Najprawdopodobniej tylko dzięki temu, że do zdarzenia doszło w pobliżu sochaczewskiej komendy straży pożarnej, udało się przywrócić funkcje życiowe mężczyźnie, który stracił przytomność na ul. Staszica wczoraj, 10 czerwca, kwadrans przed godziną 13.00.
O nieprzytomnym mężczyźnie zawiadomili strażaków pracownicy przeprowadzający remont na ul. Staszica w Sochaczewie. Człowiek leżał niemal naprzeciwko komendy. Natychmiast na pomoc wybiegło sześciu strażaków z zestawem ratownictwa medycznego PSP R-1.
W chwili, gdy dotarli do mężczyzny, okazało się, że udziela już mu pomocy będący tego dnia poza służbą, a przypadkiem przechodzący w pobliżu, strażak z sochaczewskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP – ogn. Tomasz Brodowicz. Mężczyzna był nieprzytomny i nie oddychał.
Jak opowiada rzecznik prasowy sochaczewskiej KP PSP Rafał Krupa, strażacy natychmiast zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz przejęli poszkodowanego od swojego kolegi kontynuując udzielanie kwalifikowanej pierwszej pomocy w postaci resuscytacji krążeniowo-oddechowej oraz stabilizacji szyjnego odcinka kręgosłupa.
Dzięki szybko podjętym czynnościom, udało się przywrócić oddech mężczyźnie, po czym został on przewieziony do sochaczewskiego szpitala. Jak się dowiedzieliśmy, reanimowany mężczyzna to sochaczewianin, miejsce, gdzie utracił przytomność, nie ma nic wspólnego z trwającym remontem ul. Staszica, było ono zupełnie przypadkowe.
foto: e-sochaczew.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jednak wstydzicie się napisać co składa się na to 370000zł.
Jednak wstydzicie się napisać co składa się na to 370000zł.