Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Witam szanowną Panią Danutę.
Rzeczywiście problem z tym co robią młodzi ludzie, w jaki sposób spędzają swój wolny czas jest. Choć mogę stwierdzić, że gdy byłem w wieku dzisiejszych nastolatków również nie miałem innej alternatywy jak pójść ze znajomymi pić w jakieś ustronne miejsce. Pewnie to wywoła poruszenie, ale szczerze piszę, by dać przykład na to, że po prostu od czasów mojej nastoletniej młodości niewiele się zmieniło. Po Prostu od tego czasu nic się nie zmieniło, nikt młodym ludziom nie zapewnił czegoś co mogłoby wypełnić ich czas w sposób ciekawszy i bardziej pożyteczny. Jeśli chodzi o szczegółową odpowiedź na Pani pytanie to: od trzech lat prowadzę wraz z kilkoma osobami gazetę, którą również wspóltworzą młodzi ludzie i to oni są często motorem napędowym całej akcji. Widać w nich ogromny zapał, chęć przekazania innym tego co myślą, podzielenia się swoimi uwagami na rozliczne tematy, ale też pasja i poświęcenie. Dla takich właśnie młodych ludzi z pasją zakładamy stowarzyszenie (nazwy nie wyjawię, by nie być posądzany o reklamę), której celem jest wyrwanie ich z domów, danie im alternatywy na spędzanie przez nich wolnego czasu. Chcemy organizować koncerty, wystawy, performance, czy też bardziej cykliczne imprezy, tudzież spotkania. Oczywiście młodzi mają tutaj pierwszeństwo. Wielu z nich napewno ma jakieś ukryte zdolności, które czekają tylko na to, by je uzewnętrznić i wydobyć na powierzchnię. To jest taki nasz pomysł na zajęcie dla "odmieńców " co mają ambicje i chcą coś robić i nie koniecznie wybijać szyby na stacji". Oczywiście tak jak Pani życzę powodzenia dla tych co tworzą ową gazetkę i proszę starszych kolegów-koleżanki z lokalnych gazet o więcej zrozumienia i szacunku w stosunku do tego co
ci młodzi ludzie robią.
Nie jestem krytykiem ani znawcą sztuki dziennikarskiej i może nie posiadam rozległej wiedzy w tym temacie, jednak wiem jedno - podoba mi się to co przeczytalam. I chyba to jest najważniejsze. Bardziej skupiłabym się na wspieraniu inicjatywy niż na jej gnębieniu. A może jakieś zagrożenie na horyzoncie? Pozdrawiam ciepło ;-)
Czytam komentarze, dziennikarzem nie jestem, co do treści nie będę się wypowiadać .
Zastanawia mnie jedno szanowni krytycy cóz zrobiliście w tym kierunku aby dać zajęcie młodym ludziom, tym co niechcą pić w lesie taniego wina i palić tam "czegoś".
Może szanowna krytyka podpowie temat, może szanowna krytyka wymyśli zajęcie dla tych "odmieńców " co mają ambicje i chcą coś robić i nie koniecznie wybijać szyby na stacji.
A może szanowna krytyka dołoży starań i podpowie o czym pisać żeby młodzi chcieli przeczytać a może wymyśli lepsze zajęcie.
Życzę powodzenia ale tym co tworzą gazetkę
Nie, no Pani Aldono jakby Pani wiedziała to tworzę gazetę z kilkoma ludźmi od 3lat i robimy to całkowicie za darmo, sami ją finansując. Oczywiście prowadzenie ośrodka agroturystycznego to już zupełnie inna sprawa, zresztą moja osobista i proszę o wypowiadanie się o niej na forum pensjonatu, który prowadzę, a nie w tym miejscu. Przyznaję, że być może zbyt ostro w tym miejscu zareagowałem krytykując zaściankowość naszych miejscowych dziennikarzy, którzy widzą tylko czubek własnego nosa, nie dając w żaden sposób szans spełnienia się dla młodych, mających ambicję i będących nieco na bakier dziennikarzy, bądź jak kto woli młokosów aspirujących do miana dziennikarzy. Ja po prostu mocno trzymam kciuki za takie inicjatywy jakie podejmują młodzi ludzie z Impressu i naprawdę nie rozumiem dlaczego dziennikarze, którzy utrzymują się z pisania, robią to zawodowo, zaprzątają sobie głowę krytykowaniem tych młodych ludzi. Jeszcze jedna sprawa, tak gwoli ścisłości: nie jestem zawodowym dziennikarzem, nie znam ludzi, którzy tworzą gazetę Impressu. Oczywiście podzielam zdanie Gąsiora, iż przed twórcami gazety dużo pracy lecz pozwólcie dać im szansę. Sami kiedyś też od czegoś zaczynaliście, byliście młodzi, zbuntowani. Uważam, że musi być miejsce dla dziennikarzy pokroju W.Cz i tych młodszych.
Pozdrawiam wszystkich na tym forum.
Przed twórcami gazetki na pewno jeszcze wiele pracy, ale - co do przewidywań - to prawie trafili w sedno.
Przejrzałam pdf najnowszej gazetki. Słów szkoda. Ale kilka napiszę jeszcze na do widzenia. Zabawna jest młoda autorka gazetki, która uważa - nie wiem czemu - że redaktor W.Cz. będzie jeszcze kiedykolwiek recenzował jej twórczość. I tak fantazjuje na ten temat: "Wybiegając w przyszłość - nasza redakcyjna kryształowa kula przepowiada treść kolejnego artykułu pana W.Cz "Bluźniercy i sataniści rządzą Impressem" - sataniści, gdyż zespoły rockowe to zło..." - sili się na dowcip uczennica, której podpowiem, że redaktor Wojciech Czubatka nie napisze takiego artykułu gdyż oprócz tego, że jest dziennikarzem jest także perkusistą metalowej grupy Filii Noctis (nagrania są w necie). Oprócz tego ma także rozum, czego życzę szczególnie młodym, zbuntowanym autorom i niespełnionym perkusistom.
Bełkot intelektualny + i wulgaryzmy to jednak za mało aby stać się dziennikarzem (dziennikarzynom już łatwiej) i pan panie Łukaszu tez powinien o ty wiedzieć...Chyba, że ma pan ograniczoną i pustą głowę. A może pan się czegoś najarał, że takie głupoty wypisuje? Zapewne pan pracuje wyłącznie dla idei nie dla kasy? No to co zaprosi pan cale miasto do siebie do ośrodka, na wypoczynek? Jeśli nie to, czy znaczy to, że jest pan pusty, ograniczony i nastawiony na szmal?
Gratuluję
Obserwuję was od trzeciego numeru waszego pisma i widzę duży progres zarówno w warstwie merytorycznej pisma jak i jego grafice. Skupiacie wokół siebie ludzi młodych z zapałem i energią twórczą. Bardzo podobają mi się też artykuły zmuszające do myślenia, zastanowienia się nad wieloma sprawami, które dotykają młodego człowieka, mam tu na myśli np. artykuł pt. "Nie kozacz". Prosty język, przemawiający do młodych ludzi i przekaz.
Radzę wam nie przejmować się uwagami starszych kolegów-tzw. "zawodowych dziennikarzy" powiatowych gazet. Taki dziennikarzyna raczej nie zniesie tego, że ktoś ma inny pogląd na jakąś sprawę, że tworzy pismo dla idei, dla ludzi, nie dla kasy. Nie mieści mu się to po prostu w jego ograniczonej głowie. Pozdrawiam i życzę by wasza inicjatywa przetrwała jak najdłużej
Łukasz "Ch-Fu" Szewczyk- Redaktor Bezczelny "Kulturka"
Wasz sympatyk i kibic:)
Witam szanowną Panią Danutę.
Rzeczywiście problem z tym co robią młodzi ludzie, w jaki sposób spędzają swój wolny czas jest. Choć mogę stwierdzić, że gdy byłem w wieku dzisiejszych nastolatków również nie miałem innej alternatywy jak pójść ze znajomymi pić w jakieś ustronne miejsce. Pewnie to wywoła poruszenie, ale szczerze piszę, by dać przykład na to, że po prostu od czasów mojej nastoletniej młodości niewiele się zmieniło. Po Prostu od tego czasu nic się nie zmieniło, nikt młodym ludziom nie zapewnił czegoś co mogłoby wypełnić ich czas w sposób ciekawszy i bardziej pożyteczny. Jeśli chodzi o szczegółową odpowiedź na Pani pytanie to: od trzech lat prowadzę wraz z kilkoma osobami gazetę, którą również wspóltworzą młodzi ludzie i to oni są często motorem napędowym całej akcji. Widać w nich ogromny zapał, chęć przekazania innym tego co myślą, podzielenia się swoimi uwagami na rozliczne tematy, ale też pasja i poświęcenie. Dla takich właśnie młodych ludzi z pasją zakładamy stowarzyszenie (nazwy nie wyjawię, by nie być posądzany o reklamę), której celem jest wyrwanie ich z domów, danie im alternatywy na spędzanie przez nich wolnego czasu. Chcemy organizować koncerty, wystawy, performance, czy też bardziej cykliczne imprezy, tudzież spotkania. Oczywiście młodzi mają tutaj pierwszeństwo. Wielu z nich napewno ma jakieś ukryte zdolności, które czekają tylko na to, by je uzewnętrznić i wydobyć na powierzchnię. To jest taki nasz pomysł na zajęcie dla "odmieńców " co mają ambicje i chcą coś robić i nie koniecznie wybijać szyby na stacji". Oczywiście tak jak Pani życzę powodzenia dla tych co tworzą ową gazetkę i proszę starszych kolegów-koleżanki z lokalnych gazet o więcej zrozumienia i szacunku w stosunku do tego co
ci młodzi ludzie robią.
Nie jestem krytykiem ani znawcą sztuki dziennikarskiej i może nie posiadam rozległej wiedzy w tym temacie, jednak wiem jedno - podoba mi się to co przeczytalam. I chyba to jest najważniejsze. Bardziej skupiłabym się na wspieraniu inicjatywy niż na jej gnębieniu. A może jakieś zagrożenie na horyzoncie? Pozdrawiam ciepło ;-)
Czytam komentarze, dziennikarzem nie jestem, co do treści nie będę się wypowiadać .
Zastanawia mnie jedno szanowni krytycy cóz zrobiliście w tym kierunku aby dać zajęcie młodym ludziom, tym co niechcą pić w lesie taniego wina i palić tam "czegoś".
Może szanowna krytyka podpowie temat, może szanowna krytyka wymyśli zajęcie dla tych "odmieńców " co mają ambicje i chcą coś robić i nie koniecznie wybijać szyby na stacji.
A może szanowna krytyka dołoży starań i podpowie o czym pisać żeby młodzi chcieli przeczytać a może wymyśli lepsze zajęcie.
Życzę powodzenia ale tym co tworzą gazetkę