Według burmistrza Sochaczewa mieszkańcy gminy Sochaczew to pasażerowie na gapę, którzy korzystają z usług opłacanych z budżetu miasta. Postanowiliśmy sprawdzić ile jest w tym prawdy.
Jak już informowaliśmy, Daniel Janiak, burmistrz Sochaczewa, chce powołać Ogólnopolskie Stowarzyszenie miasta wewnętrznych. Jego celem ma być likwidacja tak zwanych miasta obwarzankowych, w tym gminy Sochaczew. I po raz kolejny przypominamy, że pomysłodawcą tej idei jest burmistrz Sochaczewa.
Argumentując swój pomysł, Daniel Janiak w piśmie skierowanym do burmistrzów tak zwanych miast wewnętrznych stwierda, że istnieniu gmin obwarzankowych towarzyszy zjawisko: “(...) pasażera na gapę – mieszkańca płacącego podatki w gminie wiejskiej, ale korzystającego z usług miejskich. Do tej listy każdy z nas, gospodarzy miasta otoczonego przez gminę obwarzankową, z pewnością dodałby swoje argumenty – występowanie dwóch organów uchwałodawczych i wykonawczych, brak koordynacji wykonywania zadań, finansowanie całego katalogu usług, z których korzystają mieszkańcy gminy, ale opłacanego z budżetu, na który składają się mieszkańcy miasta, wymuszana zjawiskiem pasażera na gapę różnica w wysokości podatków lokalnych itd.”
Postanowiliśmy więc sprawdzić czy rzeczywiście tak jest. Dlatego zwróciliśmy się do Dariusza Krupy, wójta gminy Sochaczew, z prośbą o odpowiedź na szereg pytań dotyczących wsparcia finansowego pomiędzy Gminą Sochaczew a Gminą Miasto Sochaczew.
Pierwsze z nich dotyczyło wsparcia finansowego instytucji podległych miastu przez gminę Sochaczew, była to kwota 300 zł. Natomiast miasto na wsparcie finansowe instytucji podległych gminie nie przeznaczyło ani złotówki.
Gmina w ubiegłym roku wsparła również finansowo imprezy kulturalne i społeczne organizowane na terenie miasta kwotą 6 150 zł. Środki te zostały przeznaczone na organizację WSC Festiwalu. Z kolei miasto nie dofinansowało imprez na terenie gminy Sochaczew.
Z kolei wsparcie ze strony gminy dla organizacji i klubów działające na terenie miasta wyniosło 2 898,31 zł, m.in. Wieczory Literackie oraz „ATUT”. Natomiast miasto nie wspierało żadną kwotą organizacji i klubów sportowych działających na terenie Gminy Sochaczew.
Natomiast do co usług. Otóż w ubiegłym roku gmina Sochaczew przekazała Zakładowi Komunikacji Miejskiej w Sochaczewie 757 922 zł na organizację transportu publicznego na terenie gminy. Dzięki tym środkom mieszkańcy Sochaczewa, posiadający Kartę Mieszkańca, mogą korzystać z darmowej komunikacji.
Na tym nie koniec. W 2025 roku gmina wniosła do budżetu miasta 565 982,01 zł z tytułu opłat za możliwość pobytu dzieci – mieszkańców gminy – w przedszkolach prowadzonych przez miasto.
Natomiast co do wysokości podatków, o których pisze burmistrz. Jak już informowaliśmy, na terenie gminy są one niższe niż w mieście. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby w mieście były one niższe niż w gminie.
Burmistrz może je przecież obniżyć, jak zrobił to w przypadku podatków od środków transportu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Otóż w ubiegłym roku gmina Sochaczew przekazała Zakładowi Komunikacji Miejskiej w Sochaczewie 757 922 zł na organizację transportu publicznego na terenie gminy. Dzięki tym środkom mieszkańcy Sochaczewa, posiadający Kartę Mieszkańca, mogą korzystać z darmowej komunikacji. " to już jest daleko idąca nadinterpretacja , bez przesady ze tylko i wyłącznie gmina utrzymuje komunikacje miejska w mieście - ktoś już popłynął w tej krytyce prasowej, bo z tego wynika ze roczny koszt utrzymania komunikacji miejskiej to 758tys który w całości bierze na siebie gmina
Żebyś wiedział. Mniej więcej tyle właśnie wynosilo dofinansowanie do komunikacji miejskiej z tytułu karty mieszkańca. Wiem, bo miałam info z pierwszej ręki.
Panie redaktorze szostaku, panie janiaku co to jest pasażer na gapę. Takie uczone obydwa ... A nie wiedzą... proszę o sprostowanie " pasażer na gawrona" . Wstyd panowie...
