Reklama

Radny Robert Błaszczyk o kontrowersjach wokół otwarcia SOR w Sochaczewie

Podczas programu "Radny Robert Błaszczyk komentuje" radny zabiera głos w sprawie niedawnego otwarcia remontowanego SOR-u. Krytykuje brak zaproszeń dla rady oraz obecność posła przeciwnika funduszy unijnych. Współpraca ponad podziałami politycznymi stanowi wielkie wyzwanie dla lokalnych władz.

Dzień dobry, witam serdecznie. Dziś ze mną w studiu radny Robert Błaszczyk.

Dzień dobry pani redaktor, dzień dobry państwu.

Dziś spotkanie w ramach naszego programu „Radny Robert Błaszczyk komentuje”, a rozmawiać będziemy o ostatniej sesji Rady Powiatu, która odbyła się 11 grudnia tego roku. Poruszymy też sprawy z miasta i całego naszego powiatu. Jeśli pan pozwoli, zacznijmy od tematu, który trwa już długo, bo dobrych parę miesięcy – mam na myśli remont SOR-u. 15 grudnia odbyło się wreszcie otwarcie tego SOR-u. Czy może nam pan coś o tym powiedzieć?

Reklama

Myślę, że pani redaktor zaczęła od sesji, a ja o tej sesji powiem na samym końcu. Rzeczywiście 15 grudnia o godzinie 10:00 odbyło się uroczyste otwarcie SOR-u. To była inwestycja bardzo potrzebna mieszkańcom Sochaczewa i szpitalowi powiatowemu. Rozmawialiśmy już o tym wcześniej, ale przypomnę, z jakich środków ten remont został sfinansowany, bo druga strona kompletnie o tym milczy. Środki zostały pozyskane z funduszy rządowych, a na te fundusze składają się pieniądze pochodzące ze struktur Unii Europejskiej.

Wczoraj odbyło się oficjalne otwarcie. Jestem zdumiony tym, co wydarzyło się kilka dni wcześniej. 11 grudnia, w czwartek, pan dyrektor Skowronek przybył na sesję Rady Powiatu i głównym nurtem jego wypowiedzi były kwestie dotyczące zawieszenia działalności szpitala i przepisywania pacjentów. To, co stało się później, jest dla nas rzeczą niespotykaną. 11 grudnia była sesja, a 15-ego otwarcie SOR-u – i pan dyrektor Skowronek nawet słowem nie zająknął się, że ten SOR będzie otwierany.

Reklama

Jakież było nasze zdziwienie, kiedy okazało się, że nikt z nas, radnych, nikt ze strony rządowej – przypomnę: ze strony, z której pochodzą środki na ten remont – nie został poinformowany, nie mówiąc już o zaproszeniu. Myślę, że warto ten temat kontynuować, bo skoro szpital przygotował program, który uzyskał tak wysoką punktację, że przyznano kilkanaście milionów – 14–15 milionów złotych – to rozsądne byłoby utrzymywać taką współpracę i kogoś ze strony rządowej na takie uroczystości zapraszać. Niestety, nikt z nas nie został poinformowany, a o zaproszeniach nie było mowy.

Wczoraj, wchodząc na portal „Tu Sochaczew”, zobaczyłem relację z otwarcia i okazało się, że główną postacią był pan poseł Małecki. To jest dla mnie dziwne, że organizuje się tego typu „ustawki” i „cyrki”: zaprasza się posła, który jest przeciwny pozyskiwaniu środków europejskich, a który jednocześnie występuje jako główny gość i otwiera SOR sfinansowany z pieniędzy powiązanych z funduszami unijnymi. Dla mnie to jest skandaliczne. Brak zaproszeń dla strony rządowej, brak zaproszenia chociażby dla drugiego posła, pana Orlińskiego, który również zasiada w parlamencie razem z panem Małeckim – to jest rzecz niezrozumiała.

Reklama

Powiem szczerze – mały „kamyk do ogródka e-Sochaczew”. Redaktor Szostak napisał, że pan poseł Małecki złożył interpelację w sprawie nadwykonań i braku zapłaty za nie. Szkoda, że tak późno, bo z tego, co pamiętam, pan Małecki i jego środowisko, czyli Prawo i Sprawiedliwość, nie pozostawili Narodowego Funduszu Zdrowia w dobrym stanie. Ciągle były problemy, a nasz szpital również co roku borykał się z kwestią środków na nadwykonania.

Myślę, że z powodu tej interpelacji – co do której, szczerze mówiąc, do końca nie chce mi się wierzyć – pan minister zdrowia oraz pan premier raczej po nocach nie śpią, że pan poseł Małecki coś takiego napisał. Mówię to pół żartem, pół serio. To jest dobry przykład tego, jak rozumiana jest współpraca. Ja zawsze podkreślałem i mówimy o tym konsekwentnie, że współpraca na gruncie samorządowym nie powinna mieć barw politycznych. Powinniśmy wspólnie dochodzić do pewnych rozwiązań i rozmawiać ponad podziałami.

Reklama

Niestety, okazuje się, że nie wyciągamy wniosków z historii. Dziś mam dla państwa przykład sprzed pięciu lat, który pokazuje, jak środowiska są dzielone. Pamiętam, że podczas pandemii pojawiła się inicjatywa pomocy szpitalowi. Wyszliśmy wtedy z propozycją – wspólnie miejscy, gminni i powiatowi radni – aby przekazywać jedną dietę na wsparcie szpitala. Druga strona, czyli środowisko Prawa i Sprawiedliwości, również zorganizowała swoją zbiórkę. W sumie pieniądze z obu akcji trafiły do szpitala powiatowego; zostały za nie zakupione pompy i inny niezbędny sprzęt.

Władze szpitala podziękowały wszystkim oficjalnie na głównym zebraniu. Jakie było nasze zdziwienie, gdy podczas sesji Rady Miasta – jedynej, która odbyła się w Domu Kultury na Boryszewie – pan przewodniczący Kaczmarek wręczył 12 dyplomów tylko stronie „pisowskiej”, czyli radnym z PiS-u i radnym z komitetu popierającego pana Osieckiego, dziękując im za pomoc. My zostaliśmy zepchnięci gdzieś w drugi plan, pominięci.

Reklama

Ta sytuacja się powtarza. Ta nachalność tych ludzi jest poza jakimkolwiek społecznym przyzwoleniem, to się po prostu w głowie nie mieści. Nie wiem, czy pan Małecki się nie wstydzi. To, że był na otwarciu – z tym nie mam problemu. Ale czy nie wstyd mu otwierać coś, czemu w istocie był przeciwny? To przecież nie jest kłamstwem, gdy powiem, że Prawo i Sprawiedliwość nie zabiegało o środki z Unii Europejskiej, a ich stosunek do Unii znamy wszyscy.

Jest to dla mnie tragiczne. Mówię o tym, ponieważ w przyszłości również możemy i powinniśmy z takich środków korzystać. Skorzystać mogą z tego mieszkańcy Sochaczewa, każdy mieszkaniec powiatu – bo ten szpital ma się rozwijać i służyć ludziom.

Reklama

Chciałbym jeszcze wrócić do kwestii zaproszeń. Mówię o tym nie dlatego, że sama obecność na uroczystości jest najważniejsza, ale dlatego, że wydaje mi się oczywiste, iż jeżeli dyrektor przychodzi na sesję rady, to powinien zaprosić radnych. To oni podnoszą rękę za przekazywaniem środków na szpital. Pamiętam sytuację z jednej z wcześniejszych sesji, kiedy otwierano tunel w Teresinie. Oczywiście z wielką pompą. Termin otwarcia trzeba było jednak zmienić, bo pan poseł Małecki był na pielgrzymce. To, że był na pielgrzymce, jest w porządku, ale ustalono termin na poniedziałek, w godzinach przedpołudniowych. Niestety, ja wtedy pracuję.

Zostałem przez jedną z pań zaatakowany, że „jakim prawem” jestem zapraszany, a się nie pojawiam. Tyle że ja nie mam takiej pracy, która pozwala mi o 12:00 w południe wyjść i stanąć na Placu Kościuszki, by opowiadać o uchodźcach, których – mówię tu o Prawie i Sprawiedliwości – sami żeśmy tutaj ściągnęli. Dla mnie to jest skandal. Żeby na otwarcie SOR-u nie zaprosić nikogo ze strony rządowej, która te środki wywalczyła!

Reklama

Proszę państwa, będziemy jeszcze ze sobą współpracować przez trzy lata i nie wiadomo, jak ułożą się sprawy polityczne. Trzeba się wznieść ponad podziały. Ja nie mam z tym żadnego problemu. Okazuje się, że wszystko jest tak organizowane, aby nas odsuwać od kluczowych spraw. A w kuluarach prosi się nas, żebyśmy „załatwili” coś, wykorzystując kontakty z osobami, które są nieco wyżej od nas. Robi się to niby dla mieszkańców, ale nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego jednocześnie eliminuje się nas z oficjalnego życia publicznego.

Bardzo „serdecznie” dziękujemy panu dyrektorowi Skowronkowi i pani Gońcie za „zaproszenie”. Mam nadzieję, że wyciągniemy z tego wielką lekcję i na każdej kolejnej uroczystości będziemy po prostu obecni – niezależnie od tego, czy będą nas państwo zapraszać, czy nie. Jest to, powiem szczerze, zwykłe chamstwo.
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Materiały własne - e-sochaczew.pl Aktualizacja: 27/12/2025 10:58
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2025-12-22 11:55:45


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek dupku ??? - niezalogowany 2025-12-22 12:31:49

    Skąd były te pieniądze , który towarzysz Małecki dał. Czy to były jego pieniądze, czy nasze ?????

    • Zgłoś wpis
  • pislandczyk - niezalogowany 2025-12-22 13:13:33

    Stefciu jako zdolny pisuwiec, umiejący liczyć podasz dokładną kwotę i podasz dokładnie na co zostały te pieniadze wydatkowane

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama