Zwiększenie liczby patroli, jakie miasto sfinansuje w 2014 roku, oraz powiększenie systemu monitoringu miasta o nowe kamery to najważniejsze ustalenia jakie zapadły w ostatni piątek podczas spotkania burmistrzów Piotr Osieckiego i Stanisława Wachowskiego z zastępcą komendanta powiatowego policji w Sochaczewie młodszym inspektorem Markiem Wójcikiem oraz naczelnikiem wydziału prewencji komendy powiatowej podinspektorem Grzegorzem Radziowskim. .
Powodem i tematem spotkania, którego inicjatorem był burmistrz Osiecki, były oczywiście tragiczne wydarzenia do jakich doszło na terenie miasta w ostatnich dniach 2013 roku, w wyniku których śmierć poniosły dwie osoby.
- Miasto od lat wspiera policję, przeznaczając znaczne środki na dodatkowe patrole. Od lat rozwijamy też system monitoringu miejskiego. Obecnie miasto śledzi 16 kamer. Zaprosiłem szefostwo sochaczewskiej policji, byśmy razem zastanowili się, co jeszcze możemy zrobić, by zmniejszyć do minimum możliwość zaistnienia w przyszłości takich wydarzeń powiedział burmistrz Piotr Osiecki.
- Mimo tragicznego finału tych dwóch zdarzeń, trzeba podkreślić, że na tle innych miast naszego województwa, Sochaczew należy do spokojnych. Statystyki przestępstw w naszym mieście spadają podkreślał podczas spotkania inspektor Marek Wójcik.
- Ustaliliśmy, że miejsca lokalizacji nowych kamer, oraz skalę zapotrzebowania na dodatkowe środki, które zostaną przeznaczone na patrole, wskaże po analizie komenda powiatowa policji. O przesunięcia pieniędzy na oba zadania w budżecie poproszę Radę Miejską już na najbliższym jej posiedzeniu tj. 28 stycznia. Oczywiście to będą dodatkowe środki, w stosunku do tych, jakie już mieliśmy zabezpieczone w budżecie na 2014 rok dodał na koniec burmistrz Piotr Osiecki.
Przypomnijmy do tragicznych wydarzeń doszło w ostatnich dwóch dniach starego roku. Pierwszą ofiarę znaleziono w poniedziałek 30 grudnia na klatce schodowej bloku przy ul. Staszica. Ustalono, że nieżyjący mężczyzna to 37-letni Jacek G. Policja w jednym z mieszkań w tej samej klatce schodowej znalazła ślady krwi, które mogą sugerować, że do śmiertelnego pobicia doszło w tym mieszkaniu. Tymczasowo aresztowano mieszkańca lokalu. Policja bada motyw i okoliczności śmierci Jacka G.
Dzień później, w noc sylwestrową, doszło do zabójstwa. Tym razem w Chodakowie. W wyniku bójki między czterema mężczyznami, jeden z nich użył noża kuchennego i śmiertelnie ugodził nim 32-letniego Tomasza B. z Chodakowa. Podejrzewany o dokonanie zabójstwa, Piotr Szymaniak jest poszukiwany przez policję.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze