Postanowiłem zaistnieć w tzw. społeczności lokalnej i przyczynić się co nieco do promowania naszego miasta w szerokiej świadomości ludzkiej.
Kim jestem, co robię - o tym może przeczytać każdy w info, więc nie będę Was tym zamęczał. Istotnie jest to, że postaram się w miarę regularnie zamieszczać aktualizacje i wiadomości z frontu literacko-twórczego, ale zapewne będę pisać też o tak zwanym wszystkim i niczym :) więc... zapraszam do obserwowania wszystkich, którzy ciekawi są co dzieje się w głowie człowieka z (relatywnie) małego miasta, który pewnego dnia po prostu wziął i napisał książkę. A potem ją wydał. I kolejną. I jeszcze jedną...
Z najbliższych wydarzeń mamy premierę mojej czwartej książki - "Stalowych szczurów" - 23 stycznia, a zatem już niedługo... Kilka słów dla zainteresowania? Eee tam, co ja będę Wam pisał, sami poczytajcie, o TUTAJ.
Powiem Wam tylko tyle, że to pierwsze fabularne podejście do tematu Wielkiej Wojny - wojny, która dla nas trwała w latach 1914-18. "Dla nas" - bo w mojej książce wcale się nie skończyła. Dlaczego? Jak to? Wszystko możecie przeczytać.
Więcej informacji wkrótce. Na przykład jutro.

Będę się odzywać!
MG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Druga! I nie taka łasa nagród. ;-) Panie Michale, bardzo się cieszę, że dołącza Pan do grona blogerów e-Socho. Bardzo dobrze świadczy o Panu chęć zaistnienia czy pointegrowania się z lokalną społecznością. Mam nadzieję, że nie będzie Pan wyłączał możliwości dodawania komentarzy. Co nieco o Panu słyszałam, nazwisko w Empiku widziałam (co mnie nawet dumą napawiło, bo ja dumna jestem z fajnych sochaczewian) i bardzo się cieszę, że będę mogła poznać Pana bardziej. Z tego miejsca serdecznie gratuluję dotychczasowych sukcesów literackich i czekam na więcej. Ta I Wielka wojna zainteresowała mnie.
Druga! I nie taka łasa nagród. ;-) Panie Michale, bardzo się cieszę, że dołącza Pan do grona blogerów e-Socho. Bardzo dobrze świadczy o Panu chęć zaistnienia czy pointegrowania się z lokalną społecznością. Mam nadzieję, że nie będzie Pan wyłączał możliwości dodawania komentarzy. Co nieco o Panu słyszałam, nazwisko w Empiku widziałam (co mnie nawet dumą napawiło, bo ja dumna jestem z fajnych sochaczewian) i bardzo się cieszę, że będę mogła poznać Pana bardziej. Z tego miejsca serdecznie gratuluję dotychczasowych sukcesów literackich i czekam na więcej. Ta I Wielka wojna zainteresowała mnie.
Pierwszy :) Należy się jakaś nagroda :)