Czwartkowe podsumowanie sportowych wydarzeń i sukcesów całego środowiska sportowego w mieście otworzył burmistrz Piotr Osiecki. Już na wstępie podkreślił, że to nie jest gala tylko tych, którzy sport uprawiają, ale także tych, którzy pomagali w 2012 roku w osiąganiu sukcesów: trenerów, opiekunów, działaczy, sponsorów imprez, pracowników MOSiR-u.
- Patrząc na to spotkanie z pozycji sportowca emeryta, zdaję sobie sprawę z tego, że aby stanąć na tej scenie, wziąć udział w gali mistrzów, trzeba setek godzin pracy - bez aplauzu kibiców, bez spektakularnych sukcesów, często w samotności. Za Wami wiele, wiele godzin wysiłku, treningów, nawet wtedy, gdy się nie chce, gdy boli tak bardzo, że mówi się trenerowi ja ma tego dość mówił.
Burmistrz zaznaczył, że mistrzem jest nie tylko ten, który stanie na najwyższym podium, mistrzem jest każdy, który pokona chwile słabości, będzie przysłowiową poprzeczkę stawiał coraz wyżej.
- Ale byście mogli osiągać wyżyny w sporcie, pokonywać własne słabości, osiągać coraz wyższy poziom, muszą koło was stać wasi trenerzy i opiekunowie. To są ludzie, którzy nie tylko podpowiadają, udzielają czysto sportowych wskazówek, ale z własnego doświadczenia wiem, że są to przede wszystkim wychowawcy. To oni w dużym stopniu kształtują nasz charakter, mówią, że jeśli chcesz być wielki musisz pokonać słabość, musisz pokonać ból i podnieść po porażce. W sporcie są chwile radości i wtedy wszyscy są z nami, ale są chwile porażek, a porażki są samotne. Na kim się wtedy oprzeć? Zawsze obok nas jest trener i wychowawca, dzięki któremu podnosimy się, nie załamujemy dodał P. Osiecki.
Jego zdaniem doświadczenia wyniesione z drużyny bardzo przydają się później w dorosłym życiu.
- Nie do przecenienia jest również rola działaczy, a szczególnie w dzisiejszych czasach to nie jest łatwe zadanie. Z jednej strony mamy rosnące wymagania zawodników, bo sport się profesjonalizuje, a z drugiej strony coraz trudniej w czasach kryzysu pozyskać sponsorów gotowych udzielać wsparcia. Chciałbym też zaznaczyć rolę pracowników Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, wśród których widzę wielu, z którymi miałem zaszczyt pracować jako dyrektor tej placówki. To oni stwarzają wam warunki o jakich moje pokolenie mogło jedynie marzyć. To na nich spoczywa obowiązek przygotowania obiektów sportowych podkreślił burmistrz.
Piotr Osiecki odniósł się też do ostatnich zmian w sferze zarządzania sochaczewskim sportem, jego finansowania i dostępności obiektów sportowych (darmowe wejścia do hal i na boiska, ponad 400 tys. dotacji rocznie dla klubów i UKS-ów, stypendia sportowe itd.)
- Zrobiliśmy to wspólnie z radą miejską z jednego powodu. W sporcie i w sportowcach widzimy sukces, promocję naszego miasta, ale przede wszystkim widzimy niezwykłą funkcję wychowawczą. Dla wielu osób będących dziś z nami na tej sali, jest to być może jedyna szansa pokazania swoich prawdziwych wartości. Są talenty humanistyczne, matematyczne, ale są też ludzie obdarzeni talentami sportowymi. Często zdarza się, że ci utalentowali młodzi zawodnicy mają trudną sytuację rodzinną i to sport jest dla nich szansą. Wychowując się w trudnych warunkach otrzymali pomocną dłoń, skorzystali z tej pomocy i stali się wielkimi, podziwianymi, przynoszą nam wiele emocji i wzruszeń. Takie historie każdego dna dzieją się w naszym mieście mówił.
Swoje wystąpienie burmistrz zakończył życzeniami sukcesów, bo sukces sportowca to też sukces trenera, działacza, rodziców, najbliższych, ale też naszej małej ojczyzny.
- Za to wszystko, co do tej pory zrobiliście, serdecznie wam dziękuję i jeszcze raz samych, samych zwycięstw zakończył.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panowie !
Nie samą piłką sochaczewskie kluby żyją i to nie jedyny sport na świecie ! Ludzie i w tym nasze dzieci uprawiają rożne dyscypliny sportu i tu akurat zmieniło się na lepsze bo nie tylko piłkarzom potrzebne są pieniądze. Prawa mają tu wszyscy takie same, wnioski są takie same dla wszystkich.
A jak mi wiadomo sochaczewska piłka ma się dobrze - klubów i klubików przecież ci dostatek.
Tylko umie gadać a do czynów daleko . Jego ostatnim sukcesem jest niewątpliwie wykończenie Orkana - sekcji piłkarskiej. Mam nadzieje , że tych bredni i przechwalanek ludzie nie kupią . A sportowcy piłkarze i kibice podziękują mu w zbliżających się wyborach .
Miejska tuba propagandowa grzmi w najlepsze - po tym jak ostatnio do opinii publicznej przedostały się niekorzystne dla niego fakty.
To wam już chyba raczej nie pomoże.
Panowie !
Nie samą piłką sochaczewskie kluby żyją i to nie jedyny sport na świecie ! Ludzie i w tym nasze dzieci uprawiają rożne dyscypliny sportu i tu akurat zmieniło się na lepsze bo nie tylko piłkarzom potrzebne są pieniądze. Prawa mają tu wszyscy takie same, wnioski są takie same dla wszystkich.
A jak mi wiadomo sochaczewska piłka ma się dobrze - klubów i klubików przecież ci dostatek.
Tylko umie gadać a do czynów daleko . Jego ostatnim sukcesem jest niewątpliwie wykończenie Orkana - sekcji piłkarskiej. Mam nadzieje , że tych bredni i przechwalanek ludzie nie kupią . A sportowcy piłkarze i kibice podziękują mu w zbliżających się wyborach .
Miejska tuba propagandowa grzmi w najlepsze - po tym jak ostatnio do opinii publicznej przedostały się niekorzystne dla niego fakty.
To wam już chyba raczej nie pomoże.