Posklejany taśmą klejącą, poupychany plasteliną, zastawiony malowanymi farbą kartonami Sochaczew zaczyna pękać – jak Titanicowi zaczynają puszczać mu nity. Historia stara jak świat – pycha zawsze kroczy przed upadkiem. Dyktatura kończy się światem z dykty. Ucieczka przed realnością zderzeniem z murem.
Pękające kramnice są aż nadto czytelnym symbolem cudownie przedłużonej kadencji Piotra Osieckiego. Do wyborów wytrzymały – teraz pójdzie w ruch pianka montażowa, by jeszcze przez cztery lata podtrzymać iluzję.
Pewnych rzeczy już się jednak nie odwróci – kosztów utrzymania wybudowanych ponad miarę obiektów sportowych (będących w części obiektami mającymi udawać obiekty sportowe), kosztów ogrzewania hipermarketu mającego udawać salę sportową przy „Czwórce”, podobnie jak ustawienia parkometrów na Placu – nota bene – Obrońców Sochaczewa, którzy tak nam będą potrzebni przez kolejne cztery lata samorządowej dezynwoltury. Możliwości kredytowe są na wyczerpaniu.
Pewien multiinternauta posiadający na portalu e-Sochaczew.pl niezliczoną ilość kont raduje się niezmiernie z wymęczonego zwycięstwa Piotra Osieckiego, usiłując poniżać „przegranych”. Ale zwycięstwa i przegrane są domeną dialektyki. O ile przejęcie odpowiedzialności za miasto po czterech latach rządów dobrze nam znanej smutnej kompanii (wkładającej taki wiele wysiłku, żeby wyglądać na kompanię wesołą) było rzeczą ryzykowną, to za następne cztery lata może się okazać, iż „zwycięstwem” nikt już nie będzie zainteresowany. Triumfujący rychło okazuje się niewolnikiem własnego zwycięstwa, przegrani uchodzą jako ludzie wolni.
Głupota i nieodpowiedzialność mają to do siebie, że podobne jak zło muszą się wypalić, niszcząc po drodze wiele cennych rzeczy. Dopiero wtedy ludzie dostrzegają ich prawdziwą naturę. Okazuje się, że nie wszystko da się załatwić pianką montażową. Taśmą klejącą nie sklei się zniszczonych relacji społecznych, plasteliną nie zapcha braku dialogu. Kredyt w miejsce inwestorów i nowych mieszkańców nie zbuduje nam budżetu.
Legenda głosi, że kiedy sochaczewskie kramnice rozpadną się na dobre, pojawi się wybraniec, który przywróci ład i porządek, odda władzę w ręce sochaczewskiego ludu. Usunie pas startowy obcych z Pasażu Duplickiego i lądowisko wokół szkoły podstawowej nr 4 tak, aby nigdy już nie mogli tu powrócić. Do Sochaczewa wrócą wtedy drzewa, ptaki i ludzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak naprawdę to ta dyskusja nie ma sensu, przegrana choć minimalna to jednak przegrana , Ja też żałuję , że tak się stało , bo chciałem inaczej . Uszanujmy jednak wygranego , który teraz ma wszystkie atrybuty władzy, włącznie z powiatem. Nam pozostało czekać i obserwować , broń boże źle nie życzyć. Teraz zobaczymy czy Pan Osiecki jest w stanie połączyć ludzi w jednym kierunku , w kierunku jednego działania . To On musi Nam pokazać , że myliliśmy się , bo jest inaczej, bo jest lub czy będzie lepiej . Ta Nasza mała społeczność nigdy nie była tak poróżniona jak w ostatnich latach , chciałbym aby wszyscy odpowiedzieli sobie dlaczego , czy warto . To trudne ale czy nie niemożliwe?
Panie Jerzy! Jak rozumiem ów koncyliacyjno-ekspiacyjny ton ostatniej wypowiedzi to zapowiedź w pełni merytorycznych wpisów, bez demagogicznych haseł nastawionych na oczernienie i zdyskredytowanie przeciwników, krytyki opartej o sprawdzone liczby i wskaźniki, a nie wyrwane z kontekstu, luźno przytaczane stwierdzenia czy wartości. Oby tak się stało!
Trzymam Pana za słowo!
Wygrana zaledwie 285 głosami może denerwować, to niemalże przegrana. Ponad 5000 wyborców głosowało przeciwko panu Osieckiemu i jego małodobremu rzecznikowi to może frustrować oraz następne 5000 nie poszło do wyborów. Za cztery lata aut murowany, no chyba że znowu zadziała "przypadek". Bo na pieniążki z zewnątrz od PSL czy PO nie można będzie liczyć po tak zajadłej kampanii. Słowem pożyczki i nie spełnione obietnice.
Nawet jeśli jest to rozmówca z gruntu nieprzychylny.
Panie Jerzy, ja to robię również z szacunku dla rozmówcy, który koniec końców oczekuje jakieś tam odpowiedzi. Natomiast zawsze staram się rozmawiać do momentu, kiedy ma to jeszcze minimum sensu.
Brawo@wbienko, świetnie Pan perswaduje. :) Ma Pan sposób na spinaczy, którzy istnieją na portalu tylko dla spinek.
Rozumiem@Gąsiora, który za swoją obywatelską i prospołeczną postawę niezasłużenie zderza się z agresją spinaczy. :( Doświadczam tego od dawna i nie odczuwam żadnej satysfakcji z uczestnictwa w słownych przepychankach. :( Jeśli dawałem się w nie wciągać, to z szacunku dla stosujących netykietę Internautów i biernych czytelników. Myślę, że nie będą mi Oni mieli za złe, jeśli spróbuję ograniczyć znacznie udział w spinkach, przenosząc aktywność na prezentowanie blogerskich opinii.
Panie Andrzeju, mamy wiele miejsca na blogach do artykułowania w merytorycznych wpisach swojej troski o sprawy lokalne. Nie warto tracić czasu i marnować cennej energii na jałowe polemiki ze spinaczami. :)
Chłopaki, wyluzujcie. Co wam dają takie spiny?
@Zirgu2 - przyjmujemy do wiadomości, że nie jesteś rzecznikiem, choć retoryką jesteście bracia-xero. @Gąsior - @Zirgu2 to tylko człowiek, który ma inne poglądy. Fajnie by było, gdyby nie był anonimowy, ale to jego wybór (nie wiem, może czegoś się boi - mam nadzieję, że nie wstydzi). A w ogóle to zapiszmy się wszyscy do ligi badmintona (za moich młodych lat mówiło się babinkton :). Na boisku nam przejdzie :)))).
@Gąsior
Masz zupełnie słuszne podejrzenia! ;););););)
RM 4 lata temu wypuszcza „kreta” na forum e-sochaczew, sam ze sobą ostro dyskutuje, spiera się, ba nawet kłóci i na koniec wzywa go by się ujawnił, bo inaczej nie będzie z nim rozmawiał. „Kret” się nie ujawnia i pozostaje „uśpiony” przez 4 lata by ponownie wkroczyć do akcji i tym razem ramie w ramie z RM zwalczać wrogów dyktatury Osieckiego!?
A brałeś pod uwagę taki scenariusz: RM skupuje za grube pieniądze nicki tych co go krytykowali i sam się po 4 latach pod nich podszywa?
Albo taki: RM hakuje przy pomocy usłużnych informatyków z UM konta tych co źle o nim mówili i je przejmuje, a jednocześnie mając na nich haki szantażuje ich by siedzieli cicho?
Albo jeszcze taki: RM otwiera sektę, uzależnia przeciwników z forum od siebie i każe im pisać to co on chce mając oczywiście haki na nich?
STARY CO TY PALISZ I SKĄD MASZ TAKI STUFF!?
Trzymaj się ciepło i pozostań już "sam na sam" ze swoimi podejrzeniami ;););););)
""Zirgu"" a ""Zirgu2"" to całkowicie inne osobowości forumowe... jestem przekonany że cynicznie wybrałeś profil tworząc podobną wizualnie kopie aby mieszać :) ""Zirgu"" za tą wypowiedź kliknął bym ""lubię to"" wyłącznie po to aby przybić piątkę większemu CYNIKOWI ode mnie :) hehehe
Odpowiadając Ci po raz ostatni, Zirgu, polecam Ci książkę Philipa Dicka - "A Scanner Darkly". Polski tytuł "Przez ciemne zwierciadło". Powinna wyjaśnić Ci moje wątpliwości. Możesz również obejrzeć ekranizację powieści. Pozdrawiam!
@Gąsior
Czy to w końcu rozwiało Pańskie bezpodstawne podejrzenia?
Trudno jest mi Panu udowodnić, że nie jestem wielbłądem, a tym bardziej rzecznikiem UM. Liczne moje merytoryczne komentarze są przez Pana ignorowane, bo wg Pańskiej teorii (całkowicie fałszywej) pisze je rzecznik UM. Poniżej jest link do archiwalnego zapisu sprzed 4 lata gdy prowadziłem ostrą dyskusję z obecnym rzecznikiem UM. Jeżeli to Pana nie przekona to znaczy, że cynicznie (znając prawdę) i notorycznie każdą moją wypowiedź fałszywie przypisuje innej osobie.
Rozumiem, że od tej chwili ten argument z Pana ust już nie padnie ;)
Oto link do artykuły sprzed 4 lat (3 i 4 wypowiedź):
Osiecki: mieszkańcy będą dla mnie najważniejsi
Tadeusz, chodziło mi o osoby piszące ni to oficjalnie, ni to nieoficjalnie. Ja rozumiem, że część ludzi chce być anonimowa.
@Szczawiu
Krótka interpretacja wyników do "suchych liczb" podanych przez jerzyk2205 - nic więcej ;)
@Gąsior
Zapewniam, że ani Pan mnie, ani ja Pana nie znam.
Anonimowe jest jakieś 95% osób piszących na tym portalu.
A swoją drogą to nie ma najmniejszych wątpliwości, że ja przegrałem w swoim okręgu. Dla mnie jest to źródło do analiz, dla Roberta Małolepszego źródło - zdaje się czegoś innego. Emocjonalne zaangażowanie rzecznika w tę sprawę świadczy o wielu rzeczach, a tylko jedną z nich jest brak profesjonalizmu. Natomiast radość, jaką wykazuje, jest dla mnie wskazówką, jak bardzo obecna władza życzyła sobie, abym nie wszedł do rady miasta. Dla mnie to również wskazówka co do dalszych działań na rzecz Sochaczewa i jego mieszkańców, choć na dzień dzisiejszy nie przewiduję bezpośredniego udziału w kolejnych wyborach.
Szanowny ""Zirgu2"" czy kiedykolwiek słyszałeś aby rzecznik UM. Osieckiego po za wyolbrzymianiem osiągnięć burmistrza zasiał pokój... a pisanie o ciszy... o zasianiu ciszy w wykonaniu ""Małolepszego rzecznika"" jest taką bzdurą jakiej świat nie widział hehehe ""Małolepszy rzecznik"" nie zna pojęcia ""cisza""... wszyscy o ""BIDONIE"" wiedzą jedno ""cisza i spokój"" to słowa które całkowicie omijały ""Małolepszego rzecznika"" od początku jego życia
:-)
Szanowni Państwo, myślę że nie warto komentować anonimowych wpisów, za którymi kryją się dobrze znane nam osoby. Podobne postępowanie tych nieanonimowych anonimów świadczy o braku szacunku dla wszystkich tak naprawdę.
a jakie mają w ogóle znaczenie Twoje wyliczenia Zirgu2? Przecież to pierwszy robertm zaczął swoje przytyki o tym, że Gąsior nie wszedł do Rady miasta co miało niby zdyskredytować jego osobę. Ba nie tylko tego który sam się nie dostał, ale tego który był najbliżej tych którzy przegrali z panem Osieckim. Pan Osiecki przecież rozmiótł wszystkich w pył w tych wyborach :) Takich głupot się właśnie chwytacie. Do tego stały tekst o braku poszanowania wyników wyborów. Od kiedy to krytyka władzy jest brakiem poszanowania wyników wyborów? Jak na razie to chyba jedynie prezes Jarosław i jego ekipa nie szanuje wyników wyborów. Teraz samorządowych wcześniej prezydenckich. Zresztą tekst chyba nie jest o pękających kramnicach. One są tu tylko dodatkiem i symbolem.
