Burmistrz Piotr Osiecki uspokaja, że długoterminowy kredyt został przewidziany w budżecie na 2013 rok i jest konsekwencją długów z poprzednich lat oraz konieczności finansowania inwestycji budowy sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 4. Opozycja protestuje, podkreślając, że to w istocie rolowanie kredytu i pogłębianie zadłużenia Sochaczewa. Wynikiem 10 „za” i 8 „przeciw” zakończyło się głosowanie stosownej uchwały, co oznacza, że kredyt zostanie zaciągnięty.
5,8 miliona kredytu do spłaty w latach 2017 – 2023
We wtorek 28 maja radni miejscy stosunkiem głosów 10 „za”, 8 „przeciw” przyjęli uchwałę zezwalającą na zaciągnięcie przez ratusz kredytu w wysokości ponad 5,8 miliona złotych z przeznaczeniem na sfinansowanie planowanego deficytu budżetu na 2013 rok w wysokości 857 tysięcy złotych powstałego w związku z realizacją zadań inwestycyjnych oraz na spłatę wcześniej zaciągniętych zobowiązań z tytułu kredytów w wysokości ponad 4,9 miliona złotych.
Zgodnie z przyjętą uchwałą kredyt spłacany ma być w latach 2017 – 2023, a źródłem, z którego kredyt zostanie sfinansowany, dochody z tytułu podatku od nieruchomości osób prawnych.
Kredyt zgodny z uchwałą budżetową
Jak wyjaśniła podczas sesji skarbnik Jolanta Brzóska, kredyt jest realizacją przyjętej uchwały budżetowej na 2013. Burmistrz Piotr Osiecki podkreślił, że nowy kredyt to nic innego jak spłata kredytów z lat ubiegłych: - Pozostałe 800 tysięcy złotych kredytu to nasze zobowiązania inwestycyjne, wynikające z rozpoczęcia budowy sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 4 – mówił.
Burmistrz do milczącej opozycji
Burmistrz zwrócił się też do milczącej podczas sesji opozycji w radzie, najwyraźniej przeczuwając wynik głosowania uchwały: - Państwo zmieniacie zdanie, taki kredyt przewidzieliśmy w uchwale budżetowej. Takie inwestycje zaplanowaliśmy. Apeluję o ponowne rozważenie swojej decyzji w tej sprawie.
Mniejszościowa opozycja zagłosowała jednak przeciwko.
Opozycja o burmistrzu do mediów
- Wypowiedź burmistrza ma charakter czysto pijarowy – powiedziała nam po sesji radna Urszula Pawlak z Porozumienia Obywatelskiego Sochaczew. – Nie zmieniliśmy zdania, byliśmy przeciwko również uchwale budżetowej, właśnie mówiąc „nie” dalszemu zadłużaniu miasta. Uchwały są w istocie rolowaniem kredytu. Nie spłaca się długów, tylko zaciąga kolejne kosztem mieszkańców, bo to z podatków od nich kredyt ma być sfinansowany.
- Proszę też zwrócić uwagę, że burmistrz po przegłosowaniu uchwały kredytowej podziękował radnym z koalicji za to, że nie zaburzyli cyklu inwestycyjnego w mieście. A przecież z prawie 6-milionowego kredytu tylko 800 tysięcy finansować ma inwestycje – dodaje radny Marcin Podsędek z Porozumienia Ziemi Sochaczewskiej.
Opozycja swoje milczenie podczas sesji uzasadnia brakiem zaufania do burmistrza i koalicji, jak i zależnych mediów. – Po pierwsze, nasze zdanie dla burmistrza nie ma żadnego znaczenia, jesteśmy ignorowani, po drugie, nie chcemy, by naszymi wypowiedziami manipulowano w prasie – tłumaczy Urszula Pawlak.
red.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo się dziwię radnym koalicyjnym , którzy poparli pożyczkę , czy Oni nie widzą , że to prosta droga donikąd, to ślepy zaułek , z którego jak z labiryntu wyjście może być bardzo trudne. Ja rozumiem , że koalicja zobowiązuje , ale tutaj priorytet powinno mieć myslenie i dbałość o coś nadrzędnego czyli o przyszłość ludzi i miasta.
Przepraszam czytających, zbyt wcześnie kliknąłem "publikuj". Powinienem najpierw skorygować informację: burmistrz Osiecki zrealizował je w kwocie ok.103 mln zł. Właściwa wersja: burmistrz Osiecki planował na koniec roku 2011 zrealizować je w kwocie ok.103 mln zł. Ostatecznie wydatki zrealizował w kwocie ok.98,6 mln zł.
Panie Sochaczewianin1980 marną ma Pan wiedzę o samorządzie, skoro pisze Pan takie komunały.Burmistrz Czubacki przygotował projekt budżetu na 2011 r. w listopadzie 2010 r. W grudniu tego roku burmistrzem został Pan Osiecki. Jego koalicyjni radni uchwalili ten budżet na początku 2011 r. nie wprowadzając zmian. Potem mieli cały rok. Mogli go kompletnie zmieniać jak chcieli i oczywiście robili to, bo burmistrz Czubacki zaplanował wydatki na poziomie 95 mln zł, natomiast burmistrz Osiecki zrealizował je w kwocie ok.103 mln zł. Dochody zaplanowano na kwotę 94,5 mln zł i tę część burmistrz Osiecki zrealizował bardzo dokładnie, bo na koniec 2011 r. w 99,7%. Posądza mnie Pan Sochaczewianin1980 o manipulacje, bo jemu się wydaje, że ja wymyślam i fałszuję dane. Bzdura! Podaję fakty, które pochodzą nie z projektów budżetów, a ze sprawozdań rocznych, które sporządzane są po zamknięciu roku finansowego 2011 i 2012. Takie informacje przesyłane są do Ministerstwa Finansów.
Proszę też nie zapomnieć o prezencie po poprzedniku - ok.3 mln zł nadwyżki budżetowej, którą dostał burmistrz Osiecki w spadku po zamknięciu budżetowym roku 2010 i którą chwalił się w 2011 roku, jakby miał cokolwiek wspólnego z jej powstaniem. Natomiast bardzo łatwo ją wydał! I więcej nadwyżek z roku poprzedniego w budżecie miasta nie ma i już nie będzie. Dalej Sochaczewianin1980 pisze: Następna rzecz co do zadłużania miasta - może by Pan powiedział ile ZWiK - miejska spółka w 100% należąca do miasta, musiała zaciągnąć kredytu.
Czy to przypadkiem nie jest jakieś dwadzieścia parę milionów?
Kto decydował o tym kredycie - czy to nie przypadkiem Pan i Pan Czubacki?
Pozyskaliśmy dofinansowanie unijne z Funduszu Spójności o skali finansowej dotychczas miastu nieznanej. Spółka musiała zaciągnąć kredyt, ale też dostała bardzo duże wsparcie z budżetu miasta. Czy to nie wasza zasługa, że ścieki i woda miały w tym roku kosztować prawie 20 zł za metr sześcienny, a dzięki Bogu przyszedł Osiecki i kosztują niespełna 14?Niech Pan nie grzeszy pisząc co miało być. Proszę napisać, że ZWiK oddał ok. 40 mln zł (mimo nieskutecznie czynionych starań o ich wykorzystanie) z załatwionych ok. 90 mln zł. Może więc woda i ścieki powinny być tańsze? Pisać dalej, czy litościwie przemilczeć inne pańskie "dokonania"? Tak, bardzo proszę, bez litości. Chętnie poznam co Pan wymyśli.
Sochaczewianin1980Nie wiem kto uczył Cię matematyki , ale miał chyba do Ciebie słabość , że dostawałeś promocje do następnych klas . Gdybyście rządzili jeszcze 5 lat to po tym mieście zostałyby tylko zgliszcza , Osiecki zadłuża miasto jak tylko się da : wg przysłowia a po nas już tylko pustynia " . Po wyborach osieckiego mówiono jaki to On wielki . A co po czyjej wielkości jak nie ma mądrości.( jak głosi cytat)To jedno a po drugie musisz człowieku wiedzieć ,że nie ma takiego parcia na burmistrza jak piszesz . Parcie to macie wy , obiecaliście ludziom niestworzone rzeczy a wykonalność zero . Waszym jedynym celem w tym mieście jest promocja osieckiego , bez względu jaki jest stan finansów Sochaczewa , bo tak naprawdę to Was nie obchodzi . Jesteście z osieckim najgorszą władzą jaka istniała w Sochaczewie . Zero nowych miejsc pracy , ale malowanie twarzy to wasza spejalność, i wszystko pod patronatem rugbisty .Czy nie widzicie , tego , że ludzie Was nie tolerują to mało powiedziane , ludzie Was już nienawidzą . Jednak siła stołka i właśnie w Waszym wykonaniu jest większa od widzenia krzywd ludzi z Sochaczewa . Jesteście zakłamaną władzą , która tylko i wyłącznie dba o swój pr .A do tego fałszywą - Osiecki niedawno pisał jakie to ma nadwyżki w kasie miejskiej, a dzisiaj bierze kredyt , Czy to trzyma się kupy . Może w ich rozumieniu ale na pewno nie ludzi z Sochaczewa.Podbój w wykonaniu Was powiatu się nie udał , i jestem przekonany ,że przegracie najbliższe wybory , zarządzając tak miastem jak dotychczas i mając takie tęgie głowy jak reszta tych co zdobyli stołki za Osieckiego .
Pan jerzyk jak zwykle manipuluje Pan i wprowadza ludzi w błąd. Sprawdziłem na szybko w BIP-ie. I co się okazuje?????
Na rok 2011 - miasto zaciągnęło 9 mln złotych kredytu!!!!
Ja się Pana pytam kto ten budżet przygotował na 2011 rok?Od razu odpowiem, bo jerzyk zaraz będzie udowadniał, że to nie on. Budżet na rok 2011 - czyli na pierwszy rok rządów burmistrza Osieckiego przygotowywali panowie Żelichowski i Czubacki (zapewne w tej kolejności). Tak zresztą zawsze jest w samorządzie, że swój pierwszy pierwszy budżet nowy burmistrz realizuje jako spadek po poprzednikach.
To kto brał większe kredyty - Pan i Czubacki, czy Osiecki?Może by Pan podsumował łaskawie wszystkie osiem lat rządów - pokazał o ile w tych latach wzrosło zadłużenie miasta. Ja na pewno to sprawdzę, więc niech Pan nie próbuje manipulować bo prawda wyjdzie na jaw.
Następna rzecz co do zadłużania miasta - może by Pan powiedział ile ZWiK - miejska spółka w 100% należąca do miasta, musiała zaciągnąć kredytu.
Czy to przypadkiem nie jest jakieś dwadzieścia parę milionów?
Kto decydował o tym kredycie - czy to nie przypadkiem Pan i Pan Czubacki?
Czy to nie wasza zasługa, że ścieki i woda miały w tym roku kosztować prawie 20 zł za metr sześcienny, a dzięki Bogu przyszedł Osiecki i kosztują niespełna 14?Pisać dalej, czy litościwie przemilczeć inne pańskie "dokonania"?
A tak na koniec. Każde państwo, miasto i każde przedsiębiorstwo korzysta z kredytów bankowych. Ba my wszyscy też korzystamy. I TO NIE JEST ŻADEN PROBLEM JEŚLI SIĘ MA PŁYNNOŚĆ FINANSOWĄ.
Reszty postów szkoda komentować. Wiadomo, że to albo sama Pani Ula Pawlak, albo jej bliscy kumple, co zostało udowodnione kilka dni temu.
Wiadomi, że pani Pawlak, tak jak i pan Żelichowski i Czubacki marzą o stołkach burmistrza. Będą więc posuwać się do wszystkiego, by przekonać, że Osiecki jest be. Kampania się zaczęła.
Manipulacje na forum to dopiero początek...
Grzechu ale to juz przestaje byc śmieszne.nie dośc ze miasto popada w coraz wiekszy marazm to jeszcze ten pan wpedzi miasto w długi z jakich nie wyjdziemy przed kolejne dekady, dodatkowo wyprzeda wszystko co tylko mozna.moze juz pora powiedzieć dośc , zebrać wymaganą liczbe podpisów i odwołac tego pana - co prawa nie wiem czy to jest takie proste i czy to akurat tak się odbywa. novjan
Burmistrz Piotr Osiecki podkreślił, że nowy kredyt to nic innego jak spłata kredytów z lat ubiegłych: - Pozostałe 800 tysięcy złotych kredytu to nasze zobowiązania inwestycyjne, wynikające z rozpoczęcia budowy sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 4 – mówił.
Spłata kredytów z lat ubiegłych? Ale czyich? Słowa, których nie potwierdzają fakty ekonomiczne, znajdujące się w miejskich dokumentach finansowych (BIP)! W poprzedniej kadencji burmistrz Czubacki musiał jeszcze spłacać kredyt z NFOŚiGW, zaciągnięty na uciepłownienie miasta przez poprzedniego burmistrza (ogrzewanie olejowe - inwestycja okazała się niewypałem). W 2006 r. - 2 mln zł, 2007 r. - 2 mln zł, 2008 r. - 2 mln zł, 2009 r. - 2 mln zł, 2010 r. - 1,1 mln zł (łącznie 9,1 mln zł). Ostatnią ratę miasto zapłaciło w 2010 r.! Burmistrz Osiecki zastał budżet miejski w stanie zadłużenia, gdzie spłata obciążeń wynosiła 3,7 mln zł (w tym 1,1 mln zł ostatnia rata do NFOŚiGW). W 2013 r. obciążenie dla budżetu wynosi 4,9 mln zł (prawie dwukrotnie wyższe)! Ja takie zarządzanie finansami widziałem już wcześniej (MOSiR).
..."No dobra chłopaki. To teraz zaciągniemy kredyt co by na premie było. Co byśmy mieli te najniższe stawki za śmieci. Okres spłaty walniemy na kolejną kadencje samorządu co by oni nic nie mogli zrobić pod koniec swojej kadencji i wtedy wrócimy.
Kto za?
Kto przeciw?
Bitwa o kredyt wygrana.
"...
Nie trzeba być wybitnym ekonomistą , aby to co się dzieje widzieć w czarnych kolorach . Ciągłe zadłużanie miasta musi budzić trwogę nie tylko u znawców ale także i u bardziej podrzędnych . Nie rozumiem tylko dlaczego Pan burmistrz przyjął program zasłony dymnej . Oby nie spełnił się mój czarny scenariusz , że pewnego pięknego dnia ten Pan powie ,że to go już nie interesuje i zabiera zabawki .Niepokoi mnie również fakt , że ZWiK ma nadzorować ( podobno)finansowo Kramnice co nie wróży nic dobrego dla nas jako odbiorców wody . Ktoś to będzie musiał przecież pokryć i jak nic padnie na Nas . Panie Graszka niech Pan jak najszybciej wysiada z tej łódki , bo wiem ,że w końcówce ktoś musi być winnym tego stanu rzeczy .
Niestety sprawdzają się moje wcześniejsze prognozy o przejadaniu budżetu miejskiego przez obecne władze miejskie. Burmistrz Czubacki oddając w 2010 r. finanse miasta w dobrej kondycji, inwestując i gwarantując następcy gotowe projekty unijne wraz z zagwarantowanymi pieniędzmi, spłacając własne kredyty, przez cztery lata jego drugiej kadencji zwiększył zadłużenie miasta o ok. 2,5 mln zł. Burmistrz Osiecki wybudował żłobek (w całości jego inwestycja) na który rząd dał ok.75% środków. Natomiast zadłużenie wzrosło przez dwa lata (2011 i 2012) o ok.7,1 mln zł. W tym roku z kredytu 5,8 mln zł zostanie pokryte ok. 4,9 mln zł zobowiązań z poprzednich lat oraz ok. 800 tys. zł deficytu. Dojdzie też 1,7 mln zł kredytu z JESSIKI. Razem zadłużenie miasta wzrośnie o kolejne 2,5 mln zł. Po trzech latach nowej władzy będzie więc już prawie o 9,5 mln zł większy dług!!! Jestem zatrwożony.
panie osiecki - kredyt , a gdzie ta nadwyżka , o której pan pisał , mówił i jak zwykle się chwalił i mydlił Nam mieszkańcom oczy . Podobno jesteś człowieku takim zaradnym - ekonomistą po Żyrardowie . Gdzie te miejsca pracy w Boryszewie na miejscu cegielni w dolinie krzemowej . Ja powiem , krótko i może jestem nudny , ale ty człowieku nie nadajesz się nie tylko na burmistrza , nie nadaje się pan na żadne stanowisko samorządowe . Po prostu nie panujesz osiecki nad tym co robisz . Ja na pana miejscu poddał bym się jak najszybciej , bo Sochaczew będzie potrzebował nie 4 lat aby się inwestycyjnie odbudować a 40 . Niech pan nadal każe malować buzie dzieciom na placu , bo na nic innego burmistrza - jeszcze burmistrza nie stać.Z tego jednak nie przybędzie miejsc pracy , czy to tak trudno Panu to zrozumieć , choć widzę ,że to dla pana chiński.
