Reklama

Odpowiedź na krytykę prasową „Samoloty nad poddaszem” (Express Sochaczewski, 5.05.2009).

Urząd Miasta w Sochaczewie
25/05/2009 09:35
Artykuł Jerzego Szostaka pod tytułem „Samoloty nad poddaszem” porusza kwestie budowy lotniska w Bielicach pod Sochaczewem. Po jego lekturze, z przykrością stwierdzam, że jedyną prawdziwą informacją w nim zawartą jest fakt, iż lotnisko w Sochaczewie powstanie. Niejako z obowiązku, a po części jako wywołany przez autora tekstu, uważam za stosowne przedstawić także punkt widzenia władz samorządowych, a z moich obserwacji wynika, że i większości mieszkańców.
Otwarcie cywilnego portu lotniczego na terenie byłego lotniska wojskowego, jest szansą dla całego miasta i regionu, której nie możemy zaprzepaścić. W trudnych czasach kryzysu finansowego udało nam się pozyskać poważnego partnera prywatnego gotowego zainwestować kilkaset milionów złotych, co zapewni całkowite finansowanie budowy lotniska. Budowa i otwarcie lotniska zmienią wiele, ale z pewnością zmiany nie pójdą w kierunku opisanym przez redaktora Szostaka.
Na dzień dzisiejszy nie ma jeszcze opracowanych procedur startu i lądowania dla lotniska w Sochaczewie. Droga startowa zlokalizowana będzie jednak w miejscu istniejącej, wykorzystywanej w przeszłości przez wojsko. Pozwoli to na zastosowanie takich procedur startu oraz lądowania, które do niezbędnego minimum ograniczą hałas docierający do mieszkańców Sochaczewa i okolic. Niemożliwe jest więc, jak sugeruje artykuł, aby samoloty przelatywały „kilka metrów nad dachami”. Takiej sytuacji nie dopuszcza prawo nigdzie na świecie. W przypadku naszego lotniska jest to nawet technicznie niewykonalne. Kąt wznoszenia startującego samolotu wynosi około 30 stopni, co oznacza, że bezpośrednio po opuszczeniu terenu lotniska samoloty będą znajdować się na wysokości kilkuset metrów nad ziemią. Informacje w artykule są całkowicie błędne, gdyż mapa na którą powołuje się autor zaprezentowana w Urzędzie Miasta odnosiła się do wysokości zabudowy maksymalnej w terenie sąsiadującym z lotniskiem, a nie do wysokości na jakiej będą latały samoloty.
Nie mogę zaprzeczyć, że głównym, a właściwie jedynym minusem działania lotnisk jest towarzyszący im hałas. Teren lotniska w Sochaczewie posiada jednak jedno z najlepszych naturalnych wyciszeń spośród wszystkich lotnisk w Polsce. Szeroki pas lasu praktycznie z każdej strony daje naturalne wyciszenie, w tym dla mieszkańców Czerwonki Parcel. Przywołana miejscowość zresztą znajduje się równolegle do pasa startowego, za wspomnianymi drzewami, co sprawia, że hałas będzie tam praktycznie nieodczuwalny. Od centrum miasta lotnisko oddalone jest o 4 km, znajduje się za pasem drzew i w niektórych miejscach także za ekranami dźwiękochłonnymi obwodnicy.
Trzeba też pamiętać, że problem hałasu dotyczy wszystkich lotnisk na świecie, ale wprowadzane ograniczenia dopuszczalnych norm hałasu prowadzą do bardzo szybkiego rozwoju technologii silnikowych. Postęp w tej dziedzinie jest ostatnio wyraźnie zauważalny, a poziom hałasu nowoczesnych samolotów pasażerskich jest nieporównywalny do hałasu jaki mogą pamiętać mieszkańcy z czasów funkcjonowania lotniska wojskowego.
W związku budową lotniska przeprowadzone zostaną wszystkie wymagane prawem badania dotyczące poziomu hałasu. Jeśli zajdzie taka potrzeba ustanowiony zostanie obszar ograniczonego użytkowania. Na pewno nie obejmie on jednak, jak sugeruje autor, jednej trzeciej miasta. W swojej apokaliptycznej wizji J. Szostak nie wspomniał, że ustanowienie takiego obszaru przez wojewodę nie oznacza zaorania terenu, oraz że w Warszawie obszar ten wynosi 52 km kwadratowe, na których mieszka kilkaset tysięcy ludzi. Zamieszkiwanie tam daje także mieszkańcom pewne prawa, o czym również autor nie wspomina.
W ostatnim czasie gościliśmy przedstawicieli zaprzyjaźnionej z naszym miastem norweskiej gminy Ullensaker, na terenie której zlokalizowany jest największy port lotniczy nie tylko Norwegii, ale i całej Skandynawii. Rozwój lotniska całkowicie odmienił obraz tego małego miasteczka. Ogólnie przyjęty wskaźnik 1000 miejsc pracy potrzebnych na każdy 1 milion odprawianych pasażerów sprawił, że w gminie osiedla się miesięcznie 100 osób. Rozwój miasta jest najszybszy w całej Norwegii, rocznie powstaje 500-700 domów. Nasuwa się zatem pytanie, dlaczego wokół już istniejących lotnisk wyrastają nowe domy, osiedla? To się opłaca, gmina daje pewną pracę, a uciążliwości schodzą na dalszy plan. W efekcie szybkiego rozwoju gmina Ullensaker nie pobiera podatków od nieruchomości, a koszty usług komunalnych są znacznie niższe niż w innych gminach. Lotnisko zadecydowało o dynamicznym rozwoju miejscowości.
Mając powyższe na uwadze, w toku działań zmierzających do uruchomienia lotniska kieruję się zaletami, jakie przyniesie społeczności lokalnej port lotniczy. Jednocześnie jestem świadomy, że wiele rzeczy ulegnie zmianie. Jest to nieuniknione przy projekcie o tej skali. Jestem otwarty na dyskusję na temat lotniska i obiecuję informować mieszkańców na bieżąco o wszystkich aspektach budowy portu lotniczego.

Burmistrz Sochaczewa
Bogumił Czubacki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    astamik 2009-06-14 18:15:35

    Czyli wg pana burmistrza wrócą "czasy komuny" gdy samoloty latajace z pasów startowych bedą przelatywały nad głowami mieszkańców osiedli - terez o wiele liczniejszych w mieszkańców naszego miasta, a nie gminy - znajdujacuch sie na linii prostej pasów startowych. Znów będzie hałas - tylko o wiele silniejszy i długotrwały, a nie jak onegdaj tylko w czasie ćwiczeń wojsk lotniczych. W artykule pan burmistrz nie przedstawia żadnych konkretów tylko jak zwykle leje wodę, i sieje propagandę sukcesu która jest mu znana z własnych doświadczeń. Miejsca pracy - tak będa dla ludzi z kwalifikacjami do obsługi lotniska, a nie mieszkańców Sochaczewa. Wszystko to szukanie kosztem mieszkańców zysków gdy te sie skończą po wygaśnieciu mandatu społecznego.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Daniel Wachowski 2009-05-28 13:37:59

    Zadane przez Pana pytania, a z pewnością większość, nie są adresowane do mnie, lecz do wójta gminy Sochaczew. Lotnisko leży na terenie gminy, a to Rada Gminy ustala wysokość stawek podatkowych na swoim terenie. Co do preferencji dla mieszkańców mam poważne wątpliwości, czy można zgodnie z prawem zastosować jakieś ulgi tylko dlatego, że ktoś ma meldunek na terenie Sochaczewa. Zapewniam, że przedsiębiorczych ludzi u nas nie brakuje. Wpływ lotniska na miasto będzie miał charakter pośredni. Wszystkie podatki trafią do gminy, ale to nie ma większego znaczenia. Plusem dla miasta będą miejsca pracy. Jeśli mieszkańcy znajdą zatrudnienie, nie wyciągną rąk po zasiłki, stypendia, darmowe obiady, stać ich będzie na basen a może prywatne przedszkole - to realne oszczędności oraz dodatkowe wpływy do budżetu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kuba123 2009-05-26 15:13:53

    Oczywiście wszystko, o czym Pan napisał jest bardzo realne i optymistyczne, ale mi chodzi o konkrety!
    Czy mieszkaniec Sochaczewa będzie miał pierwszeństwo, podczas zatrudniania obsługi lotnictwa? Czy podczas przetargu na wynajem placów i lokali handlowych Sochaczewianin będzie traktowany ulgowo? Tak czy nie? Bo może być tak, że nikt z Sochaczewa nie będzie prowadził działalności na terenie lotniska, bo wszystko zostanie wcześniej wykupione przez mieszkańców innych miast. Czy będziemy płacić mniejszy podatek? Tak czy nie? Czy będziemy mniej płacić za wywóz nieczystości? Tak czy nie? Ja znam treść artykułu i wiem, jak jest gdzieś indziej.
    Ja chcę wiedzieć, jak będzie u nas?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama