promieniach słońca. Wreszcie król zniecierpliwiony bezczynnością tureckich wojsk unosi wysoko buławę: Panowie Bracia skruszmy kopie w Turkach naprzeciw. Ruszamy w imię Boże! Warczą bębny i kotły, a trębacze przekazują rozkazy: Uciszcie się - pada pierwsza komenda. Ściśnijcie kolano z kolanem! Szable na temblaki! - Dźwięki i błyski kilku tysięcy szabel wyciągniętych równocześnie robi piorunujące wrażenie. Konie drżą niecierpliwie przestępując z nogi na nogę. Kopie w górę! - I las kilku tysięcy drzewiec ze stalowymi grotami równocześnie unosi się w silnych i pewnych dłoniach. Dalej!- Pada ostatnia komenda i jak na paradzie przy dźwiękach muzyki obydwa szeregi powoli ruszają do przodu.

Reklama

Konie biegną lekkim kłusem. Słychać głośny tętent kopyt. Powoli nabierają prędkości. Trąby, surmy i bębny grają niczym do tańca. To niezwykła chwila dla każdego wojownika. Jesteś szczęśliwy i wolny w grupie tysięcy towarzyszy. Nie boisz się, czujesz się nieśmiertelnym. A pęd konia urzeka i zachwyca. Walczysz w natchnieniu. Towarzysze obok uśmiechają się. Jesteście razem. Niepotrzebny plan bitwy. Jedyna taktyka uderzyć. Naprzeciw wychodzą tureccy muszkieterzy. Pierwszy szereg klęka. Lufy broni unoszą się. Konie biegną spokojnie i zbliżają się do wroga. Pada komenda: Kopie na strzał! I dwa rzędy kopi pochylają się równocześnie pod kątem 45 stopni do przodu chroniąc częściowo przed nadlatującymi kulami. Tureckie szeregi okrywa dym i słychać huk nierównej salwy. Rycerze pochylają głowy aby kule ześlizgiwały się po stalowej płetwie na hełmie. Grad pocisków nadlatuje ze świstem i grzechocze uderzając w pancerne blachy. Panowie Bracia proszę wytrzymać drugą salwę! - wykrzykuje rotmistrz i demonstracyjnie zdejmuje hełm. Z tureckich szeregów pada druga salwa. Dym, huk,  przeraźliwy świst  i grzechot kul tłukących w pancerze. Pada kilka koni, ale wróg jest tuż tuż!  Widać twarze janczarów. W ich oczach jest bezradność i strach. W środku szyku piechota rozstępuje się i pojawia się turecka jazda. Husaria nabiera pędu. Konie przechodzą w galop. Turecka jazda formuje szyk. Polacy wydają głośny okrzyk. Toż przed linią wroga pada długo oczekiwana komenda: Złóżcie kopie! - I las kilku tysięcy długich kopi pochyla się równocześnie z przerażającym świstem. Kotły przyspieszają rytm, a surmy i trąby dodają sił. Słychać przyspieszone oddechy koni i widać jak pot spływa po ich karkach. Szumią  skrzydła i furkoczą kolorowe chorągiewki. Każdy towarzysz wie ,że za chwilę uderzą jak morska fala zmiatając wszystko przed sobą!

Francuski obserwator Philippe Dupont widzi to następująco: Kopie pochyliły się równiutko z furkotem chorągiewek. Nie ma takiego szwadronu wroga, który by się nie zachwiał, a często i nie załamał, gdy konie widząc, błyszczące proporce i skóry drapieżników przed ich oczami oraz słysząc przeraźliwy świst powodowany w powietrzu gdy husaria rusza do natarcia, które zawsze wykonywane jest z pełną prędkością!

Reklama

W szeregach tureckich zamieszanie. Wielki Wezyr wykrzykuje rozkazy. Muszkieterowie robią zwrot, a piechota pochyla piki. Widać jak ręce im drżą. Już za sekundę ta armia uskrzydlonych aniołów z płomienistymi mieczami uderzy w nich jak każąca ręka boskiej sprawiedliwości. Złote i srebrne ozdoby oraz emaliowane blachy wysadzane szlachetnymi kamieniami na pancerzach i końskich uprzężach błyszczą jakimś nieziemskim światłem. Nad lewym barkiem rycerzy rozwarte paszcze tygrysów, lampartów i wilków, a za plecami cętkowane skóry drapieżników, powiewają bijąc ogonami, przyczajone do skoku. Serca zamierają w piersiach żołnierzy sułtana. Zbliża się Armagedon, Sąd Ostateczny, nieuchronne Przeznaczenie i uciec już przed nim nie można! Rozlega się potężny huk i trzask, gdy kilka tysięcy żelaznych grotów wbija się z przerażającą siłą w ciała stłoczonego tłumu. Słychać przeraźliwe jęki rannych i konających. Hurra! Hurra! - Wykrzykują polscy rycerze. Długie kopie przeszywają po kilku piechurów naraz i jak uderzenie huraganu zwalają z siodeł tureckich jeźdźców. Konie tratują obalanych żołnierzy. Spychane przeraźliwą siłą pierwsze szeregi rzucają się do ucieczki napierając na oddziały ustawione w głębi. Za husarią nadciągają cesarskie wojska. Turcy idą w rozsypkę. Wielki Wezyr Kara Mustafa niedawno władca połowy świata, opuszczony przez swoich żołnierzy w ostatniej chwili ratuje się ucieczką. Szarża husarii jest tak gwałtowna i skuteczna, że niektóre oddziały niemieckie nawet nie zostały użyte w walce!

Co powodowało, że Husaria odnosiła tak spektakularne zwycięstwa, prawie zawsze nad wielokrotnie przeważającymi liczebnie siłami wroga. Gdy Polacy zjawiali się na polu walki nigdy nie pytali ilu jest nieprzyjaciół, ale gdzie znajduje się wróg! Czym różnił się Towarzysz Husarski od innych żołnierzy? Przede wszystkim świadomością, mentalnością, wysokim morale oraz poczuciem Honoru i Wolności - cechami ludzi szlachetnych!

Reklama

A dzisiaj jest tak jak pisał Jack London: Dawniej rządziły nami lwy i tygrysy a teraz szakale i hieny.

Tęsknota za dawnym wspaniałym światem husarii, szlachetności i wolności być może przekazana w genach przez moich Przodków powoduje, że ciągle muszę poszukiwać niebezpiecznych wyzwań. Dzielność, odwaga i waleczność oraz poczucie honoru i wolności nie są przydatne w dzisiejszej Polsce i traktowane są jako głupota, brak rozsądku i działania bez sensu! Brak ludzi szlachetnych i równouprawnienie wszystkich klas spowodowały ogólną demoralizację społeczeństwa. Nie myślisz o tym, aby coś zbudować i czegoś dokonać, ale wystarczy ci, aby tylko jakoś przeżyć możliwie bez wielkiego wysiłku. Jednostki twórcze i wartościowe szanowane i podziwiane w dawnej Rzeczpospolitej dziś są spychane i tępione na każdym kroku. Cwaniaki i hochsztaplerzy cieszą się bezkarnością, a ludzie uczciwi często muszą się jak przestępcy tłumaczyć ze swoich czynów. Czy zdołamy odbudować Najjaśniejszą Wspaniałą Rzeczpospolitą jaką stworzyli nasi Przodkowie? To pytanie retoryczne do NAS WSZYSTKICH!!! Ale przede wszystkim trzeba wiedzieć, że taka Polska istniała!!!

Reklama

Jesteś Polakiem! To twoja Historia! Pamiętaj, nie pozwól jej sobie odebrać i bądź zawsze z niej DUMNY!!!

Krzysztof  Buczyński

Do artykułu wykorzystałem opracowania eksperta od spraw husarii, doktora nauk historycznych Pana Radosława Sikory, dziękując jednocześnie za głęboką wiedzę, którą dzieli się z nami w swoich wspaniałych książkach.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama