Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Korzystanie w ten sposób z porad psychologa przynosi takim sam skutek jak korzystanie z porad astrologa i módlmy się, żeby tak było, bo nie chciałbym pisać, że może przynieść tragiczn skutek, gdy rodzice zaufają słowom napisanym w kolumnie gazety, a zapomną o tym, że najlepszym doradcą w wychowywaniu dzieci jest miłość do nich.
Co to za nauka (jeżeli psychologia nią w ogóle jest, bo zdania są podzielone, a ja osobiście uważam że nią nie jest, - ale to temat na osobne rozważania), która pozawala wypisywać podobe rzeczy na podstawie których rodzice z 12 letniego chłopca chcą zrobić zahartowanego mężczyznę przez odseparowanie się od niego?
W jedne wakacje może się to Państwu nie udać.
Jedyne, co moim zdanie Państwo osiągną, to zachwianie poczucia bezpieczeństwa w swoim synu, co determinuje jego dalszy rozwój psychiczny - jak zapewne państwo się domyślają.
Obie postawy mi się nie podobają:
1. rodziców, którzy gotowi są polegać na słowach nieznajomego mążczyzny w sprawch najwyżaszej wagi jaką jest wychowanie dzieci i ich zdrowie psychiczne,
2. osoby, która podejmuje się udzielać porad nie znając człowieka, którego te porady dotyczą. Nie można udzielać rad ogólnych, podręcznikowych, gdyż nie pasują one do żadnego człowieka. Pasują jedynie do sztucznie storzonych typów.
Jest tyle psychologi ilu ludzi.
Proszę nie wychowujcie swoich dzieci stosując :"mądrości" z gazet.
To dzieci was wybrały przychodząc na ten świat i obdarzyłu pełnym zaufaniem (bezgranicznym, bezwarunkowym, absolutnym). Nie starajcie sie tego zniszczyć przy pomocy jakieś, choćby najlepszej gazety. Dzieci trzeba kochać a nie poddawać pseudo inżynierii psychologicznej.
Korzystanie w ten sposób z porad psychologa przynosi takim sam skutek jak korzystanie z porad astrologa i módlmy się, żeby tak było, bo nie chciałbym pisać, że może przynieść tragiczn skutek, gdy rodzice zaufają słowom napisanym w kolumnie gazety, a zapomną o tym, że najlepszym doradcą w wychowywaniu dzieci jest miłość do nich.
Co to za nauka (jeżeli psychologia nią w ogóle jest, bo zdania są podzielone, a ja osobiście uważam że nią nie jest, - ale to temat na osobne rozważania), która pozawala wypisywać podobe rzeczy na podstawie których rodzice z 12 letniego chłopca chcą zrobić zahartowanego mężczyznę przez odseparowanie się od niego?
W jedne wakacje może się to Państwu nie udać.
Jedyne, co moim zdanie Państwo osiągną, to zachwianie poczucia bezpieczeństwa w swoim synu, co determinuje jego dalszy rozwój psychiczny - jak zapewne państwo się domyślają.
Obie postawy mi się nie podobają:
1. rodziców, którzy gotowi są polegać na słowach nieznajomego mążczyzny w sprawch najwyżaszej wagi jaką jest wychowanie dzieci i ich zdrowie psychiczne,
2. osoby, która podejmuje się udzielać porad nie znając człowieka, którego te porady dotyczą. Nie można udzielać rad ogólnych, podręcznikowych, gdyż nie pasują one do żadnego człowieka. Pasują jedynie do sztucznie storzonych typów.
Jest tyle psychologi ilu ludzi.
Proszę nie wychowujcie swoich dzieci stosując :"mądrości" z gazet.
To dzieci was wybrały przychodząc na ten świat i obdarzyłu pełnym zaufaniem (bezgranicznym, bezwarunkowym, absolutnym). Nie starajcie sie tego zniszczyć przy pomocy jakieś, choćby najlepszej gazety. Dzieci trzeba kochać a nie poddawać pseudo inżynierii psychologicznej.