W czasie ostatniej sesji Rady Powiatu Sochaczewskiego uchwalono coroczny program współpracy z organizacjami pozarządowymi. W dyskusji nad projektem uchwały mowa była o wysokości kwoty przeznaczanej na współpracę z NGO, zasadach tej współpracy i konsultacjach społecznych.
Sekretarz Michał Orzeszek, przedstawiając radnym projekt uchwały, mówił o tym, że uchwalenie programu jest ustawowym obowiązkiem powiatu, który musi być dopełniony do 30 listopada. W programie jest mowa o zakresie tej współpracy, zasadach, na jakich przyznawane są środki i zadaniach zlecanych przez powiat.
W dyskusji nad tym projektem głos zabrała radna Agnieszka Ptaszkiewicz, na co dzień prezeska Porozumienia Organizacji Pozarządowych Powiatu Sochaczewskiego. Powiedziała między innymi: Z przykrością stwierdzam, że powiat traktuje organizacje pozarządowe nie do końca w porządku, nie po partnersku. Program ten, który mamy zaraz przyjąć, nie jest realizowany jego cel, który mówi o tym, że powinno się stworzyć warunki do efektywniejszego współdziałania organizacji pozarządowych. Radna podkreśliła, że program na przyszły rok jest identyczny jak aktualnie obowiązujący, zmieniono w nim tylko daty i nazwę wydziału odpowiedzialnego za jego realizację. Zgłosiła też uwagę do sposobu prowadzenia konsultacji projektu. Mówiła również o wysokości środków przeznaczonych na współpracę z NGO, które są bardzo niskie.
Starosta Jolanta Gonta, odpowiadając radnej, powiedziała m.in.: Co roku podnoszony jest problem bardzo niskich, zbyt niskich środków przeznaczonych na współpracę. A ja co roku proszę i tłumaczę, że proszę o zgłaszanie propozycji projektów, jakie miałyby te organizacje pozarządowe realizować. Bo (…) powiat ma swoje ustawowo określone zadania i powiat te zadania może realizować własnymi środkami, a jeśli uznaje, że jest jakieś zadanie, jakiś projekt ważny dla społeczeństwa i powiat nie jest w stanie ze względu na ograniczoność na przykład zasobów ludzkich, które należałoby zaangażować do do realizacji takiego projektu, bądź uzna, że lepiej zrobią to organizacje pozarządowe, bo mają większe doświadczenie w danej dziedzinie, to wtedy powiat jakby deleguje na zewnątrz realizację tego zadania. I odkąd pamiętam, kiedykolwiek rozmawiamy na ten temat, to ja zawsze proszę panią Agnieszkę Ptaszkiewicz głównie, bo ona zawsze się upomina o te bardzo niskie środki, proszę zgłaszać projekty. (…) Z przykrością stwierdzam, że przez ostatni rok nie wpłynęła żadna taka propozycja. To jest to, co mówię – takie odwrócenie sytuacji. Bo z tego co obserwuję, to jest na takiej zasadzie – dajcie pieniądze, a my tam coś zrobimy. (…)
W dyskusji, która wywiązała się po wypowiedziach radnej i starosty głos zabrali między innymi Daniel Janiak, który stwierdził m.in., że rozumie obydwie przedmówczynie, Jerzy Żelichowski, który mówił, że kwota na współpracę z NGO jest żenująco niska (25 tysięcy złotych w skali roku) i Jan Łopata, który z kolei zaproponował, aby wspierać organizacje z własnych kieszeni. Zapraszamy do obejrzenia i wysłuchania całej dyskusji, która trwała około pół godziny.
Po jej zakończeniu odbyło się głosowanie, w którym 15 głosami „za” przy trzech przeciwnych i dwóch wstrzymujących się, uchwała została przyjęta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak żenująco niska że nie jest wykorzystywana bo organizacje pozarządowe nie potrafią złożyć wniosków. Najchętniej wzięliby gotową kasę. Brawo.
Pomnazac pieniadze potrafi niewiele osob....ale dzielic potrafi juz kazdy...nawet dzieci!!
no co wy pieniądze dla organizacji pozarządowych, mowy nie ma, kasy ma wystarczyć dla papy smerfa z piernikolandii, tvpis, kleru no i na plusy bo trzeba głosy wyborcze kupić, a ta reszta to zbędny i niemile widziany balast społeczny.
Eklery...teraz podrozaly...sa bez smaku ..zapachu...ale drozsze!!
Trudno się słucha tych jałowych argumentów pani starosty, która za brak współpracy i wynikającą z tego niską kwotę (25 tys.zł!!!) na realizację zadań zleconych NGO, obwinia organizacje pozarządowe. Każdy myślący czytelnik po zapoznaniu się ze sprawozdaniami ze współpracy z organizacjami samorządowymi, zamieszczonymi w BIP Starostwa Powiatowego w Sochaczewie pod linkiem: http://www.sochaczew-powiat.bip.org.pl/index//id/711, zauważy pewne tendencje i przyczyny braku współpracy z powiatem, które rozpoczęły się od 2016 roku. Wówczas zaczęła się ta smuta dla NGOsów i trwa do dzisiaj. Wsparcie otrzymują tylko 2-3 organizacje. Przez ten okres mamy do czynienia z "hojnym" wsparciem organizacji przez tę samą starostę i powtarzanego przez nią tego samego uzasadnienia. W kadencji 2012-2015 za większe pieniądze (30-40 tys.zł) wsparcie uzyskiwało ok.10 organizacji pozarządowych. Ich ilość byłaby większa, gdyby przeznaczano większe środki na współpracę z NGO z budżetu powiatu, a nie z diet radnych, jak bredził jeden z rządzących koalicjantów podczas dyskusji w tym punkcie sesji Rady Powiatu.
Organizacje pozarządowe niech działają, ale niech po środki na działalność zwracają się do sponsorów czy też radnych j.st., którzy na pewno oddadzą im tę "wstrętną, tak niechcianą" podwyżkę diet. Sama nazwa "pozarządowe " wskazuje, że działają poza rządem czy samorządem ( bo to wszystko są środki publiczne ) i dlatego pieniędzy poszukiwać powinny gdzie indziej. Zadaniem Powiatu nie jest wspieranie takich organizacji a jedynie ewentualne powierzenie wykonywania swoich zadań np.organizacjom pozarządowym. I dziwię się, że Jerzyk i pani radna A.Ptaszkiewicz, która jest zatrudniona w Porozumieniu Organizacji Pozarządowych Powiatu Sochaczewskiego nie potrafią albo nie chcą tego zrozumieć.
Mieszkańcu, jak sądzisz po co samorządy uchwalają zasady współpracy z organizacjami samorządowymi? I nie jest to żadna łaska ze strony starosty, a obowiązek uchwalania programu współpracy między samorządem a organizacjami pozarządowymi, w którym opisane są lokalne zasady współpracy. Nie mam Ci za złe marnej wiedzy, skoro kilkoro radnych popisało się podobną filozofią myślenia. Doczytaj jaką funkcję pełni dieta radnego, a na co radny ją przeznaczy jest wyłączną jego sprawą i Tobie i innym nic do tego.
jerzyk tyle lat w samorządzie i nawet nie wie że słynna IV kadencja to 2010-2014. Już nie ta pamięć. W tej kadencji nie tylko zadbano o organizacje pozarządowe. Jedna z nich nawet była bardzo związana z DPS. Dbano o organizacje ale nie zadbano o biednych okradanych staruszków i pracowników z DPS.
Chodziło mi o sprawozdania w latach 2012-2015, nie o kadencję. Komentarz dotyczył sprawozdań, a pamiętliwy troll przyssał się do słowa "kadencja", które w niczym nie zmienia sensu mojego komentarza. Trollu nie martw się o moją pamięć, popracuj lepiej nad rozumieniem krótkich tekstów.
Jerzyk po co to pajacowanie? Wyraźnie napisałeś "W kadencji 2012-2015". Nawet nie pamiętasz albo nie chcesz pamiętać słynnej IV kadencji w której współrządziłeś. Zresztą wcale się nie dziwię.
Trollu, nie rób z siebie pajaca. Moje wyjaśnienie powinno wystarczyć. Rzecz dotyczyła sprawozdań z lat 2012-2015, a nie kadencji 2010-2014. Ale troll nie akceptuje wyjaśnień, ma swój smrodliwy cel.
Panie Jerzyku, dieta radnego ma zrekompensować koszty ponoszone przez niego w związku z pełnioną funkcją polegającą również na stałym kontakcie z wyborcami ( np. wyjazdy na spotkania ).I słusznie pani Starosta zauważyła, że jeśli ktoś swoją aktywność ogranicza tylko do udziału raz na dwa miesiące w sesjach Rady Powiatu, to i wysokość diety nawet przed podwyżką jest dla niego za duża. I aby być w porządku wobec mieszkańców należy przekazywać te nadwyżki właśnie na cele społeczne, np. organizacjom pozarządowym. Mieszkańcy czekają z niecierpliwością na umieszczenie w sieci dowodów zrobienia przelewów.
@mieszkaniec - Pani starosta strzela sobie fotki z tekturowymi czekami, a ja utrzymuję bieżący kontakt na blogu i portalu e-sochaczew.pl z moimi wyborcami. Jestem aktywnym radnym i najbardziej atakowanym przez koalicję rządzącą i jej trolli. Jako radny wykorzystuję dietę jak chcę, to moja sprawa i nic nikomu do tego. Jeśli ktoś (np.troll) będzie mi próbował zaglądać do kieszeni i oczekiwał jakichś sprawozdań, usłyszy bujaj się trollu lub prezydenckie ***j dziadu. Nie zawaham się również wykorzystać dietę w obronie moich praw.
Cóż za piękne słownictwo godne radnego powiatu. Trolle się tak nie wysławiają.
Takie mamy teraz czasy, cuchnące trolle domagają się wersalu. Niedouczony trollu, słownictwo radnego jest neutralne i cytujące pomnikową postać, to raczej wymowa przekazu jest dosadna i adekwatna do czepiających się trolli.
Brawo pachnący radny.
Nie lubię smrodu trolli i nikogo zza węgła nie atakuję. Piszę o sprawach samorządowych, ale żaden z decydentów nie ma odwagi polemizować, co w demokracji jest normalnością. Robią to za nich i z ich przyzwoleniem trolle. Nikogo też nie blokuję, jak czyni to ekipa burmistrza, ale proszę o umiar w swawoleniu.
Żeby innym zwracać uwagę najpierw proponuję przeanalizować treść swoich wpisów i słownictwo takie którego inni nie używają.
Ja sobie trolli nie wymyśliłem. Antyspołeczne zachowanie w komentarzach trolli pod artykułami na tym portalu jest częścią ciemnej strony internetu, który jest najbardziej pluralistyczną formą mediów. Zostało ono zdefiniowane w słowniku internetowym i polega na "anonimowym, zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia poprzez wysyłanie kontrowersyjnych, napastliwych, często nieprawdziwych przekazów". Mam z trollami na bakier od początku prowadzenia bloga na tym portalu. Trollowanie to akceptowana przez naszą miejsko-powiatową władzę samorządową forma walki z oponentami. Moje dosadne, ale nie wykraczające poza normy społeczne, słownictwo dedykowane tylko trollom, jest adekwatną reakcją obronną na ich ataki. Trolle nie zasługują na inne traktowanie.
Bardzo dziękuję. To naprawdę wypowiedź "godna" radnego powiatu sochaczewskiego.
Troll arbitralnie uważa wypowiedzi za "godne" radnych, jeśli tylko głosują, nie mają nic do powiedzenia i milczą. A może pomyślałbyś trollu nad godnością swoich wypowiedzi?
Godność nie ma nis wspólnego z głosowaniem. Trolle nie mają takiego doświadczenia i takich umiejjętności w obrażaniu innych np. trolli tak jak jerzyk. Miłego dnia.
Ma, i to bardzo dużo, tylko troll tego nie rozumie, ale przecież jego rolą jest tylko mącić. Więc mąci wokół radnego, który wyszedł z rozsądną propozycją, za którą kilku radnych zagłosowało - link - http://www.sochaczew-powiat.bip.org.pl/pliki/sochaczewpowiat/xxvii_sesja_wniosek_1.pdf. Większość (16 radnych) była za maksymalną podwyżką - link - http://www.sochaczew-powiat.bip.org.pl/pliki/sochaczewpowiat/xxvii_sesja_pkt_4e.pdf. Troll nie ma zastrzeżeń do radnych, którzy uważali, że należy wziąć maxa i za tym zagłosowali. Troll ma na celowniku radnych, którzy mimo swej woli dostaną wyższe diety, narzucone przez większość, której się maksymalne podwyżki należały. Wraz z podwyżką przyszło decydentom i "funkcjonującym na smyczy" trollom olśnienie oraz pamięć o dobroczynności i charytatywnych celach.
Biedactwa na siłę wciskają im pieniądze.
Zamiast proponowanych 3000 zł władzy należało się 600 zł więcej. Teraz władza w radzie powiatu ma 3600 zł do ręki, ale trolle mają szczekać na tych radnych, którym wciśnięto 300 zł więcej od kwoty ustawowej za którą głosowali. I za te 300 zł trollowani radni mają wspierać NGOsy, a trolle będą szczekać do oporu.
Piękny zasób słów. Moje gratulacje.
Zasób? Piękne to jest szczekanie mojego pupilka, a trolla jest zawsze brzydkie.
Jeszcze ładniej. Nerwy puszczają oj nerwy puszczają
I ja też życzę Ci dużo zdrowia.
Mogę mieć inne poglądy czy inne zdanie ale nigdy nikomu źlenie życzyłem
Tak żenująco niska że nie jest wykorzystywana bo organizacje pozarządowe nie potrafią złożyć wniosków. Najchętniej wzięliby gotową kasę. Brawo.
Pomnazac pieniadze potrafi niewiele osob....ale dzielic potrafi juz kazdy...nawet dzieci!!
no co wy pieniądze dla organizacji pozarządowych, mowy nie ma, kasy ma wystarczyć dla papy smerfa z piernikolandii, tvpis, kleru no i na plusy bo trzeba głosy wyborcze kupić, a ta reszta to zbędny i niemile widziany balast społeczny.