- Znamy się od dawna. Wtedy ja byłam dużo młodsza, a ojciec Bartłomiej nie był ani ojcem, ani Bartłomiejem. Był po prostu Bartkiem i moim uczniem. Bardzo dobrym uczniem, bardzo inteligentnym. Uczyć takich ludzi to wielka przyjemność. Dlatego z ogromnym wzruszeniem przyjęłam jego debiut poetycki. Ojciec Bartłomiej jest dobrym poetą. Nie jest wierszokletą. Jest poetą, o czym zaraz się państwo przekonacie – powiedziała Maria Gołkowska, rozpoczynając spotkanie autorskie o. Bartłomieja Kucharskiego. - Pierwsze poezje w moim życiu powstały, kiedy chodziłem do liceum, a osobą, która te wiersze czytała i recenzowała była pani profesor Maria Gołkowska. Pamiętam jak dzisiaj rozmowę, kiedy pani profesor przeczytała moje wiersze i powiedziała: Bartek, ty musisz pisać. Coś z tego będzie – opowiadał z kolei Bartłomiej Kucharski. Więź, jaka łączy nauczyciela i ucznia widoczna była podczas całego spotkania. Maria Gołkowska na zmianę z zakonnikiem - poetą czytała jego wiersze, niektóre po swojemu interpretując. I miała rację. Bartłomiej Kucharski to nie jakiś wierszokleta. Jego poezja tchnie duchowością, ale jest w niej także głęboka życiowa filozofia. I to nie taka na pokaz, z oklepanymi frazesami. Ta filozofia płynie z umysłu, ale i z duszy człowieka dobrego, pełnego serdecznych uczuć dla innych, gotowego przebaczać i rozumieć. Bystrego obserwatora i erudyty, posiadającego nie tylko ogromną znajomość tekstów religijnych, także starożytnych i współczesnych twórców. Przeżywającego swoje powołanie i zwykłe ludzkie troski. W poezji ojca Bartłomieje wiele jest odniesień do Grecji, bo jak sam mówił w środę, 9 maja, na spotkaniu w czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej, tam doznał swego rodzaju oświecenia. Pielgrzymka do Grecji w 2004 r. otworzyła w nim poetyckie pokłady i potrzebę pisania. Jako pierwszy powstał więc tomik „Notes grecki i inne wiersze”. Poeta zawarł w nim swoje przemyślenia związane z tym miejscem, jego krajobrazem, historią, śladami, jakie zostawili wielcy mędrcy i święci. Niepostrzeżenie półtoragodzinne spotkanie przerodziło się w przyjacielską rozmowę z licznie przybyłą publicznością. Na zakończenie były kwiaty, autografy wpisywane do książek i prośby o odczytanie jeszcze kilku wierszy. Autor zaprezentował m.in. ten poświęcony „mojej pani od polskiego, Marii Gołkowskiej”. Nosi on tytuł „Wdzięczność wobec Sofoklesa” i pochodzi z tomu „Notes grecki i inne wiersze”. Zasłuchani goście spotkania wyrazili nadzieję, że to dopiero początek poetyckich wieczorów Bartłomieja Kucharskiego w Sochaczewie, a ten nie zaprzeczył. Jolanta Sosnowska
Bartłomiej Józef Kucharski urodził się w 1966 r. w Sochaczewie. Na kapłana został wyświecony w zakonie karmelitów bosych w Krakowie w 1998 r. Opublikował kilka tomów poezji, m.in.: „Notes grecki i inne wiersze”, „Zachwyt na pustyni”, „Greckie spotkania ze św. Pawłem”. W przygotowaniu jest kolejny tom. Publikuje na łamach pism: „Topos”, „Głos Karmelu”, którego jest redaktorem i „Gościa Niedzielnego”. Jest także autorem książek z zakresu duchowości chrześcijańskiej: „Przyjacielska rozmowa”, „Kobiety Bożego Miłosierdzia”, „Wędrówka do źródeł nadziei”. Od kilkunastu lat mieszka w Krakowie.
Wdzięczność wobec Sofoklesa Mojej pani od polskiego Marii Gołkowskiej
Twoja Antygona nauczyła mnie progu dojrzałości, że prawo Boskie jest ważniejsze niż ludzkie ustawy, że trzeba bardziej słuchać Boga niż człowieka, co potem potwierdzili Apostołowie po Zesłaniu Ducha.
Dziękuję ci więc za to, Mistrzu Sofoklesie, bo poczułem się wolny, gdy Imperium głosiło swoją nieomylność i niezmienną trwałość.
Dziękuję Ci Mistrzu, że u zarania mojej dojrzałości dałeś mi niewzruszoną pewność, że tylko wierność Boskiej prawdzie może obalić tyranię.
Dlatego jesteś dla mnie Świętym Sofoklesie.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze