Reklama

Odpowiadam Pani Przewodniczącej

Stowarzyszenia Porozumienie Obywatelskie Sochaczew
03/04/2012 11:45
W związku z obszernym wystąpieniem Pani Przewodniczącej Jolanty Gonty dotyczącym również i mojej skromnej osoby zamieszczam moją odpowiedź w tej sprawie. Myślałem, że to się skończy, niestety myliłem się.

Pani Przewodnicząca powiedziała –„Społeczeństwo naszego miasta (tak jak zresztą i każde inne) jest zróżnicowane. Znajdujemy w nim osoby o różnym światopoglądzie i o różnych zainteresowaniach.”

Są też osoby, które wyznają odmienną religię niż Pani Przewodnicząca lub są bezwyznaniowi.

Mówiła Pani - „Otóż szanowni Państwo Radni, bez względu na to, jaki macie światopogląd czy zainteresowania, uczestnictwo w obradach sesji nie jest Waszym „widzi mi się”, ale jest to Wasz podstawowy obowiązek”

Byłem od początku do końca spraw istotnych, brałem udział we wszystkich głosowaniach i czynnie uczestniczyłem w pracach Rady, nie mam obowiązku wspierania swym głosem prywatnych stacji radiowych czy telewizyjnych i nie przymusi mnie do tego Pani w żaden sposób.

Powiedziała Pani – „Obowiązek, który został wyraźnie zdefiniowany w art. 24 ustawy o samorządzie gminnym, który pozwolę sobie zacytować. „Radny jest obowiązany brać udział w pracach rady gminy i jej komisji oraz innych instytucji samorządowych, do których został wybrany lub desygnowany”. Zaś paragraf 4 ustęp 1 prawa miejscowego, tj. Uchwały nr IV/28/02 z 30 grudnia 2002 roku wyraźnie mówi, że za uczestniczenie w Sesjach Rady uważa się obecność Radnego od momentu otwarcia Sesji do jej zamknięcia”

Art. 53 konstytucji:
1. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.
To, co Pani uczyniła jest niczym innym jak zmuszenie radnych do ujawnienia swego światopoglądu i przekonań religijnych
Powiedziała Pani „Obejmując funkcję przewodniczącej RM postawiłam sobie za cel, oprócz oczywiście pracy na rzecz naszej społeczności, odbudowanie autorytetu Rady Miasta”

No i Pani odbudowała. Gratuluję.

Mówiła Pani „I tu kieruję pytanie do Pana Radnego Podsędka i radnych, którzy łamiąc prawo opuścili obrady i jednocześnie publicznie na stronie internetowej „Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej” zadeklarowali, że po raz kolejny je złamią. Co Państwo odpowiecie mieszkańcom, jakich argumentów użyjecie, kiedy to sami zagłosujecie za jakąś uchwałą tworząc akt prawa miejscowego, a część mieszkańców nie będąc z niego zadowolona odmówi wykonania tego prawa? Jakich argumentów Wy użyjecie?”

Oświadczenie o przyznaniu koncesji jakiejkolwiek telewizji nie jest żadnym prawem miejscowym, jak to Pani ujęła, no chyba, że gdzieś utknąłem i prawem będzie, aby każdy godzinę słuchał radia lub telewizji wskazanej przez Panią. Będę dyskutować o kominie z nadajnikami radia Fama, bo to jest mienie miasta, ale nie o kominie, który znajduje się gdzieś w Toruniu i nic mi do niego.

Powiedziała Pani „ Padały tego typu zdania, cyt. „radio czy telewizja w Toruniu nie interesuje mnie zupełnie”. Jest to fragment wpisu radnego Ireneusza Kisiołka umieszczonego na portalu Sochaczew w dniu 8 lutego br. Radnego Ireneusza Kisiołka to nie interesuje, ale innych radnych i mnie tak – i to od dawna, zarówno osobiście, jak też - a może przede wszystkim, jako Radną,”

Jak Panią interesuje, to niech Pani głosuje. Czy ja Pani przeszkadzam!? Mnie to nie obchodzi i niech Pani to wreszcie zrozumie i niech Pani zaprzestanie zmuszania mnie do interesowania się tym tematem.

Art. 54 konstytucji

Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. To jest Konstytucja, jakby Pani nie wiedziała.

I dalej mówiła Pani, „do której z prośbą o pomoc zwrócili się mieszkańcy. Mieszkańcy bowiem uznali, że głos Rady Miasta będzie bardziej słyszalny, niż ich głosy, bo są to ludzie często schorowani, starsi, niepełnosprawni, którym telewizja Trwam daje niejednokrotnie jedyną możliwość jednoczenia się w modlitwie poprzez oglądanie transmisji Mszy Świętej, jak też zapewnia im stałą możliwość uczestnictwa w życiu kościoła. I zapewniam Państwa, że dla nich tak często przywoływana „dziura w chodniku” niejednokrotnie nie ma żadnego znaczenia, bo choroba nie pozwala niektórym mieszkańcom naszego miasta nawet na chwilę wyjść z mieszkania.”

Jak zwrócili się do Pani, to Pani im pomoże. Ja pomagam Buddystom, Świadkom Jehowy, Mormonom, Hinduistom, Wyznawcom Judaizmu, Chrześcijanom, Wyznawcom Islamu i wielu wielu innym członkom wspólnot religijnych, ale na Boga (każdej z tych religii) nikogo do tego nie wciągam i nikomu nie każę myśleć tak, jak ja, albo ich jeszcze za to karać, że myślą inaczej?

I tu odniosła się Pani do mojej skromnej osoby „Na koniec chciałam się jeszcze odnieść do zachowań, jakie zaprezentował na posiedzeniu ostatniej sesji radny Ireneusz Kisiołek. Otóż szanowny Panie Radny, bardzo Pana proszę, aby w swoich wypowiedziach skupiał się Pan wyłącznie na treściach merytorycznych, bo niejednokrotnie tak bywa, że próby ironizowania przynoszą skutek odwrotny od zamierzonego, i jeśli ktoś ze słuchaczy się uśmiecha czy wręcz śmieje, to trzeba sobie zadać pytanie, z czego się śmieje, czy z przekazywanych treści, czy też może z samego mówcy. Oczywiście, gdyby takie wypowiedzi miały miejsce na spotkaniach prywatnych, a nie podczas obrad Rady Miasta, to pozostawiłabym to bez komentarza, bo w tym przypadku, każdy wystawiałby samemu sobie świadectwo, jako przysłowiowemu „Kowalskiemu”. Ale wygłaszanie ich przez Radnego w trakcie obrad sesji Rady Miasta, niestety rzuca cień na Radę, jako całość, a na to nie ma mojej zgody, jako Radnej i jednocześnie Przewodniczącej Rady Miasta.”

Bardzo dziękuję za zwrócenie mi uwagi o skupianie się na treściach merytorycznych i nie ironizowanie. Proszę również Panią Przewodniczącą o…. śmianie się ze mnie. Należy ze mnie się śmiać do rozpuku, ile dusza wlezie, bo jakiś błazen, „bo wszak z błaznów śmieją się najczęściej ludzie” ma czelność mówić NIE podwyżkom podatków. Niech się Pani śmieje, głośno Pani Przewodnicząca, a razem z Panią niech śmieją się inni, wszak to radość niesłychana. Błazen Kisiołek powiedział, że jest przeciw podwyżkom wody. No można śmiać się do rozpuku! Ojej, co za ironia, on domaga się, aby były latarnie na ul. Zamoyskiego! No lepszej komedii nie widzieliśmy dawno… Czego on jeszcze będzie chciał, aby były drogi, chodniki, aby przedszkola były tańsze, aby było bezpiecznie na ulicach. Chciałby pewnie, aby autobusy jeździły tak, by mieszkańcy nie narzekali. W kategorii błazen roku -Oskar murowany.
Proszę się śmiać, bo mi niestety nie jest do śmiechu. Dzisiaj zapłaciłem za wodę i ścieki 350 zł, buty mam zdarte od błota z naszych ulic, a gdy proszę o pomoc, okazuje się, że ONI potrafią się tylko śmiać.

Serdecznie pozdrawiam Panią Przewodniczącą
Irek Kisiołek radny


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wachmistrz 2012-04-05 22:41:18

    WITAM.PANIE RADNY IRENEUSZU KISIOŁEK.GRATULUJĘ PANU POSTAWY W PAŃSKIEJ TRUDNEJ DZIAŁALNOŚCI SPOŁECZNEJ.PODZIELAM PAŃSKIE POGLĄDY I  ZARĘCZAM ŻE MA PAN WIELU ZWOLENNIKÓW.KORZYSTAJĄC Z OBECNOŚCI NA PORTALU CHCĘ TĄ DROGĄ ŻYCZYĆ CAŁEJ RADZIE MIEJSKIEJ I WSZYSTKIM MIESZKAŃCOM NASZEGO PIĘKNEGO GRODU ZDROWYCH I SPOKOJNYCH ŚWIAT WIELKANOCNYCH.POZDRAWIAM "wachmistrz"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości