Reklama

Niepotrzebna śmierć

Tygodnik Echo Powiatu
28/06/2012 13:00
Sympatyczny, wesoły, uczynny, mający dla każdego dobre słowo - tak można określić wiele osób. Taki też był Waldemar T., mieszkaniec Rybna, strażak ochotnik, mąż i i ojciec. Mógł cieszyć się rodziną i przyjaciółmi jeszcze długie lata. Dwukrotnie wywinął się kostusze. Przeżył dwa zawały, ale nie przeżył uderzenia samochodem marki BMW S5. Stał na parkingu odwrócony tyłem do walącego w niego pojazdu. Za kierownicą siedział młody kogucik, Hubert W. (Jeśli jakikolwiek kogucik poczuł się urażony tym porównaniem, to bardzo przepraszam.) Jak mówią ludzie i jak można przeczytać na sochaczewskich forach internetowych, Hubert to mało przyjemny młodzieniec, z dość już kontrowersyjną przeszłością. Cóż, może to raczej rodziców należy winić, a nie 21- letniego szczeniaka, któremu wydaje się, że wszystko mu ujdzie płazem i epatuje kasą tatusia. Jak dotąd uchodziło mu to płazem. Rozwalony motor, długie leczenie, lądowanie na słupie energetycznym i jakiś tam mandacik, nie licząc skasowanego auta – nic to go nie nauczyło. Jak jednak miało nauczyć, kiedy szybciutko, „w nagrodę”, czy jak, dostawał kolejną zabaweczkę. Aż dziw, że rodziciele nie martwili się, co będzie dalej, nie martwili się, że w końcu sobie lub komuś zrobi porządną krzywdę. A może…Nie, to niemożliwe, żeby liczyli na to…Chociaż…
Może tatuś powinien kupić, zamiast kolejnej wypasionej bryki, hulajnogę lub wręcz porządne trampki, a do kompletu sesję u solidnego psychologa?

A tak mamy, co mamy. Życia człowiekowi to, niestety nie wróci, ale szaleniec zza kierownicy powinien ponieść zasłużoną karę. Co prawda krążą pogłoski, że włos mu z głowy nie spadnie, bo tatuś…

Tatuś, jak wreszcie zacznie naprawdę dbać o swego syna, to może zadbałby o jego resocjalizację po odbyciu kary, bo przecież jej chyba nie uniknie? Taką nadzieję żywią wszyscy – rodzina Waldemara, bliscy i znajomi, a nawet całkiem obcy ludzie. Bo to nie był zwykły wypadek. Jak mówią naoczni świadkowie, Waldemar wkurzył Huberta, bo ośmielił się tej świętej krowie zwrócić uwagę. No to chłoptaś postanowił go ukarać. I ukarał nawet całkiem dokładnie – śmiertelnie.

balbina

P.S. W dniu, kiedy ukazał się ten numer Echa Powiatu, 26. czerwca, o godzinie 13.00 rodzina, znajomi i przyjaciele pożegnali Waldemara T.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kasia_soch 2012-06-29 00:04:46

    no nie wiem czy zostanie na nim jakiekolwiek brzemie skoro z premedytacja wjechal na tego czlowieka. jak dla mnie to on ma cos z glowa....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zbychus 2012-06-28 23:55:49

    Jakie to Sochaczewskie czytam i nie wierzę... co ma do rzeczy Tatuś i zabawki młodego sprawcy wypadku kim jest Balbina że tak wnikliwie studiuje co kto komu dał czy kupił , młodzieniec jest pełnoletni i wymiar sprawiedliwości zajmie się delikwentem brzemię głupiego postępku będzie nosił do końca życia nie wyobrażam sobie gorszej kary z głupoty się wyrasta człowiek dojrzewa tym bardziej młody człowiek każdy dorasta popełniając błędy jednak odebrania życia ludzkiego nie da się wybaczyć tym bardziej nie da się o tym zapomnieć. Nic nie zastąpi wszystkim bliskim utraconego członka rodziny MOJE NARJSZCZERSZE WYRAZY WSPÓŁCZUCIA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama