Reklama

Obwodnica Sochaczew - Węzeł gordyjski do rozwiązania

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
12/04/2005 14:15
Węzeł gordyjski do rozwiązania
Już od dawna trwają starania mieszkańców Zatorza i Boryszewa o ostateczną realizację zawartych w projekcie obwodnicy uzgodnień i uprzątnięcie terenu wokół drogi. Czy przyjdzie im jeszcze poczekać? Z Julianem Zasuwą- pełnomocnikiem burmistrza ds. obwodnicy rozmawia Martyna Mikulska.
- Kiedy rozpocznie się zapowiadany remont ul. Bojowników?
- Ustalenia dotyczące tej ulicy nie zmieniły się od jesieni ub.r., kiedy to Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zadeklarowała, że na ul. Bojowników na odcinku od Fabrycznej do obwodnicy będzie wykonana nowa nakładka asfaltowa. Na wniosek miasta realizację nakładki przełożono z późnej jesieni zeszłego roku na tę wiosnę, bo obawialiśmy się, że zima może nadejść wcześnie i pokrzyżować nam plany. W tej chwili remont ul. Bojowników jeszcze się nie rozpoczął, a to dlatego, że produkcja masy bitumicznej nie ruszyła pełną parą, ale stanie się to na pewno lada dzień.
- A co z remontem ul. Fabrycznej?
- To oddzielny problem. Mówiłem o tym m.in. na spotkaniu z tamtejszymi mieszkańcami 18 marca. Mogę potwierdzić to, co wtedy powiedziałem, a mianowicie, że odcinek ul. Fabrycznej, od 15 Sierpnia do torów kolejowych, zdaniem komisji, która przeglądała ten fragment drogi 3 grudnia 2003 roku, nie został zniszczony przez wykonawców obwodnicy. Wszelkie roszczenia do wykonawców obwodnicy w sprawie tego odcinka nie mają więc żadnych podstaw. Nie zaprzeczam, że droga ta jest w opłakanym stanie i wymaga naprawy, ale przecież nie jest to jedyna ulica w mieście, która po zimie wymaga remontu. W każdym razie tę ulicę miasto musi wyremontować we własnym zakresie. Z kolei drugi odcinek ul. Fabrycznej od torów PKP do ul. Bojowników był bardzo zniszczony przez wykonawców obwodnicy, w zeszłym roku został on jednak naprawiony.
- Kiedy ruszą prace na ul. Bojowników?
- Według ustaleń z GDDKiA miało to nastąpić tuż po świętach wielkanocnych. W związku z tym, że czekaliśmy do tej pory na większą produkcję masy bitumicznej, termin rozpoczęcia remontu opóźniał się, mogę jednak zapewnić, że prace ruszą na pewno w kwietniu. Koszty naprawy zostaną w pełni pokryte przez GDDKiA.
- Kiedy nastąpi oficjalne otwarcie kładki, łączącej obie strony ulicy Bojowników? Jak wiadomo okoliczni mieszkańcy korzystają z niej już od kilku tygodni.
- Kładka nie została jeszcze formalnie odebrana, ponieważ teraz jest ona na etapie zgłoszenia do użytkowania. W tym czasie właściwe instytucje i organy, jak Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska, Powiatowy Inspektor Sanitarny, Straż Pożarna i Inspekcja Pracy, muszą wypowiedzieć się w kwestii różnego rodzaju przepisów, wszystkiego tego, co decydować będzie o bezpieczeństwie jej funkcjonowania. Dopiero kiedy zajmą takie stanowisko, najprawdopodobniej nastąpi to w kwietniu, kładka zostanie oficjalnie otwarta.
- Kiedy teren wzdłuż obwodnicy zostanie wreszcie uprzątnięty? Dotyczy to zwłaszcza południowej strony drogi, gdzie pracowała firma wykonująca kładkę.
- Teren rzeczywiście nie jest uprzątnięty. Znajdowała się tam baza zapleczowa Płockiego Przedsiębiorstwa Robót Mostowych, firmy która budowała kładkę. Ma ona obowiązek uprzątnięcia tego terenu do czasu oddania kładki do użytku. Mogę zapewnić, że wszystkie zanieczyszczenia, również te znajdujące się na drugiej stronie kładki, znikną na pewno.
- Czy przewidziane są dodatkowe konstrukcje ochronne na kładce?
- Będą one zamontowane tylko w jednym miejscu, w rejonie posesji, która bezpośrednio styka się z wejściem na kładkę od południa. Mamy zapewnienie PPRM, że będzie tam wykonana specjalna bariera. Natomiast na pozostałych fragmentach nie planuje się nowych elementów zabezpieczających. Barierki są całkowicie bezpieczne, a zamontowanie osłon przed opadami atmosferycznymi w stosunku do kładki o tak niewielkim obciążeniu ruchem, również nie wchodzi w grę.
- Czy nie obawia się pan, że na kładce dochodzić będzie do aktów wandalizmu?
- Istnieje niebezpieczeństwo, że może ona stać się przyczyną zagrożeń dla kierowców przejeżdżających obwodnicą, ale przecież i zza ekranów można, np. zrzucać jakieś przedmioty. To jest zawsze nieuniknione i zależy jedynie od wyobraźni młodych ludzi.
- Czy sprawa obwodnicy jest już zamknięta?
- Nie. W tej chwili najważniejszą kwestią jest dostarczenie przez jej zarządcę analizy porealizacyjnej. Obowiązek przeprowadzenia analizy w ciągu roku od oddania kładki do użytku nałożył na GDDKiA wojewoda mazowiecki. Jak wiadomo okres ten minął 9 grudnia ub. r. W połowie stycznia zwróciliśmy się więc do GDDKiA o udostępnienie nam wyników tej analizy, ponieważ ich nie otrzymaliśmy, poprosiliśmy o pomoc starostę i wojewodę mazowieckiego. Od starosty początkowo nie uzyskaliśmy pomocy, ale nasze zabiegi u wojewody mazowieckiego spowodowały, że ten uzależnił swoją decyzję od opinii starosty i Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Sochaczewie. Jak się okazało, o czym nie wiedzieliśmy, na początku roku do wojewody wpłynął wniosek formalny od GDDKiA o przedłużenie terminu przekazania analizy o pół roku, czyli do końca czerwca 2005. Ostatnio zarówno starosta jak i Powiatowy Inspektor Sanitarny stwierdzili zgodnie, że czekanie na analizę do czerwca jest bezzasadne. Również miasto, mimo że nie było pytane o zdanie w tej sprawie, zajęło takie samo stanowisko. Sprzeciw na przedłużenie tego terminu skierował na piśmie w ostatnich dniach burmistrz miasta. Liczymy, że wojewoda nie przychyli się do prośby GDDKiA i nie wyda decyzji sprzecznej z naszymi opiniami, działałby wtedy całkowicie wbrew woli mieszkańców, których te organy reprezentują. Zgodnie z deklaracją Jana Kuleszy, zastępcy Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad, w ciągu miesiąca analiza porealizacyjna zostanie udostępniona mieszkańcom Sochaczewa, powinniśmy ją więc otrzymać 18, 19 kwietnia.
- Co się stanie, jeśli analiza okaże się niekorzystna?
- Wtedy będzie wdrożona procedura dotycząca utworzenia, uchwałą rady powiatu, obszaru ograniczonego użytkowania. To teren wokół uciążliwego obiektu, w którym zabronione są pewne sposoby gospodarowania. Niestety, w ustawie jest też małe zastrzeżenie, że taki obszar tworzy się dopiero wtedy, gdy jakiekolwiek środki techniczne są już nieskuteczne. Czyli mimo np. podwyższania czy wydłużania ekranów, wymiany stolarki na dźwiękoszczelną, dopuszczalne normy, w tym przypadku hałasu, będą przekroczone. Podejrzewam, że na początku Generalna Dyrekcja będzie chciała stosować różne środki zaradcze, stworzenie takiego obszaru wiąże się bowiem z ogromnymi kosztami, które musiałaby ponieść. Zazwyczaj obszar ograniczonego użytkowania dzieli się na strefy. Bazując na przykładzie obwodnicy, w bezpośredniej bliskości, w I strefie, istniałby np. zakaz przebywania ludzi na stałe, oznacza to, że wszystkie znajdujące się tam budynki mieszkalne musiałyby zniknąć. W kolejnych strefach mogłyby istnieć jeszcze inne ograniczenia, np. warunkiem pozostawienia domów byłaby wymiana stolarki na dźwiękoszczelną. Mam jednak nadzieję, że wyniki analizy okażą się dla nas wszystkich korzystne.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama