Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie wiem wogóle kto czyta te bzdury zawarte w tej śmiesznej gazetce...napiszą tam wszystko, jak dobrze zapłacisz! A te babcie z głębokich wsi żyją tymi wiadomościami od wtorku do wtorku! bo tylko taką gazetkę sprzedają w biednych wiejskich sklepikach! FE!!!
Jeśli Pan pozwoli, to odniosę się bardzo krótko do kilku spraw wspomnianych w tym elaboracie.
1. Prawo prasowe nie nakazuje, by sprostowania przekazywać pisemnie, z pieczątką itp. Mówi jedynie o identyfikacji autora sprostowania, a tego "ES" może dokonać bez najmniejszego trudu otrzymując wyjaśnienia stanowiące część rozsyłanego przeze mnie Serwisu Informacyjnego. Czyżby sugerował Pan, że nie wie, od kogo otrzymuje Serwis. Jeśli tak, mogę wysyłać go do "ES" pocztą...
2. Pisze Pan, że upublicznianie pisma do redakcji jest nieetyczne. Cieszę się, że wreszcie Pan to zrozumiał, bo cały mój tekst tego właśnie dotyczy - upublicznia korespondecnji.
3. Po pierwsze nigdy nie przekazał mi Pan krytyki prasowej - w formie pisemnej, o którą Pan tak walczy. Jeśli za przekazanie uznać wydrukowanie tekstu, to powiem szczerze, przy tej ilości tekstów dotyczących miasta i jednostek podległych nie miałbym czasu na pracę, a współpracuję z 16 redakcjami. Z 15 relacje układają się bardzo dobrze i mam wobec nich konkretne zobowiazania. Nie mogę całego czasu poświęcić Expressowi.
4. Dla mnie trzy wyroki, to wiele, a jak na jedną redakcję - zbyt wiele, zważywszy iż zapadły w odstępie 5 miesięcy. Pierwszy w Sądzie Rejonowym i po apelacji drugi w Okręgowym w Płocku (sprawa łamania prawa prasowego przez Express). Trzeci zapadł w Sądzie Rejonowym w Płocku (niedrukowanie rzeczowych i odnoszących się do faktów sprostowań).
5. Jako osoba publiczna: wydawca gazety; były radny pozbawiony wprawdzie mandatu, ale jednak; były szef wydziału promocji w starostwie; działacz polityczny - może powinien Pan ujawnić wszystkie metiariały na temat swego wyroku. "ES" nawołuje do pełnej jawności, prześwietlania polityków, a Pan chyba znowu będzie kandydował. Niech Pan przekaże opinii publicznej treść i uzasadnienie swego wyroku, nie byłoby niedomówień....
6. Jakie wykształcenie ma burmistrz, wiadomo od conajmniej 2002 roku, gdy kandydował na to zaszczytne stanowisko. Może to Panu umknęło, ale na stronie internetowej miasta od 2003 roku są te informacje w dziale WŁADZE.
Apropos ZSMP i ZMS - ja też jestem winien. Należałem do komunistycznej Ligi Ochrony Kraju oraz esbeckiej Szkolnej Kasy Oszczędności. To straszne, ale brałem czynny udział w apelach szkolnych, a prywatnie lubię (choć mamy różne zdanie na wiele spraw) liderów sochaczewskiej lewicy np. Józefa Gołębiowskiego, Andrzeja Wacha, Jolantę Popiołek itd. Przyznaję się i wiem, że jestem w tym mieście spalony...
7. Nie wiem, dlaczego wybory mają się odbyć 15 listopada w środę, ale to chyba kolejny przejaw niesprawdzania podawanych informacji. A jeśli chodzi o przyszłość obecnych władz, to wyborcy ocenią ich dokonania, a nie Pan, choć trzeba przyznać bardzo się Pan od 5 lat stara, by maksymalnie obrzydzić ludziom takie nazwiska, jak Czubacki, Żelichowski, Brymora...i moją skromną osobę.
Gorąco pozdrawiam
Daniel Wachowski
Do rzecznika burmistrza Sochaczewa
Szanowny Panie
Po pierwsze- jeśli pan lub pana pryncypał chce zamieszczać sprostowania lub odpowiedzi, to prosimy nadsyłać je drogą pocztową a nie mailami. Taki jest wymóg prawa prasowego. Każdego dnia dostajemy setki maili w tym spamów i raczej ich nie publikujemy. Poza tym upublicznianie pisma przeznaczonego dla naszej redakcji jest nieetyczne.
Po drugie - Pan sam notorycznie łamie prawo - nie odpowiadając na nasze pytania kierowane do pana pisemnie lub odpowiadając po 70 dniach od ich otrzymania. Odpowiada pan tylko na pytania wygodne, te trudne nałogowo pomija.
Wielokrotnie wykazaliśmy na łamach gazety łamanie prawa przez z pana przełożonych są nawet w tym względzie wyroki sądów, a będą kolejne.
Po trzecie - Prawo Prasowe Art 6 § 2. mówi:" Organy państwowe, przedsiębiorstwa państwowe i inne państwowe jednostki organizacyjne oraz organizacje spółdzielcze są obowiązane do udzielania odpowiedzi na przekazaną im krytykę prasową bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w ciągu miesiąca."
Nigdy nie zdarzyło się abyście odpowiedzieli na krytykę prasową w ustawowym terminie. To także łamanie prawa.
Po czwarte - Wyrok Sądu w Płocku jest nieprawomocny. Kłamstwem jest stwierdzenie: "Mimo tylu przegranych procesów, gazeta nadal działa nieetycznie." Jakich wielu wyroków???!!! Nie istnieje „wiele wyroków”. Nieetyczne są takie właśnie pańskie insynuacje.
Po piąte - Podaje pan do publicznej wiadomości kolejne kłamstwo: ”Opinia ta bardzo zabolała wydawcę tygodnika Janusza Szostaka (byłego radnego powiatowego pozbawionego mandatu po uprawomocnieniu się wyroku skazującego za naruszenie nietykalności cielesnej nastolatka)"
Szanowny panie wielokrotnie wyjaśniałem – w tym w mediach, że nie zostałem skazany z pobicie lecz groźby karalne i to nie w stosunku do jednego nastolatka lecz grupy chuliganów, która regularnie znęcał się i okradała mojego 12 –letniego syna. Wystąpiłem w jego obronie. I zrobiłbym to w obronie każdego dziecka - niekoniecznie mojego - zawsze. Poza tym nie przypominam sobie, aby sąd jako karę dodatkową skazał mnie na podanie wyroku do publicznej wiadomości, co pan uczyni, zmieniając go zresztą. To bardzo nieetyczne zachowanie i właściwie kwalifikujące się do sądu
Po szóste - Niech pan zamiast pisać o rzekomej autolustracji wyjaśni publicznie - Czy pańscy przełożeni działali w ZMS i ZSMP i czego wówczas dokonali, czy byli radnymi z ramienia komunistycznych organizacji, czy tworzyli w szkołach struktury ZSMP? Niech pan poinformuje - czy i kiedy burmistrz Czubacki zdał maturę? Jaka ukończył uczelnię? Na odpowiedz na te pytania mieszkańcy Sochaczewa czekają od dawna.
Po siódme - na szczęście po 15 listopad (wybory) pan i pan mocodawcy odejdą w zapomnienie. Ja jednak będę o was pamiętał, jako o okazach wyjątkowo zadufanych w sobie bufonów i tanich efekciarzy. Was czas dobiega końca.
Janusz Szostak
Nie wiem wogóle kto czyta te bzdury zawarte w tej śmiesznej gazetce...napiszą tam wszystko, jak dobrze zapłacisz! A te babcie z głębokich wsi żyją tymi wiadomościami od wtorku do wtorku! bo tylko taką gazetkę sprzedają w biednych wiejskich sklepikach! FE!!!
Jeśli Pan pozwoli, to odniosę się bardzo krótko do kilku spraw wspomnianych w tym elaboracie.
1. Prawo prasowe nie nakazuje, by sprostowania przekazywać pisemnie, z pieczątką itp. Mówi jedynie o identyfikacji autora sprostowania, a tego "ES" może dokonać bez najmniejszego trudu otrzymując wyjaśnienia stanowiące część rozsyłanego przeze mnie Serwisu Informacyjnego. Czyżby sugerował Pan, że nie wie, od kogo otrzymuje Serwis. Jeśli tak, mogę wysyłać go do "ES" pocztą...
2. Pisze Pan, że upublicznianie pisma do redakcji jest nieetyczne. Cieszę się, że wreszcie Pan to zrozumiał, bo cały mój tekst tego właśnie dotyczy - upublicznia korespondecnji.
3. Po pierwsze nigdy nie przekazał mi Pan krytyki prasowej - w formie pisemnej, o którą Pan tak walczy. Jeśli za przekazanie uznać wydrukowanie tekstu, to powiem szczerze, przy tej ilości tekstów dotyczących miasta i jednostek podległych nie miałbym czasu na pracę, a współpracuję z 16 redakcjami. Z 15 relacje układają się bardzo dobrze i mam wobec nich konkretne zobowiazania. Nie mogę całego czasu poświęcić Expressowi.
4. Dla mnie trzy wyroki, to wiele, a jak na jedną redakcję - zbyt wiele, zważywszy iż zapadły w odstępie 5 miesięcy. Pierwszy w Sądzie Rejonowym i po apelacji drugi w Okręgowym w Płocku (sprawa łamania prawa prasowego przez Express). Trzeci zapadł w Sądzie Rejonowym w Płocku (niedrukowanie rzeczowych i odnoszących się do faktów sprostowań).
5. Jako osoba publiczna: wydawca gazety; były radny pozbawiony wprawdzie mandatu, ale jednak; były szef wydziału promocji w starostwie; działacz polityczny - może powinien Pan ujawnić wszystkie metiariały na temat swego wyroku. "ES" nawołuje do pełnej jawności, prześwietlania polityków, a Pan chyba znowu będzie kandydował. Niech Pan przekaże opinii publicznej treść i uzasadnienie swego wyroku, nie byłoby niedomówień....
6. Jakie wykształcenie ma burmistrz, wiadomo od conajmniej 2002 roku, gdy kandydował na to zaszczytne stanowisko. Może to Panu umknęło, ale na stronie internetowej miasta od 2003 roku są te informacje w dziale WŁADZE.
Apropos ZSMP i ZMS - ja też jestem winien. Należałem do komunistycznej Ligi Ochrony Kraju oraz esbeckiej Szkolnej Kasy Oszczędności. To straszne, ale brałem czynny udział w apelach szkolnych, a prywatnie lubię (choć mamy różne zdanie na wiele spraw) liderów sochaczewskiej lewicy np. Józefa Gołębiowskiego, Andrzeja Wacha, Jolantę Popiołek itd. Przyznaję się i wiem, że jestem w tym mieście spalony...
7. Nie wiem, dlaczego wybory mają się odbyć 15 listopada w środę, ale to chyba kolejny przejaw niesprawdzania podawanych informacji. A jeśli chodzi o przyszłość obecnych władz, to wyborcy ocenią ich dokonania, a nie Pan, choć trzeba przyznać bardzo się Pan od 5 lat stara, by maksymalnie obrzydzić ludziom takie nazwiska, jak Czubacki, Żelichowski, Brymora...i moją skromną osobę.
Gorąco pozdrawiam
Daniel Wachowski
Do rzecznika burmistrza Sochaczewa
Szanowny Panie
Po pierwsze- jeśli pan lub pana pryncypał chce zamieszczać sprostowania lub odpowiedzi, to prosimy nadsyłać je drogą pocztową a nie mailami. Taki jest wymóg prawa prasowego. Każdego dnia dostajemy setki maili w tym spamów i raczej ich nie publikujemy. Poza tym upublicznianie pisma przeznaczonego dla naszej redakcji jest nieetyczne.
Po drugie - Pan sam notorycznie łamie prawo - nie odpowiadając na nasze pytania kierowane do pana pisemnie lub odpowiadając po 70 dniach od ich otrzymania. Odpowiada pan tylko na pytania wygodne, te trudne nałogowo pomija.
Wielokrotnie wykazaliśmy na łamach gazety łamanie prawa przez z pana przełożonych są nawet w tym względzie wyroki sądów, a będą kolejne.
Po trzecie - Prawo Prasowe Art 6 § 2. mówi:" Organy państwowe, przedsiębiorstwa państwowe i inne państwowe jednostki organizacyjne oraz organizacje spółdzielcze są obowiązane do udzielania odpowiedzi na przekazaną im krytykę prasową bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w ciągu miesiąca."
Nigdy nie zdarzyło się abyście odpowiedzieli na krytykę prasową w ustawowym terminie. To także łamanie prawa.
Po czwarte - Wyrok Sądu w Płocku jest nieprawomocny. Kłamstwem jest stwierdzenie: "Mimo tylu przegranych procesów, gazeta nadal działa nieetycznie." Jakich wielu wyroków???!!! Nie istnieje „wiele wyroków”. Nieetyczne są takie właśnie pańskie insynuacje.
Po piąte - Podaje pan do publicznej wiadomości kolejne kłamstwo: ”Opinia ta bardzo zabolała wydawcę tygodnika Janusza Szostaka (byłego radnego powiatowego pozbawionego mandatu po uprawomocnieniu się wyroku skazującego za naruszenie nietykalności cielesnej nastolatka)"
Szanowny panie wielokrotnie wyjaśniałem – w tym w mediach, że nie zostałem skazany z pobicie lecz groźby karalne i to nie w stosunku do jednego nastolatka lecz grupy chuliganów, która regularnie znęcał się i okradała mojego 12 –letniego syna. Wystąpiłem w jego obronie. I zrobiłbym to w obronie każdego dziecka - niekoniecznie mojego - zawsze. Poza tym nie przypominam sobie, aby sąd jako karę dodatkową skazał mnie na podanie wyroku do publicznej wiadomości, co pan uczyni, zmieniając go zresztą. To bardzo nieetyczne zachowanie i właściwie kwalifikujące się do sądu
Po szóste - Niech pan zamiast pisać o rzekomej autolustracji wyjaśni publicznie - Czy pańscy przełożeni działali w ZMS i ZSMP i czego wówczas dokonali, czy byli radnymi z ramienia komunistycznych organizacji, czy tworzyli w szkołach struktury ZSMP? Niech pan poinformuje - czy i kiedy burmistrz Czubacki zdał maturę? Jaka ukończył uczelnię? Na odpowiedz na te pytania mieszkańcy Sochaczewa czekają od dawna.
Po siódme - na szczęście po 15 listopad (wybory) pan i pan mocodawcy odejdą w zapomnienie. Ja jednak będę o was pamiętał, jako o okazach wyjątkowo zadufanych w sobie bufonów i tanich efekciarzy. Was czas dobiega końca.
Janusz Szostak