W czasach realnego socjalizmu prawie każdy mieszkaniec w bloku miał maksymalnie odkręcony zawór grzejnika i nikt nie oszczędzał ciepła. Jak było za gorąco, otwierano okna, aby mieszkanie przewietrzyć. Płacili wszyscy z metra kwadratowego powierzchni mieszkania i prawie jednakowo. Po zmianach w kraju, okazało się, że ciepło jest towarem bardzo drogim, szczególnie w naszym mieście i każdy powinien płacić za siebie. Były Zarząd i Rada Nadzorcza Spółdzielni parę lat temu zadecydowała o zakładaniu podzielników na grzejniki i rozliczeniach indywidualnych. Po tych kilku latach okazało się, że nie wszyscy są z podzielników zadowoleni i na zebraniu w dniu 18 sierpnia z przedstawicielem Vitery, której to firmy podzielniki znajdują się w zasobach spółdzielni, przykazali wiele gorzkich uwag pod jej adresem. Przedstawiciel Vitery nie potrafił jednak wyjaśnić, skąd się biorą tak duże różnice pomiędzy odczytem na mierniku ciepła w bloku a sumą poszczególnych wyliczeń w mieszkaniach. Jeden z dyskutantów publicznie oświadczył iż „różnice są stąd, że niektórzy zdejmują podzielniki z grzejników na noc, a zakładają je dopiero rano”. Czy jest sposób lub metoda, aby wyłapać tych nieuczciwych lokatorów? Tak! Każdy podzielnik ma bowiem założoną plombę i w momencie jego odczytywania po zakończeniu sezonu grzewczego pracownik Vitery powinien stwierdzić, czy plomba jest uszkodzona czy nie. Przedstawiciel Vitery ustosunkował się też do zarzutów niewłaściwego odczytu podzielników ciepła. Zapewniał, że każdy, kto zgłosi ten problem na piśmie, otrzyma wyjaśnienie i odpowiedź, a być może też i potwierdzenie, że podzielnik nabijał ciepło w nadmiarze. Nie ma w tej chwili idealnego rozwiązania kwestii rozliczeń pobranego ciepła w blokach. Ustawa o cieple energetycznym podobno dopiero jest przygotowywana w Sejmie. Prezes spółdzielni twierdzi że uszanuje każdą demokratyczną wolę spółdzielców. Jeżeli większość zadecyduje, że podzielniki są niepotrzebne, każe je zdjąć. Tylko czy będzie to sprawiedliwe, aby znowu płacił jeden za drugiego? J.W.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze