Reklama

Potyczki miejsko-powiatowe

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
28/03/2007 09:40
Miała być pomoc finansowa i ocieplenie relacji między miastem a powiatem, skończyło się na ustnych przepychankach i podziękowaniu za troskę. Mowa o środkach na budowę chodnika w ul. Gawłowskiej i remont mostu na Utracie, które zaoferowało miasto, a które, jak się okazało na ubiegłotygodniowej sesji, starostwu obecnie nie są potrzebnie.
Wyjście miasta z inicjatywą i zadeklarowanie udziału w kosztach obu inwestycji nie zapowiadało takiego przebiegu głosowania nad uchwałami w tej sprawie. Nie jest w końcu tajemnicą, że powiat boryka się z trudną sytuacją finansową, brakuje i na bieżące utrzymanie dróg, i na nowe inwestycje, a w takiej sytuacji przyda się każda, nawet najmniejsza pomoc. Wątpliwości w tej kwestii szybko jednak rozwiał obecny na sesji Janusz Ciura z Powiatowego Zarządu Dróg.
Teraz nie potrzebujemy pieniędzy
Na samym początku Janusz Ciura odniósł się do samej strony merytorycznej uchwały. Jak przekonywał, pierwsza z inwestycji nie dotyczy tylko budowy chodnika, ale również remontu ulicy Gawłowskiej. W tej chwili powiat jest na etapie przygotowywania przetargu, wiadomo również, że 70 tys. zł, potrzebne na opracowanie dokumentacji, pokryje sam. Nie wiadomo już jednak, kiedy remont zostanie rozpoczęty, bo, jak przyznał, powiat nie chce „marnować” swoich środków na to zadanie, w sytuacji, gdy obecnie można zdobyć wiele pieniędzy z zewnątrz. Całą sprawę związaną z pomocą finansową podsumował natomiast jako medialny chwyt. „50 tys. zł to jest sprawa medialna, że miasto dba o chodnik dla powiatu – mówił. – Na samym początku powinno być jednak przygotowane porozumienie, rozmowy ze starostwem, a dopiero potem decyzje, w jakiej wysokości miasto będzie partycypować w kosztach. Powiat chce dobrej współpracy i dialogu z miastem” – zarzekał się na koniec Janusz Ciura.
Uszczęśliwianie na siłę
Zdziwienia takim rozwojem sprawy nie krył natomiast burmistrz Bogumił Czubacki, który, jak sam mówił, przekonany był o tym, że usłyszy podziękowania za pomoc, a nie zarzuty. Jak dodał, ustalał już te kwestie ze starostą i dopiero na sesji dowiaduje się, że występują w tej sprawie rozbieżności. „50 tys. zł to nie jest nic. Miasto rezygnuje z budowy swoich chodników kosztem chodnika powiatowego” - mówił. Wychodzeniem przed orkiestrę określił zaś uchwałę radny Edward Stasiak, dodając, że oba projekty nie zawierają porozumienia samorządów, dlatego nie poprze ich w głosowaniu.
W nerwowej atmosferze zdezorientowanych radnych próbował zaraz uspokajać Janusz Ciura, apelując też do niektórych osób, aby nie zmieniały tonu jego wypowiedzi, bo, jak twierdził, cieszy się z zainteresowania ze strony miasta. O rozwagę prosił natomiast Józef Chocian, mówiąc, że pieniądze dla powiatu zagwarantowane są w budżecie miasta, więc jeśli będą rzeczywiście potrzebne, miasto będzie mogło je przekazać. Odmiennego zdania była skarbnik Jolanta Brzóska, przekonując, że już w momencie organizowania przetargu powiat musi mieć zagwarantowane pieniądze. „A co się pani martwi o powiat – ripostował Józef Chocian. – To ich sprawa, nie rozumiem nadgorliwości ze strony miasta”. W podobnym tonie wypowiadała się też radna Bogusława Cieślak, dodając, że z dyskusji jasno wynika, że powiat na dzień dzisiejszy pieniędzy nie chce i nie potrzebuje. Na realizowanych już przykładach, potrzebę przekazania środków w tym momencie próbował z kolei wytłumaczyć wiceburmistrz Jerzy Żelichowski. Chodzi o sumę, jaką na początku każdego roku powiat przekazuje miastu na realizację przez miejską bibliotekę zadań biblioteki powiatowej. „Gdyby środki na ten cel nie były kierowane w pierwszych miesiącach, zadanie to nie byłoby zrealizowane” – tłumaczył.
Wyjaśnienia wiceburmistrza jednak nie zaskutkowały. Janusz Ciura, przyparty do muru przez radnych, którzy zażądali jednoznacznego stanowiska w tej sprawie, stwierdził, że powiat nie potrzebuje na razie pomocy finansowej ze strony miasta. Radni, po wniosku zgłoszonym przez Danielę Cieślak, postanowili więc zdjąć uchwałę z porządku obrad 17 głosami „za” przy 1 wstrzymującym.
Most zwodzony przebudową
Podobny los spotkał drugą uchwałę dotyczącą 100 tys. zł, jakie miasto chciało przekazać na rzecz mostu na Utracie. Inwestycja zakłada kompletną przebudowę obiektu, ponieważ szanse na odtworzenie jego elementów są już prawie żadne. Janusz Ciura przyznał, że cieszy się z kolejnej puli środków, jakie miasto chce przekazać na ten cel, ale nie to jest obecnie najpilniejszą potrzebą dla powiatu. Przedstawiciel Powiatowego Zarządu Dróg apelował szczególnie o decyzję o oddziaływaniu na środowisko, którą musi wydać miasto, a bez której powiat nie może przygotować niezbędnej dokumentacji. Aby jednak taka decyzja zapadła, powiat musi przedłożyć specjalny raport, który co prawda wpłynął do Urzędu, ale, jak mówiła kierownik referatu ochrony środowiska Katarzyna Młodawska, nie spełnia wymogów ustawy. „Poprosiliśmy o uzupełnienie raportu, ale to co wpłynęło trudno nazwać uzupełnieniem” – przekonywała. Dalszy ciąg dyskusji wypełniły dylematy czy inwestycja dotyczy remontu starego mostu, czy budowy nowego obiektu, który może zająć kilka lat. Wypowiadał się w tej kwestii wiceburmistrz Żelichowski, który twierdził, że czym innym jest przebudowa mostu, o której radni debatowali na sesji, a czym innym budowa nowego, o czym rozmawiali już przedstawiciele miasta, starostwa i Wojewódzkiego Zarządu Dróg. Dyskusję zamknęła obecna na sesji Halina Pędziejewska, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu, która zaapelowała o wspólne spotkanie obu samorządów w tej sprawie i przeniesienie uchwały na kolejną sesję.
Po długiej debacie radni ostatecznie nie przeznaczyli środków ani na chodnik na Gawłowskiej, ani na przebudowę mostu na Utracie. A skutki samorządowych nieporozumień jak zwykle odczują mieszkańcy.
Martyna Mikulska


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama