Interwencja mieszkańca, korzystającego z parkingu przy PKP w
Sochaczewie?: Proszę sobie wyobrazić, jak wyglądają samochody po takim
rozładunku? A odbywa się to kilka razy w miesiącu. Auta całe zasypane są białym
kurzem po takiej akcji.
Jak twierdzi mieszkaniec, co najmniej kilka razy w miesiącu w bezpośrednim sąsiedztwie parkingu przy PKP odbywa się rozładunek pociągu towarowego, w efekcie którego zaparkowane samochody pokrywa biały kurz. Według interweniującego, wyładowywany materiał to kruszony kamień.
- Skoro miasto utworzyło w takim świetnym miejscu parking, powinno też zadbać o to, żeby je zabezpieczyć. Proszę zwrócić uwagę, jak blisko aut stoją i są wyładowywane wagony - pisze mieszkaniec (nazwisko do wiadomości redakcji) i w dowód wysyła, zrobione wieczorem, zdjęcia.
Zanim skierujemy problem do decydentów (Urząd Miejski, PKP), chcielibyśmy ocenić jego skalę i uciążliwość. Prosimy o opinię kierowców parkujących przy PKP.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak, to zupełnie kapitalne. Im mniej drzew, tym fajniejsze miasto.
To jeszcze obok tych myjni powinni jakąś ekspresową pralnię postawić co by też brudnym ubraniem (wspomniane kałuże) się zająć.
Zaraz obok są dwie myjnie. Zaoszczędzone na parkingu złotóweczki można wykorzystać na mycie auta, w czym problem? :)
Bardzo mnie to cieszy.Wytrzebiliście wszystkie drzewa, ochrony nie ma żadnej.Przydałby się ktoś z miotełką do odkurzania.Podobnie wyglądają wasze płuca, także pochłaniają ten kurz. Nie ma drzew, nie ma osłony przed kurzem. Lepsze miejsce byłoby w parku Garbolewskich. Jest trochę drzew, chroniłyby auta przed przegrzaniem i pyłem. Sprawa godna rozważenia.
Grace Brawo za odwage i anonimowy profil, od razu widać ile warte moze byc twoje zdanie. Auta na parkingu sa czesto zasypane bialym proszkiem, popiolem czy co to jest - potwierdzam bo korzystam. Miejsce jest bardzo niefortunne ale skoro jest gdzie jest to powinno być w odpowiedni sposob zabezpieczone jesli chodzi o samochody i ich nieustanne brudzenie, jak i odpowiednie dojscie z parkingu do stacji. Tym którzy mają problem z tym że nie wszystkim mieszkańcom wszystko w mieście się podoba proponuje przejsc chodnikiem prowadzacym od parkingu do stacji po jakims deszczowym dniu.
Faktycznie, rozładunek jest w bezpośredniej okolicy parkingu i na samochodach (przede wszystkim tych parkujących przy wjeździe) widać czasami nalot co z pewnością nie wpływa dobrze na lakier i szeroko rozumianą blacharkę. Choć nie doskwiera mi to w jakiś szczególny sposób (zawsze "chowam" się za wieżą ciśnień) myślę że warto byłoby pomyśleć nad czymś co uchroni parkujące samochody. BTW. jak już jesteśmy przy świetny umiejscowieniu parkingu Parkuj i (rzekomo) Jedź to poruszyłbym temat utrudnionego dojścia na perony PKP. Za każdym razem idąc od parkingu na stację muszę manewrować między kałużami, samochodami stojącymi na chodniku i jadącymi ul Sienkiewicza.
Faktyczne, miejsce na parking zostało wybrane fatalnie. Po takim rozładunku muszę najpierw na parkingu usunąć z auta grubą warstwę pyłu a następnie jechać na myjnię. Proponuję dla użytkowników parkingu karnety na myjnię od Urzędu Miasta i PKP.
Tak, to zupełnie kapitalne. Im mniej drzew, tym fajniejsze miasto.
To jeszcze obok tych myjni powinni jakąś ekspresową pralnię postawić co by też brudnym ubraniem (wspomniane kałuże) się zająć.
Zaraz obok są dwie myjnie. Zaoszczędzone na parkingu złotóweczki można wykorzystać na mycie auta, w czym problem? :)