Jeżeli jesteś z miasta, to należy się nazwiska pisać z dużej litery .
Panie Szostak Co Pan się tak uparłeś na tego Burmistrza ?
Czy burmistrz jest nazwiskiem ???
Osoby mieszkające w okolicznych wsiach korzystają z takich miejsc w mieście jak: basen, SCK, drogi miejskie dojazdowe do szpitala, starostwa, sądu, centrum handlowego, urzędu skarbowego. Korzystają z placu Kościuszki, bulwarów nad rzeką, parku przy szkole muzycznej, ogródka jordanowskiego/placu zabaw. Ludzie z okolicznych wsi korzystają z infrastruktury miejskiej ale jej nie finansują.
Znowu wraca teza, że mieszkańcy gminy „korzystają z miasta, a go nie finansują”. Tylko że to uproszczenie wygodne, ale nie do końca uczciwe. Mieszkaniec gminy płaci za usługi w mieście normalnie — za bilet autobusowy, za basen, za zajęcia w Sochaczewskim Centrum Kultury, za parking, za zakupy. Zostawia w mieście realne pieniądze. Nie wirtualne, nie „statystyczne” — konkretne wpływy dla miejskich instytucji i przedsiębiorców. Tymczasem mieszkaniec miasta część usług ma w pakiecie z podatków lokalnych — np. darmową komunikację miejską czy utrzymanie infrastruktury, o ile nie zalega z opłatami. Mieszkaniec gminy za autobus płaci. Mieszkaniec miasta nie. To fakt. Problem sprowadza się głównie do podatku PIT, który trafia do gminy miejsca zamieszkania. Ale czy to oznacza, że osoby spoza miasta powinny płacić podwójnie? Cennik x2? Inne stawki za kulturę, sport, rekreację? Opłatę za wjazd do Sochaczew? Miasto nie jest prywatnym klubem ani twierdzą z bramą wjazdową. Pełni naturalną funkcję centrum dla całego powiatu — administracyjną, handlową, zdrowotną i kulturalną. Tak działa każdy organizm miejsko-gminny. Zamiast budować narrację o „niepłacących gminnych”, warto uczciwie powiedzieć: system finansowania samorządów w Polsce nie nadąża za zjawiskiem suburbanizacji. To problem konstrukcyjny, a nie moralny. Bo jeśli zaczniemy dzielić mieszkańców na tych „z właściwym PIT-em” i resztę, to dojdziemy do absurdu. A przecież wciąż mówimy o jednej wspólnocie lokalnej, która powinna ze sobą współpracować — nie rywalizować.
Korzystają osoby z wszystkich gmin piwiatu sochaczewskiego, ale gdzie mają korzystać jak nie w swoim powiatowym mieście, w Płocku, w Łowiczu, w Sierniewicach, w Żyrardowie, w Warszawie, w Łodzi, taka jest rola i zadanie miast powiatowych czy wojewódzkich, rówmie dobrze Warszawa powinna żądać likwidacji Sochaczewa jako miasta powiatowego ponieważ tysiące osób z Sochaczewa pracuje w Warszawie, korzysta ze szkół, uczelni, kin, teatrów, szpitali. lecznictwa, transportu.jezdni, chodników a podatki płaci w Sochaczewie, to jakaś paranoja oskarżanie mieszkańców wsi o korzystanie z miasta, miasto po to jest.
Pasażer na gapę czy wygodny skrót myślowy? W debacie publicznej łatwo operować hasłami. Trudniej – liczbami i odpowiedzialnością za słowo. Gdy burmistrz Daniel Janiak używa określenia „pasażer na gapę” wobec mieszkańców Gmina Sochaczew, brzmi to efektownie. Pytanie tylko, czy jest sprawiedliwe. W przestrzeni medialnej pojawiła się informacja, że gmina przekazała 757 922 zł do Zakład Komunikacji Miejskiej w Sochaczewie na organizację transportu publicznego. Z kontekstu można wywnioskować, że to właśnie ta kwota stanowi koszt utrzymania komunikacji miejskiej. A to już poważne uproszczenie. Te środki dotyczą przewozów realizowanych na terenie gminy, a nie finansowania całego systemu komunikacji w mieście. Komunikacja miejska nie funkcjonuje z jednego przelewu. To system oparty na wielu źródłach finansowania – budżecie miasta, sprzedaży biletów, dotacjach i porozumieniach między samorządami. Sprowadzanie całości do jednej kwoty to wygodna teza, ale niepełny obraz. Podobnie rzecz ma się z tzw. „białym autobusem”, współfinansowanym przez Gmina Sochaczew, Gmina Nowa Sucha oraz Gmina Kampinos. Pojazd był garażowany i obsługiwany przez ZKM, eksploatowany jak tabor własny. Trudno dziś „odgryźć” jego zużycie i przypisać je jednej stronie. To przykład współodpowiedzialności, a nie jednostronnego finansowania. Do tego dochodzi kwestia organizacji pracy. Brak stałego przypisania kierowcy do pojazdu, częsta rotacja – nawet kilku kierowców dziennie – to prosta droga do przyspieszonej degradacji sprzętu. Silnik, klimatyzacja, wnętrze – wszystko zużywa się szybciej, gdy nikt nie czuje się realnie odpowiedzialny za stan techniczny. To nie polityka, to praktyka. Można spierać się o model administracyjny. Można dyskutować o podatkach. Ale w debacie publicznej warto unikać skrótów, które dzielą mieszkańców jednej wspólnoty. Bo niezależnie od granic administracyjnych – wszyscy funkcjonujemy w tej samej przestrzeni. A komunikacja miejska to nie hasło. To system, który wymaga współpracy, a nie etykiet.
Temu Baniakowi to już władza za bardzo siadła. Połowa firm wspierających jego imprezy jest z gminy
Burmistrz sam też jest pasażerem na gapę, bo nie mieszka w mieście. Jakoś jego poprzednikom gminy obwarzankowe nie przeszkadzały, ale zawsze trzeba jakoś usprawiedliwić swoją nieudolność. Jest takie fajne powiedzenie: Kto chce szuka sposobu, to nie chce szuka powodu. Amen.
Bezczelny typ, ale jak to mówią, ,,złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy".
Typowa pisowska mentalność burmistrza, dzielić, szczuć, wymyślać chwytne hasła i epitety.....
Żeby on był w działaniu taki skuteczny jak w gadaniu.
A gdzie jego pisowskie obietnice wyborcze tak obiecał a teraz skok na gmine i deweloperka zapachniała z mafią mieszkaniową i wyprzedaniem gruntów gminy pisiorom się śni i sterowanie z tylnego siedzenia cały układ pisiorów.
Moim miastem w ostatnich latach rządzą tzw przybłędy z suchej. Najpierw pietruś a tera Danielek jakby w socho nie było ludzi. Podobno.w Kozłowie brakuje sołtysa. Niech przejmuje gminę suchą a nie jakąś inną. Tylko Czubacki był świetnym burmistrzem bo był sochaczewianinem. A rapować to może poza socho.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Komentarz na poziomie 9 latka (sorry przepraszam 9 latek ma już zwoje na mózgu), a ta osoba, która to napisała ma gładki mózg.
sugeruje rezygnacje z darmowych przejazdów bo w tej sytuacji tak zadłużonego miasta nie stac na takie ekstrawagancje bo inaczej podatki/woda/smieci w góre bo gdzies te 800tys trzeba znaleźć bo na rezygnancje z festiwali nie mozemy sobie powolić, oj nie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jestem 70 Plus..nie jestem rydzykowny..nie manipuluje mną czarny z Wawrzyńca ..nie zaglądam tam od trzech dekad…nie głosowałem na Janiaka…jestem emerytem..płace pawie 10 000…podatku i szkoda mi tego miasta …szkoda ze taki los go spotkał….zadłużone i się zwija…a nie rozwija.
"Otóż w ubiegłym roku gmina Sochaczew przekazała Zakładowi Komunikacji Miejskiej w Sochaczewie 757 922 zł na organizację transportu publicznego na terenie gminy. Dzięki tym środkom mieszkańcy Sochaczewa, posiadający Kartę Mieszkańca, mogą korzystać z darmowej komunikacji. " to już jest daleko idąca nadinterpretacja , bez przesady ze tylko i wyłącznie gmina utrzymuje komunikacje miejska w mieście - ktoś już popłynął w tej krytyce prasowej, bo z tego wynika ze roczny koszt utrzymania komunikacji miejskiej to 758tys który w całości bierze na siebie gmina
Żebyś wiedział. Mniej więcej tyle właśnie wynosilo dofinansowanie do komunikacji miejskiej z tytułu karty mieszkańca. Wiem, bo miałam info z pierwszej ręki.
Panie redaktorze szostaku, panie janiaku co to jest pasażer na gapę. Takie uczone obydwa ... A nie wiedzą... proszę o sprostowanie " pasażer na gawrona" . Wstyd panowie...