A więcej miejsc po przecinku nie da rady wyliczyć? Może wynik byłby jeszcze korzystniejszy.Dziwecinada.
I już się wydawało, że Rzecznik UM zasiał ciszę i pokój, ale do boju o 22:13 powrócił niestrudzony Pan Jerzy, który kategorycznie stwierdził, iż „Rzecznik swoją wcześniejszą postawą zapracował na wyautowanie z portalu”! Czyli co, jakiś wyrok sądu!? Jest Pan ponoć zwolennikiem przestrzegania prawa;) Oczywiście Pan Jerzy nie odmówił sobie omówienia wyników obu Panów: AG i RM, interpretując jedynie „suche” liczby. A oto szczegóły: AG startował do Rady Miasta, gdzie obowiązują tzw. JOW (jednomandatowe okręgi wyborcze). W swoim okręgu był jedynym przedstawicielem swojego ugrupowania (PO), czyli miał tzw. „jedynkę”. Uzyskana przez niego w tej indywidualnej grze liczba głosów 81 dała mu 5-te miejsce (na 6 startujących) i przekłada się na 12,4% udział wszystkich głosów w okręgu. RM startował do Rady Powiatu, gdzie jest gra zespołowa, czyli wszyscy pracują na wynik liderów. RM miał na liście numer ostatni, czyli 18 i uzyskał 61 głosów. Zespołowy wynik jego ugrupowania SFS przełożył się na 2-gie miejsce (tuż za PiS) i uzyskanie rekordowych 2 mandatów w tym okręgu. Wynik SFS przekłada się na 24,2% udział wszystkich głosów w okręgu. Tak więc oceniając „suche liczby” zdecydowanie wygrał AG ;), ale wnikając głębiej okazuje się, że 3 okręg dał SFS najlepszy wynik, czyli zwycięzcą jest RM. I tak bym interpretował te liczby Panie Jerzy, bo inaczej będzie się Pan chwalił, że uzyskał Pan 305 głosów (deklasuje Pan zarówno AG jak i RM!), ale startując z „jedynki” przegrał pan wyraźnie z „dwójką” (508 głosów) i nie uzyskał Pan mandatu.
A dziękuję, Kaceprsky, jak widać, nie wszystkich przekonał :-) Pozdrawiam! AG
Szanowny Panie Robertcie Małolepszy 4ry ostatnie lata mało wiarygodnych uniesień propagandowych i przypisywania sobie czyli UM i burmistrzowi swojemu chlebodawcy zasług i pomysłów których autorami była opozycja... 4ry ostatnie lata mało lepszych rządów od swoich poprzedników wręcz żerowanie na ich sukcesach... brudna kampania przedwyborcza obfitująca w dziwne zbiegi okoliczności które nigdy w kampaniach wyborczych nie są zbiegami okoliczności... 4ry ostatnie lata nawijania makaronu na uszy mieszkańcom... 4ry ostatnie lata pełne nieprzygotowanych i nieprzemyślanych społecznie inwestycji dla mieszkańców miasta... zatem proszę bez hipokryzji... 4ry najbliższe lata będzie się Pan tłumaczył przed mieszkańcami z każdej decyzji błędnej... 4ry najbliższe lata będzie Pan tłumaczył z każdej fuszerki... 4ry najbliższe lata jak się domyślam... z przyjemnością i radością... będzie Pan udzielał nam w pełni kompetentnych informacji dotyczących działań Urzędu Miejskiego... 4ry najbliższe lata władza nie ma praktycznie opozycji więc tylko my na forum i 10tyś odbiorców e-Sochaczew.pl EXTRA, pozostaliśmy na tyle mili i uprzejmi iż z radością czekamy na efekty Pana pracy... czyli ""rzetelnej"" informacji z Urzędu Burmistrza Miasta którego jest Pan ""Rzecznikiem"" w tej kadencji proszę bardziej szczerze z nami rozmawiać i mniej mówić o rzetelności bardziej będąc rzetelnym :)
@metasekwoja Szanowna Pani, brak wyłączania komentarzy nie jest efektem zmiany zachowania rzecznika. Po prostu magistrat już nie ma nic do komentarzy. Rzecznik swoją wcześniejszą postawą zapracował na wyautowanie z portalu i teraz jak chce coś bąknąć lub komuś dogryźć musi wejść do dyskusji jak każdy z nas, nie mogąc nikogo blokować. @robertm Panie Małolepszy, dlaczego nie odpowiedział Pan na pytanie AG o Pański wynik do rady powiatu? Bez odwracania kota ogonem on uzyskał 81 głosów wśród 655 głosujących w obwodzie (jednym z 21), a Pan 61 głosów wśród 11.983 głosujących w całym mieście. Rzeczywiście Pana wynik nie ma żadnego znaczenia. @wbienko Panie Waldemarze, gratuluję zdolności telepatycznych, bo w tym samym momencie kiedy Pan pisał słuszną sugestię rzecznikowi (16:52), on o 16:51 wkleił pod właściwym tekstem informacje, na których brak słusznie zwrócił Pan uwagę. Sadzę, że opłacany z publicznych pieniędzy rzecznik powinien wyciągnąć wnioski z pouczającej wymiany zdań z Panem. Zachowując prawo do własnego zdania, powinien skorzystać z oddzielnego logowania jako rzecznik i jako osoba prywatna. Ale do tego trzeba dorosnąć.
Muszę wyjaśnić, ze pisząc o rzeczniku byłego burmistrza, miałam na myśli tego z okresu jego urzędowania, a nie z kampanii wyborczej.
Szanowny Panie Rzeczniku Krytyka władzy to nie jest oczernianie. Nigdzie nie napisałam, ani nikt na tym portalu nie napisał, że wybory zostały sfałszowane. Co więcej uważam, że mówienie o falszowaniu wyborów nawet w skali kraju to cynizm i napuszczanie ludzi,którzy nigdy nie byli w komisji wyborczej i nie wiedzą jak to wygląda. Zwolennicy obecnego burmistrza mają prawo doceniać swoich wyborców, a zwolennicy innych kandadatów mają prawo dziękować swoim. Nie ma w tym nic obraźliwego. Nigdzie nie padło słowo "ciemnogród". Z przyjemnością jednak zauważam zmianę w Pana zachowaniu. Do tej pory raczej komentarze były wyłączane. Myślę, że to jest w dużej mierze zasługa kampanii wyborczej, która wytknęła arogancję władzy. Pozdrawiam
Szanowny Panie Robercie, "Autor artykułu, o którym Pan wspomniał mógł się tego dowiedzieć, gdyby wykonał choć jeden telefon do UM lub ZWiK" Niestety pękanie murów nie jest rzeczą normalną, a już pękanie murów w budynku w centrum miasta, który został przeprojektowany i ma zmieniona bryłę niepokoi podwójnie i wzbudza emocje. Powiem inaczej: Rzecznik Urzędu zaraz po ukazaniu się artykułu 2014-12-16 powinien wykazać się posiadaniem ekspertyzy i upublicznić jej wynik. A może nawet powinien rozesłać taką wiadomość do lokalnych mediów 1 grudnia po odbiorze ekspertyzy, aby te poinformowały społeczność. Stwierdzenie "mam prawo mieć swoją opinię" jest prawdziwe. Nikt nikomu tego nie zabrania. Ale po co wchodzić do domu sąsiada tylko po to,aby mu powiedzieć co się o nim myśli i że się uważa że jest "be" a polemika z min nie ma żadnego sensu. Głupio to trochę wypada. A może czas na dwa konta: jedno oficjalne rzecznika, drugie prywatne (broń Boże anonimowe :)). Wtedy jaźń nie będzie ulegała rozdwojeniu tak, że nie wiadomo kiedy mówi Jekyll, a kiedy Hyde ;) Pozdrawiam również.
Szanowna Pani Teodozjo nie mnie oceniać, czy ma Pani rację. Mogę tylko stwierdzić, że kontaktów raczej nie unikałem, kulturalny staram się być, pewnie nie zawsze sprawiam wrażenie grzecznego. Cieszę się, że Pani również uważa, że Piotr Osiecki był dużo lepszym kandydatem na burmistrza, może trochę mniej cieszę się, że to ja miałem obniżać jego wynik. Mam nadzieję, że tak jednak nie było. Co do Pana Czubackiego nie słyszałem by miał rzecznika w czasie kampanii, chyba że ma Pani na myśli Pana Żelichowskiego. Co do przyczyn wyniku byłego burmistrza też mam swoją tezę, ale to już chyba nie miejsce i czas by dyskutować na ten temat. Mogę tylko żałować, że osoby, które tak wiele piszą i mówią o demokracji, współpracy, relacjach społecznych, dialogu między samorządami, nie potrafią uszanować wyników demokratycznych wyborów. W USA, Niemczech, Francji - generalnie w dojrzałych demokracjach, po zakończeniu wyborów, nawet jeśli kampania jest ostra, a taka była u nas, przegrani gratulują wyniku, starają się, by obywatele mieli zaufanie do nowych, czasem starych władz i do czasu kolejnej kamapanii oczywiście nie znikają ze sceny politycznej, ale jednak szanują wybór. U nas takiego szacunku nie ma, już zaczęła się bezpardonowa kampania oczerniania nowych-starych władz miasta. Przegrani nie potrafią pogodzić się z werdyktem wyborców.Miesiąc nie minął od głosowania, a już jątrzą, obrażają, nakręcają niechęć. To co wypisuje na tym portalu Pan Gąsiorowski i Pan Żelichowski to jątrzenie w czystej postaci. Artykuł Pana Gąsiorowskiego o "mieszkańcach, którzy stanęli na wysokości zadania" obraża, by nie użyć mocniejszych słów, co najmniej połowę tychże mieszkańców. Brak wręcz słów, by komentować te wywody. Bardzo proszę - szanujcie Państwo demokratyczny wybór, nie dzielcie mieszkańców na dobrych i złych. Mądrych, światłych, postępowych i tych z "ciemnogrodu. Nie obrażajcie. Nikogo. Bo to droga do nikąd. Pozdrawiam Robert Małolepszy
A mnie się wydaje, ża minimalna przewaga Piotra Osieckiego nad Bogumiłem Czubackim to jednak Pana zasługa.Prawdopodobnie, gdyby miał innego rzecznika jego obraz byłby lepszy. Bogumił Czubacki miał kulturalnego, grzecznego nie unikającego kontaktu z kudźmi rzecznika i ten wysoki jego wysoki wynik w tych wyborach, w pewnym sensie jemu zawdzięcza.
Szanowny Panie pod wspomnianym artykułem znalazły się odpowiednie wyjaśnienia. Ekspertyza jest kompleksowa, nie ma żadnych zagrożeń. Autor artykułu, o którym Pan wspomniał mógł się tego dowiedzieć, gdyby wykonał choć jeden telefon do UM lub ZWiK. Wszystkie inne media sochaczewskie tak uczyniły. Poza tym, że jestem rzecznikiem, jestem też mieszkańcem miasta i mam prawo mieć swoją opinię na temat tego, co pisze Pan, Pan Gąsiorowski, czy każdy inny. Mieszkańcy mają zaś prawo wiedzieć, że Pan Gąsiorowski nie jest tylko blogerem, a lokalnym politykiem, który najpierw chciał wygrać wybory, zaraz po ich przegraniu, rozpoczął kampanię do kolejnych. Wydaje mi się, że wówczas będą mieli lepszy obraz intencji Pana Gąsiorowskiego, który od roku nie robi nic innego, jak atakuje burmistrza Osieckiego. Czy Jego tezy się sprawdzają, ile mają wspólnego z rzeczywistością, tą prawdziwą, a nie wirtualną - to już ocenili i nadal oceniać będą Mieszkańcy. Pozdrawiam RM
Z całkiem innej beczki, Panie rzeczniku, uważam że miejscem wpisu Pańskich wyjaśnień powinien być artykuł "Najemcy zaniepokojeni pęknięciem w kramnicach", a nie prywatny blog użytkownika portalu. Tam pojawiły się głosy fachowców w dziedzinie, a tu dyskutujemy sobie na tematy luźne, nazwał bym je, bardziej filozoficzne. Więc proszę o nie epatowanie prywatnymi animozjami tylko rzeczowe wyjaśnienie pod artykułem dotyczącym konkretnie tego gorącego tematu. Tam czekają na te wyjaśnienia. A ja mam pytanie, czy to jest jedyna rysa, która pojawiła się na budynku i czy ekspertyza mówi coś o przyczynie pęknięć i zagrożeniach z nich wynikających, bo to że poszerzyć i dopiero latać to każdy nawet domorosły budowlaniec wie.
W sprawach metafizycznych się nie wypowiadam. Nad wirtualną rzeczywistość, w której Pan się obraca i tak dobrze czuje, przedkładam tę realną. Od urodzenia dość trwardo stąpam po ziemi. Mój kandydat na burmistrza, jeśli się nie mylę, wygrał wybory. Koalicja PiS i Forum (kandydowałem z tej drugiej listy, ciężko pracowałem na rzecz jej wszystkich kandydatów, najmniej, ba w ogóle, na swoją rzecz) też ma raczej zdecydowaną większość w Radzie Powiatu. Mój wynik nie ma więc chyba znaczenia. Pozdrawiam RM
Rysa, rysa ma charakter głównie metafizyczny. Jest Pan niesprawiedliwy dla Swojego Zwierzchnika. Są w jego gronie osoby ponoszące większą winę za to, co dzieje się w mieście. Może, korzystając z okazji, Pan pochwali się Swoim wynikiem do rady powiatu. Ukłony AG
Polemika z panem Gąsiorowskim nie ma żadnego sensu, on i tak wie wszystko najlepiej. Ale wiele wyjaśni Państwu kalendarium wydarzeń w sprawie „rysy”: 16 października umowa UM z rzeczoznawcą na sporządzenie ekspertyzy dotyczącej zakresu prac gwarancyjnych i stanu kramnic 1 grudnia - odbiór ekspertyzy, UM zaleca zarządcy budynku tj. ZWiK usunięcie pęknięcia wedle zaleceń ekspertyzy – tj. najpierw należy oczyścić (poszerzyć) szczelinę rylcem, a następnie wypełnić ją masą uszczelniającą 16 grudnia rano – na zlecenie ZWiK dwóch pracowników przystępuje do pracy, poszerza rysę 16 grudnia po południu – przy poszerzonej rysie pojawia się osoba z aparatem fotograficznym, robi zdjęcia 16 grudnia późnym popołudniem - bez żadnych pytań co do zakresu prac, charakteru rysy itd. – portal e-sochaczew.pl publikuje „interwencyjny” materiał „Najemcy zaniepokojeni pęknięciem w kramnicach” – napierw na głównym miejscu w portalu z dopiskiem „Z ostatniej chwili”, potem „Gorący temat”, teraz jako „Inwestycje”. 18 grudnia na czołówce e-sochaczew.pl ląduje materiał „Pękający Sochaczew” pana Gąsiorowskiego, kandydata do Rady Miejskiej (nie uzyskał mandatu) w ostatnich wyborach i jednego z najbliższych współpracowników przegranych kandydatów na stanowisko burmistrza: Urszuli Pawlak i Bogumiła Czubackiego. Absurdalny tekst, który ma udowodnić, że generalnie wszystko w mieście się sypie, a winnym jest oczywiście Piotr Osiecki. Komentarz chyba zbędny. Jaka jest prawda napiszą zapewne inne sochaczewskie media, które nie miały żadnych problemów z uzyskaniem od UM komentarza w tej sprawie. Robert Małolepszy rzecznik prasowy UM
Na początek huczne opłatki, wierzący, niewierzący, swój nie swój.Razem.Potem rozjadą się do szkółm i przedszkoli ci przedstawiciele władz i będą życzyć dzieciom bogatego Mikołaja.
Dla niektórych to na pewno będą lata tłuste. A z tą frustracją to pokazuje, jaką miarą niektórzy mierzą innych. Zapewne dla nich niedostanie się do samorządu byłoby frustracją - to mówi wszystko, również o tym, po co i jak sprawują swój mandat. Tymczasem to żadna frustracja - raczej komfort przyglądania się tragifarsie. No, jedno trzeba sobie zapewnić - pieniądze na wysokie koszty życia w mieście.
@Gąsior Twoje refleksje nie napawają optymizmem. Tylko czas pokaże, czy będzie co zbierać po hucznie ogłoszonych "latach tłustych", które ponoć nas czekają. Swoją droga trzeba mieć "żyłkę do ryzyka", aby składać takie deklaracje. Jak to mawiał nie mój klasyk: "mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna" :) Niestety pęknięcie Sochaczewa to tylko odprysk pęknięcia Naszego Kraju. Tak po prostu dzisiaj jest. Kiedyś przyjdzie czas, aby to posklejać - bywały takie czasy, że jak trzeba było to mądrzeliśmy, więc pewnie przyjdzie i taki, że jeszcze raz zmądrzejemy. Wszak "mądry Polak" tylko szkoda, że "po szkodzie".
Jacek93 Wielu osobom nie mieści się w głowie, że można tak bezinteresownie polubić ten kawałek ziemi na którym się mieszka, że można chcieć dbać o tę wspólną przestrzeń bez diet, wynagrodzeń itp. W pewnym sensie jest to zrozumiałe, ponieważ większość idzie do samorządu, aby dorobić do emerytury albo załapać się na jakieś stanowisko.
Frustracja co niektórych jest naprawdę porażająca. posiadacz tylko jednego konta na tym forum
Może i tak być, Tadeusz. Dziękuję za słowa co do trafności, choć przyjmuję je z należną pokorą, bo nigdy się nie mylić, to by była rzecz straszna. Pozdrawiam Czytelników i - przepraszam za słowo - Userów :-)
Gąsior czyli jeśli legenda ma się sprawdzić pozostaje poczekać zaledwie do wiosny... filary Kramnic są tylko otynkowane kosztownym tynkiem... z resztą tak jak cała obecna ""cudowna"" ""władza"" .... kosztowna...
Panie Andrzeju, jak zwykle trafia Pan w samo sedno.
Tak naprawdę to ta dyskusja nie ma sensu, przegrana choć minimalna to jednak przegrana , Ja też żałuję , że tak się stało , bo chciałem inaczej . Uszanujmy jednak wygranego , który teraz ma wszystkie atrybuty władzy, włącznie z powiatem. Nam pozostało czekać i obserwować , broń boże źle nie życzyć. Teraz zobaczymy czy Pan Osiecki jest w stanie połączyć ludzi w jednym kierunku , w kierunku jednego działania . To On musi Nam pokazać , że myliliśmy się , bo jest inaczej, bo jest lub czy będzie lepiej . Ta Nasza mała społeczność nigdy nie była tak poróżniona jak w ostatnich latach , chciałbym aby wszyscy odpowiedzieli sobie dlaczego , czy warto . To trudne ale czy nie niemożliwe?
Panie Jerzy! Jak rozumiem ów koncyliacyjno-ekspiacyjny ton ostatniej wypowiedzi to zapowiedź w pełni merytorycznych wpisów, bez demagogicznych haseł nastawionych na oczernienie i zdyskredytowanie przeciwników, krytyki opartej o sprawdzone liczby i wskaźniki, a nie wyrwane z kontekstu, luźno przytaczane stwierdzenia czy wartości. Oby tak się stało!
Trzymam Pana za słowo!
Wygrana zaledwie 285 głosami może denerwować, to niemalże przegrana. Ponad 5000 wyborców głosowało przeciwko panu Osieckiemu i jego małodobremu rzecznikowi to może frustrować oraz następne 5000 nie poszło do wyborów. Za cztery lata aut murowany, no chyba że znowu zadziała "przypadek". Bo na pieniążki z zewnątrz od PSL czy PO nie można będzie liczyć po tak zajadłej kampanii. Słowem pożyczki i nie spełnione obietnice.