Bardzo się dziwię radnym koalicyjnym , którzy poparli pożyczkę , czy Oni nie widzą , że to prosta droga donikąd, to ślepy zaułek , z którego jak z labiryntu wyjście może być bardzo trudne. Ja rozumiem , że koalicja zobowiązuje , ale tutaj priorytet powinno mieć myslenie i dbałość o coś nadrzędnego czyli o przyszłość ludzi i miasta.
Przepraszam czytających, zbyt wcześnie kliknąłem "publikuj". Powinienem najpierw skorygować informację: burmistrz Osiecki zrealizował je w kwocie ok.103 mln zł. Właściwa wersja: burmistrz Osiecki planował na koniec roku 2011 zrealizować je w kwocie ok.103 mln zł. Ostatecznie wydatki zrealizował w kwocie ok.98,6 mln zł.
Panie Sochaczewianin1980 marną ma Pan wiedzę o samorządzie, skoro pisze Pan takie komunały.Burmistrz Czubacki przygotował projekt budżetu na 2011 r. w listopadzie 2010 r. W grudniu tego roku burmistrzem został Pan Osiecki. Jego koalicyjni radni uchwalili ten budżet na początku 2011 r. nie wprowadzając zmian. Potem mieli cały rok. Mogli go kompletnie zmieniać jak chcieli i oczywiście robili to, bo burmistrz Czubacki zaplanował wydatki na poziomie 95 mln zł, natomiast burmistrz Osiecki zrealizował je w kwocie ok.103 mln zł. Dochody zaplanowano na kwotę 94,5 mln zł i tę część burmistrz Osiecki zrealizował bardzo dokładnie, bo na koniec 2011 r. w 99,7%. Posądza mnie Pan Sochaczewianin1980 o manipulacje, bo jemu się wydaje, że ja wymyślam i fałszuję dane. Bzdura! Podaję fakty, które pochodzą nie z projektów budżetów, a ze sprawozdań rocznych, które sporządzane są po zamknięciu roku finansowego 2011 i 2012. Takie informacje przesyłane są do Ministerstwa Finansów.
Proszę też nie zapomnieć o prezencie po poprzedniku - ok.3 mln zł nadwyżki budżetowej, którą dostał burmistrz Osiecki w spadku po zamknięciu budżetowym roku 2010 i którą chwalił się w 2011 roku, jakby miał cokolwiek wspólnego z jej powstaniem. Natomiast bardzo łatwo ją wydał! I więcej nadwyżek z roku poprzedniego w budżecie miasta nie ma i już nie będzie. Dalej Sochaczewianin1980 pisze: Następna rzecz co do zadłużania miasta - może by Pan powiedział ile ZWiK - miejska spółka w 100% należąca do miasta, musiała zaciągnąć kredytu.
Czy to przypadkiem nie jest jakieś dwadzieścia parę milionów?
Kto decydował o tym kredycie - czy to nie przypadkiem Pan i Pan Czubacki?
Pozyskaliśmy dofinansowanie unijne z Funduszu Spójności o skali finansowej dotychczas miastu nieznanej. Spółka musiała zaciągnąć kredyt, ale też dostała bardzo duże wsparcie z budżetu miasta. Czy to nie wasza zasługa, że ścieki i woda miały w tym roku kosztować prawie 20 zł za metr sześcienny, a dzięki Bogu przyszedł Osiecki i kosztują niespełna 14?Niech Pan nie grzeszy pisząc co miało być. Proszę napisać, że ZWiK oddał ok. 40 mln zł (mimo nieskutecznie czynionych starań o ich wykorzystanie) z załatwionych ok. 90 mln zł. Może więc woda i ścieki powinny być tańsze? Pisać dalej, czy litościwie przemilczeć inne pańskie "dokonania"? Tak, bardzo proszę, bez litości. Chętnie poznam co Pan wymyśli.