Reklama

Rozmowy o CPK - spotkanie samorządowców w sochaczewskich kramnicach

Z inicjatywy Daniela Janiaka, burmistrza Sochaczewa oraz Tomasza Krupskiego, burmistrza Grodziska Mazowieckiego, 12 stycznia w kramnicach miejskich w Sochaczewie odbyło się spotkanie włodarzy miast położonych w bezpośrednim sąsiedztwie planowanego Centralnego Portu Komunikacyjnego.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele sześciu samorządów, które już odczuwają skutki przygotowań do jednej z największych inwestycji infrastrukturalnych w kraju. W debacie udziała wzieli mięzy innymi Piotr Koczewski,  wiceprezydent Żyrardowa, Zenon Reszka, burmistrz Błonia oraz Łukasz Koperski, burmistrz Mszczonowa. Z powodów losowych w spotkaniu nie mógł wziąć udział Rafał Mitura, burmistrz Wiskitek.
Celem spotkania było wypracowanie wspólnego stanowiska samorządów i przekazanie konkretnych postulatów spółce CPK. Włodarze zgodnie zaznaczali, że dostrzegają zarówno potencjał rozwojowy inwestycji, jak i realne zagrożenia dla mieszkańców.
Burmistrzowie Błonia i Grodziska Mazowieckiego zwrócili szczególną uwagę na kwestie komunikacyjne oraz konieczność budowy i modernizacji dróg na etapie realizacji projektu i po jego zakończeniu. Z kolei burmistrz Mszczonowa wskazał na planowany przebieg autostrady A50 jako jedno z kluczowych wyzwań dla regionu.
Dwugodzinna debata była pierwszym krokiem do dalszej współpracy. Samorządowcy zapowiedzieli kolejne spotkania, ponieważ tematów do omówienia nie brakuje. Oprócz transportu równie istotne są kwestie społeczne, takie jak przygotowanie szkół, żłobków i placówek medycznych na napływ nowych mieszkańców, czy rozwój infrastruktury technicznej i komunikacji publicznej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Źródło: UM Sochaczew
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Monia - niezalogowany 2026-01-13 13:30:44

    Jaki napływ mieszkańców, obecnie Sochaczew, miasto bez perspektyw wyludnia się a o napływie ludności może tylko pomarzyć, jeśli lotnisko powstanie to nie prędzej jak za kilkanaście lat, do tego czasu Sochaczew tak się wyludni, że ewentualne zwiększenie liczby ludności nie zrekompensuje ubytków jakie powstają obecnie, zaś większość ludność napłynie do miejscowości położonych najbliżej lotniska jako przyszłego miejsca pracy oraz Warszawy i okolic z wiadomych względów, Sochaczew jest najmniej atrakcyjnym miejscem zamieszkania dla przyszłych pracowników i kontrachentów lotniska.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama