Tydzień temu zaczęłam od końca, od ostatniej z zasad Benjamina Zandera. Dziś pierwsze pięć. Tak na wszelki wypadek, żeby nikomu nie przyszło do głowy, by zasadę numer sześć traktować jako jedyną w swoim życiu ;)
Zasada numer jeden - Każdy zasługuje na szóstkę
Zasada numer jeden mówi o tym, że każdy zasługuje na szóstkę. Na pierwszych zajęciach Zander stawia swoim studentom najwyższe oceny (u niego jest to ,,A”, u nas szóstka). Po wystawieniu stopni prosi swoich podopiecznych, by każdy z nich napisał esej ,,Dlaczego zasłużyłem na szóstkę?”. Za tym niecodziennym zwyczajem kryje się ogromna wiara nauczyciela, a co za tym idzie i jego uczniów, w ich talent, możliwości oraz cały potencjał. W ten sposób Zander zdejmuje z nich ciężar rywalizacji i stres związany z pragnieniem bycia doskonałym. Oznacza to, że każdy może osiągnąć najlepszy dla siebie wynik.
Zasada numer dwa - Każdy z nas ma gremliny, które zatrzymują nas
Słyszeliście kiedyś głos swojego wewnętrznego krytyka? To myśl pojawiającą się w głowie, która jak fałszywa nuta mąci: Jesteś do niczego. Nie uda się. Jesteś beznadziejny. Ten wewnętrzny głos, ta ograniczająca nas myśl to tzw. gremlin. Jego słowa hamują nas przed rozwinięciem naszych możliwości, powstrzymują przed działaniem; sprawiają, że odpuszczamy, tracimy wiarę w to, co robimy i pozwalamy naszym szansom przejść obok. Przez to skazują nas na porażki. Muzykowi powtarzają w jego głowie: ,,Zbliża się trudne przejście, a ty nie ćwiczyłeś za dużo” albo ,,Są lepsi od ciebie”. Nie ma nic gorszego niż zmarnowany talent, dlatego Benjamin Zander radzi, by nauczyć się żyć z tymi głosami i zbyt często ich nie słuchać.
Zasada numer trzy - Zrób coś jak jeszcze nigdy w życiu
To nic innego, jak zaangażuj się, daj z siebie wszystko, bądź kreatywny, przekrocz granice swoich możliwości. Zrób to najlepiej, jak tylko potrafisz. Postaraj się, jak nigdy dotąd. Jak często w taki sposób rozmawiamy, pracujemy, śmiejemy się? Jak często zdarza nam się być na sto procent?
Zasada numer cztery - Bądź liderem tam, gdzie jesteś
Bądź liderem tam, gdzie jesteś – w domu, w pracy, wśród znajomych, używając tego, co masz. Bądź liderem w tym, co robisz na co dzień. Bądź liderem w pieczeniu szarlotki, opowiadaniu dowcipów, sprzątaniu lub wyprowadzaniu psa na spacer.
Zasada numer pięć - Myśl możliwościami
Wszystko może być dla Ciebie szansą, możliwością, okazją, inspiracją, początkiem czegoś nowego, odkryciem. Można być optymistą lub pesymistą. Można widzieć szklanką do połowy pustą lub do połowy pełną. Można wysłać z Afryki informację: Tu się nic nie sprzeda – wszyscy chodzą boso lub To jest ogromny rynek zbytu, sprzedamy wszystko na pniu, bo wszyscy chodzą boso. Zander jednak zachęca, by myśleć możliwościami.
No i moja ulubiona zasada.
Zasada numer sześć - Nie traktuj siebie zbyt poważnie
Czasami tłumaczona: Nie traktuj siebie tak cholernie poważnie. O niej wspominałam w ubiegłym tygodniu. Niektórzy mówią, że jest najważniejsza. Jednak najprawdziwszego znaczenia nabiera dopiero w połączeniu z pozostałymi zasadami.
Mam nadzieję, że wybierzecie coś dla siebie:)
Którą zasadę chciałbyś/chciałabyś zastosować w swoim życiu?
W jaki sposób?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
E tam, nie wybierajmy, zwyczajnie bądźmy sobą bo nikt z nas nie jest doskonały i wiele już zrobiliśmy czym możemy się dzielić mając bogate doświadczenia...życiowe.
A co z tym zapędem kulinarnym u pani Moniki były kotlety, teraz szarlotka...:)
Pozdrawiam serdecznie, Karol
Może raczej powinnam prowadzić blog kulinarny ;)
E tam, nie wybierajmy, zwyczajnie bądźmy sobą bo nikt z nas nie jest doskonały i wiele już zrobiliśmy czym możemy się dzielić mając bogate doświadczenia...życiowe.
A co z tym zapędem kulinarnym u pani Moniki były kotlety, teraz szarlotka...:)
Pozdrawiam serdecznie, Karol
Pani Moniko - naprawdę trzeba wybierać ?... :)