Reklama

Piesek miał pecha

Tygodnik Echo Powiatu
02/03/2005 10:25
Konieczność budowy nowego schroniska jest oczywista. Ale nie wyczerpuje to problemów czworonogów i z czworonogami. Równie ważny, jeśli nie ważniejszy jest stosunek nas samych do zwierząt.
Opisane zdarzenie dobrze go niestety obrazuje. Trzy tygodnie temu piesek należący do pewnego małżeństwa wskoczył omyłkowo do samochodu sąsiada. Sąsiad zamiast zawołać właścicieli uderzył go w kręgosłup. Lekarz zdiagnozował złamanie i psa trzeba było uśpić. Sąsiad tłumaczył, że uderzył psa lekko. Sprawa nie znalazła żadnego finału, bo małżeństwo uznało, że nie chce się w nic wplątywać. Oczywiście można to zdarzenie nazwać tylko nieszczęśliwym wypadkiem. Interpretację pozostawiamy czytelnikom.

A.G.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2005-03-15 00:00:00

    Dominiku,

    dziękuję za ten post. Pokazuje on świetnie, że nawet różniąc się w poglądach na pewne sprawy, można o nich normalnie rozmawiać. Twoje pomysły bardzo mi się podobają i mam nadzieję, że niedługo będziemy je mogli przedyskutować. Ponieważ pora już późna, to resztę tego, co chcę powiedzieć odnośnie Twojego posta, pozwolę sobie napisać jutro. Pozdrawiam!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ccie 2005-03-15 00:00:00

    Andrzeju,
    W tym co napisales masz wiele racji. Ciesze sie ze podejmujesz ten "ciezki temat" bo jest z dnaia na dzien bardziej dostrzegalny golym okiem. Niestety oko ludzi ktorzy sie tym zajmuja "z urzedu" nie dostrzega tego tematu. Poruszyles tez wazna sprawe .... mianowice przygarnianie bezpanskich psow. Z mojej obserwacji ludzie wola kupic pieska z hodowli niz przygarnac z ulicy. Ja sam mieszkajac jeszcze w Chodakowie opiekowalem sie takimi przybledami z pozytywnym skutkiem. Pisze z pozytywnym bo czesto jezdzilem z tymi psiakami do lekarza w Wawie a pozniej okazywalo sie ze jest w tej dzielnicy wiele ludzi dobrego serca, tak jak moj sasiad ktory mieszkajac w bloku przygarnal duzego pieska choc posiada jeszcze w mieszkaniu boksera. Wiem ze w taki sposob mozna w zancznym stopniu ograniczyc problem bezpanskich zwierzat. Ja tez mam zamiar miec pieska z ulicy ale musze z tym jeszcze poczekac ze wzgledu na inne okolicznosci rodzinne :-).
    Ostatnio w Sochaczewie napadalo dosc duzo sniegu. Z racji wykonywanego zajecia, krecac sie po miesci mam okazje widziec te blakajace sie psiaki ktore wrecz czekaja na nowego pana. Mysle ze jesli znajda sie w schronisku (tak w tym przypadku bedzie lepiej - przynajmiej nie zamarzna) to beda mialy wieksze szanse na opiekuna. Zastanawiam sie tylko nad tym jak wspomoc nowych wlascicieli zwierzat ze schroniska ? Nie wiem czy jest to mozliwe ale UM zamiast wydawac pieniadze na "gaszenie ognia" powinien zastosowac profilaktyke. Mianowicie, proponuje aby ludzie ktorzy przygarniaja pieska ze schroniska otrzymywali bezplatne szczepienia (badz za mniejsza odplatnoscia, inne zabiegi medyczne tez) na tego czworonoga. Dodatkowo powinni byc zwolnieni z obowiazku placenia podatku od psa przez caly okres jego zycia. Kolejna sprawa w ktorej ty mozesz znacznie pomoc sa media. Powinny one "promowac" zwierzeta ze schroniska a nie z prywatnych "miotow". Mozna tez zrobic podstrone na esochaczew.pl gdzie beda prezentowane pieski ktore aktualnie przebywaja w schronisku ? Moze wlasnie taka prezentacja przyczyni sie do zmniejszenia ilosci zwierzat w schronisku ?
    Co do prawa jakie obowiazuje w naszym panstwie to trzeba wyprowadzac pieska na smyczy i w kagancu. Oczywiscie nie boje sie psa ktory wazy 2 kg i jest na smyczy bez kaganca ale duze psy nalezy bezwzglednie wyprowadzac na smyczy i w kagancu. Tak jest bezpieczniej dla ludzi ktorzy boja sie zwierzat.
    W sprawie pogryzien to nestety ale nie zgodze sie z Toba - w tym przypadku moje stanowisko jest stale - psy nie moga biekac bez opiekuna. Od jednego psa w wiekszosci przypadkow mozna sie opedzic ale gdy napadnie nas kilka psow to moze byc z czlowiekiem marnie.

    Jesli jestes zainteresowany moimi pomyslami chetnie opisze je w
    e-mailu na twoja skrzynke.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2005-03-15 00:00:00

    Dominiku, wskaż mi proszę te przepisy, które mówią o tym, że każdy pies ma być trzymany na smyczy i w kagańcu. Wydaje mi się, że nie ma takich, ale mogę być w błędzie. Mówisz, że pogryzł Cię pies. Mnie też pogryzł, nie raz. Nie zmieniło to jednak mojego do nich stosunku. Więcej, uznaję takei argumenty za, najdelikatniej mówiąc - nie trafione. Niejednokrotnie także zostałem napadnięty, a nawet pobity przez ludzi. Dlaczego nikt za tem nie postuluje, aby to nas trzymać na smyczy? Myślę, że zgodzisz się, że ludzie wyrządzają sobie sami więcej szkód, niż robią im to zwierzęta. Czesłwa Miłosz powiedział. "Prawdziwy wróg człowieka jest uogólnienie". Zgadzam się. Z większości postów, które tu są wynika coś takiego. "Ugryzł mnie pies - wszystkie psy są złe i niebezpieczne". Jest to błąd logiczny: formalny i materialny. Znasz się na tym jako programista na pewno. Dziwi mnie także to, że w tym mieście dzieje się tak wiele złych rzeczy, ale kiedy napisze się o małym piesku, któremu przydarzyło się nieszczęście, to od razu mobiluzuje się tak wiele ludzi, żeby jeszcze dowalić biednym, marznącym, ginącym z głodu i samotności psom (nie mówię tu o Tobie, bo Ty piszesz w bardzo różnych sprawach). A także tym, którzy przygarniają te zwierzęta, choć powinien to zrobić każdy z nas. Bo mamy wobec tego świata także obiowiązki i mamy zapewnić na nim miejsce dla wszystkich stworzeń. A tu jest tylko egoizm, egoizm i jeszcze raz egoizm. Ja sam przygarnałem dwa bezpańskie psy. Więcej po prostu nie mogę. Ale gdyby zrobił to każdy z nas nie byłoby problemu z bezpańskimi zwierzętami. Można je przygarnąć, wysterilizować i powoli problem sam by się ograniczał. I proszę mi nie mówić, że nie każdy musi mieć psa, bo to się zalicza właśnie do rozdziału NASZE OBOWIĄZKI WOBEC ŚWIATA. Bo mamy takie, ale nie tylko "zabić, uspić, złapać". To, że istnieje taki problem świadczy o złej naturze człowieka, której nie potrafi przełamać. I mówię zupełnie serio o tych przepisach, bo ja ich nie znam. Można coś wyinpretować z kodeksu cywilnego, ale na pewno nie to, że małego psa trzeba trzymać w kagańcu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama