Reklama

Protest Burmistrza przyniósł efekty...

Urząd Miasta w Sochaczewie
11/04/2005 10:45
Liczne protesty samorządowców, w tym Burmistrza Sochaczewa, a także producentów i dostawców oleju opałowego, właścicieli punktów rozlewu gazu oraz osób prywatnych, zmusiły rząd do wycofania się z planów podniesienia o kilkaset procent akcyzy na olej opałowy. Ministerstwo Finansów chciało zrównać akcyzę na olej napędowy i opałowy, przez co ten drugi zdrożałby o co najmniej 80 groszy na litrze.
O swych planach Ministerstwo Finansów poinformowało pod koniec marca. Zapowiedziało, że po kilkudniowych konsultacjach społecznych rozporządzenie o podwyżce wejdzie w życie. Zaproponowano podniesienie akcyzy na olej opałowy z obecnych 233 zł do ponad 1.000 zł. Nie trudno sobie wyobrazić, o ile wzrosłyby koszty ogrzewania domów, bloków spółdzielczych i wspólnotowych, szpitala, szkół podstawowych i średnich… Burmistrz Bogumił Czubacki przesłał do Ministerstwa zdecydowany protest. W piśmie wskazał na zagrożenia, jakie spowodowałby wzrost akcyzy. Dotowane Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej kupuje olej opałowy po 1700 zł za tonę. Taką cenę udało się uzyskać przy obecnej, już i tak wysokiej akcyzie. Po jej podniesieniu o 341% cena wzrosłaby do co najmniej 2.500 zł za tonę. Co to oznacza dla PEC, a także dla indywidualnych odbiorców masowo budujących kotłownie olejowe w swych domach – łatwo przewidzieć. Zamiast ekologicznego paliwa, na nowo zaczęto by wykorzystywać węgiel. Lata inwestowania w ekologiczne systemu grzewcze, milionowe dotacje, zostałyby zmarnowane.
- Jestem przekonany, że protest Burmistrza przesłany do Ministerstwa Finansów i największych gazet podejmujących tematy gospodarcze, wpłynął na decyzję polityków. Pisały o nim opiniotwórcze dzienniki i tygodniki, dlatego o konsekwencjach nieprzemyślanych działań dowiedzieli się posłowie, producenci i dostawcy oleju, znani dziennikarze ekonomiczni – mówi wiceburmistrz Krzysztof Brymora. Dziś (11 kwietnia) „Gazeta Prawna” poinformowała, że premier rozmawiał z ministrem finansów Mirosławem Gronickim o pracach nad rozporządzeniem i polecił wstrzymać prace resortu finansów nad tą regulacją. Stwierdził, że nie może być ona wprowadzona dopóki nie zostanie opracowany skuteczny program osłonowy, który zapewniłby zrekompensowanie wyższych kosztów ogrzewania przez odbiorców zbiorowych i indywidualnych. Jak można się było spodziewać, propozycje Ministerstwa nie wywołały przychylnych komentarzy. Przeciw podwyżce zdecydowanie protestowała Polska Izba Paliw Płynnych. Jej prezes stwierdziła, że wzrosną koszty ogrzewania olejem opałowym, z którego w dużym stopniu korzystają instytucje użyteczności publicznej, jak przedszkola, żłobki, szkoły. Wprowadzenie rozporządzenia groziłoby bankructwem przedsiębiorstw zajmujących się rozwożeniem oleju opałowego. Zawrzało w internecie. Użytkownicy kotłowni olejowych nie pozostawili na urzędnikach MF suchej nitki - ”zainwestowałem w ogrzewanie olejowe a co teraz, banda, banda”, „w wymianę pieca węglowego na olejowy zainwestowałem około 12.000 zł., 3 lata oszczędzania. Łudziłem się, że ekologiczne paliwa mają w Polsce przyszłość. Przy proponowanych cenach oleju wymienię kocioł olejowy na stary węglowy i będę ogrzewał dom starymi oponami i śmieciami”, „czy wiecie, o ile wzrośnie cena litra oleju? Proponuje zalanie MF i rządu lawiną protestów!”… Warto przypomnieć, że w Sochaczewie na modernizację wszystkich kotłowni wydano ponad 30 mln złotych. Osiągnięto bardzo dobry efekt ekologiczny – emisję substancji szkodliwych zmniejszono o 90-98%, natomiast emisję popiołów i pyłów ograniczono do zera. Samorząd liczył, że państwo będzie wspierać proekologiczne działania nie tylko poprzez przyznawanie tanich kredytów na modernizację kotłowni, ale też rozsądną politykę fiskalną. Czy wzrost akcyzy o 341% to wyciągnięta ręka w kierunku samorządów?
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jurdot 2005-04-11 00:00:00

    Wersja „Gazety Prawnej”
    Premier Marek Belka polecił wstrzymać prace resortu finansów nad rozporządzeniem, które miałoby zrównać stawkę podatku akcyzowego na olej napędowy i opałowy, a także objąć tym podatkiem gaz używany do ogrzewania. Poinformował PAP w komunikacie rzecznik rządu, Dariusz Jadowski.
    Przygotowany przez resort finansów projekt rozporządzenia zakłada objęcie podatkiem akcyzowym w wysokości 695 zł za 1000 kilogramów gazu płynnego propan-butan, jego mieszanin i innych gazów płynnych używanych do celów opałowych. Taka stawka obowiązuje obecnie dla gazu do napędu samochodów. Ceny gazu w butlach używanego do ogrzewania miałyby wzrosnąć nie więcej niż o 30 proc.
    Resort finansów zaproponował również, aby akcyza od 1 litra oleju opałowego wzrosła z obecnych 23 groszy do 1 zł.
    Nowe przepisy miałyby wejść w życie tuż po zakończeniu sezonu grzewczego, 18 kwietnia tego roku. Resort szacuje, że do końca roku, w wyniku zrównania stawek akcyzy, do budżetu wpłynęłoby dodatkowo ok. 2 mld zł.
    Jak poinformował Jadowski, premier odbył rozmowę z ministrem Gronickim na temat dotychczasowego przebiegu prac nad rozporządzeniem zrównującym stawkę podatku akcyzowego na olej napędowy i opałowy oraz zakładającym objęcie tym podatkiem gazu używanego do ogrzewania. Premier stwierdził, iż "regulacja ta nie może być wprowadzona, dopóki nie zostanie opracowany kompleksowy i skuteczny program osłonowy, który zapewniłby zrekompensowanie wyższych kosztów ogrzewania przez odbiorców zbiorowych i indywidualnych, jakie byłyby skutkiem wzrostu cen na te nośniki energii". Jak wyjaśnił premierowi minister Gronicki, "celem dotychczasowych prac nad rozporządzeniem MF nie był cel fiskalny (gdyż wpływy w skali całego budżetu byłyby niewielkie), lecz zamiar wyeliminowania szarej strefy i strat wynikających z nieuczciwych praktyk wykorzystywania oleju opałowego o niższej akcyzie, do celów jakim powinien służyć olej napędowy".
    "Premier wskazał, że konieczne wyeliminowanie patologii w obrocie tymi nośnikami energii nie może się jednak odbyć bez równoczesnego zabezpieczenia licznych grup społecznych przed wzrostem kosztów utrzymania" - poinformował Jadowski.
    Na początku kwietnia przeciwko planowanej 30-procentowej podwyżce na gaz z butli protestowało PSL, PiS oraz Unia Lewicy. W opinii PSL, podwyżka dotknie 4,5 mln gospodarstw domowych.
    Natomiast klub SLD zwrócił się w czwartek do premiera, by rząd wycofał się z wprowadzenia podwyżki akcyzy na gaz w butlach oraz olej opałowy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama