Reklama

Rozsypka na wzgórzu zamkowym

06/01/2014 14:23

Zaprawa murarska odrestaurowanych ruin zamkowych w Sochaczewie sypie się jak mąka. Cegły odpadają. To porażająca wiadomość, zwłaszcza gdy uświadomimy sobie datę udostępnienia zwiedzającym wzgórza zamkowego po generalnym, wartym 5 milionów złotych remoncie. To było zaledwie 2 miesiące temu, 11 listopada 2013 roku. W imieniu mieszkańców pytamy wykonawcę, co się dzieje?

 

Fakt rozsypujących się ruin zamkowych ujawnił filmik nagrany przez jednego z użytkowników e-Sochaczew.pl, który wywołał ogromne poruszenie w społeczności internetowej. W krótkim czasie nagranie, w trakcie którego mieszkaniec z łatwością, jednym placem usuwa skruszałą zaprawę we fragmencie ruin i wyjmuje cegłę, obejrzało w sieci kilkadziesiąt tysięcy osób.

Reklama

Do nagłośnienia sprawa być może potrzebowała filmiku, ale na pewno nie do stwierdzenia samego faktu. Zaprawę sypiącą się jak mąka widać gołym okiem. Niemal wszystkie wierzchnie warstwy odrestaurowanych (czyli nowo wybudowanych) fragmentów najzwyczajniej się rozsypują. Stare, oryginalne ruiny trzymają się dobrze.

Prace na wzgórzu zamkowym w Sochaczewie, zlecone przez władze miejskie, wykonywała renomowana firma Skanska. To w pierwszej kolejności do niej skierowaliśmy pytanie, co się dzieje z ruinami?

Reklama

- Przede wszystkim musimy podkreślić, że Skanska S.A. wykonała prace przy rekonstrukcji wzgórza zamkowego w Sochaczewie zgodnie z otrzymaną specyfikacją techniczną. Informujemy również, że zakończona realizacja została odebrana i zatwierdzona przez zamawiającego – powiedziała nam główna specjalistka ds. komunikacji zewnętrznej firmy Agnieszka Piejak-Klimiuk.

W dalszej części oficjalnego stanowiska Skanska wyjaśnia: - W ramach prac przy rekonstrukcji wzgórza zamkowego zastosowano dwa rodzaje zapraw. Do wykonania uzupełnień spoin po starej zaprawie zastosowano zaprawę wapienną i wapienno-trasową. W ramach robót związanych z naprawą murów użyto zaprawy wapiennej, natomiast do wykonywania „czapki” na koronach murów zastosowano zaprawę wapienno-trasową. W przypadku wszystkich wymienionych zapraw materiały do ich wykonania zostały zatwierdzone m.in. przez inspektora nadzoru. Zaprawa wapienna z dodatkiem cementu nie została użyta, ponieważ nie było to zgodne z wytycznymi konserwatorskimi. W poniedziałek 30 grudnia, po wizycie naszego pracownika na zakończonym obiekcie, okazało się, że uszkodzone zostały narożniki oraz górne części murów. Taka sytuacja nie ma miejsca po zewnętrznej stronie murów, gdzie dostęp dla zwiedzających jest niemożliwy.

Reklama

Tym samym Skanska sugeruje, że wpływ na stan ruin mogli mieć nie szanujący obiektu zwiedzający. Agnieszka Piejak-Klimiuk w rozmowie z nami przyznała jednak, że zaprawa nie powinna się tak sypać i że firma nie zamierza umywać rąk wobec takiego stanu rzeczy, choć wszelkie działania zależą tu od inwestora, zatem miasta Sochaczew.

W czwartek 9 stycznia w sochaczewskim ratuszu odbędzie się spotkanie w tej sprawie, w którym udział zapowiedziała Skanska. Być może uda się wówczas wypracować odpowiedni scenariusz naprawczy. Temat na pewno nie jest łatwy, bo z dotychczasowych komentarzy odnosi się wrażenie, że Skanska, mimo iż „rąk nie umywa”, do winy się nie poczuwa: wykonała prace zgodnie z dokumentacją i wytycznymi konserwatora, nie może brać odpowiedzialności za to, że zaprawa zalecona przez konserwatora nie sprawdziła się. Prace naprawcze na pewno pochłoną kolejne pieniądze i to prawdopodobnie będzie najtrudniejszy punkt rozmów.

Reklama

O komentarz poprosiliśmy też prezesa Stowarzyszenia na Rzecz Historycznej Odbudowy Zamku w Sochaczewie „Nasz Zamek”, które sprawowało nad inwestycją „historyczną opiekę”. – Bez profesjonalnych ekspertyz trudno dziś wyrokować, co się stało, że ta zaprawa nie związała. Wiemy, że całość prac wykonano zgodnie ze sztuką konserwatorską, który element zawiódł, nie sposób dziś powiedzieć. Być może istotny był czynnik atmosferyczny, opady deszczu, czas realizacji inwestycji w miesiącach jesiennych, skład zaprawy, pewnie nie bez znaczenia jest też czynnik mechaniczny.

 

Reklama

Więcej wkrótce.

 

figa

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    robertm 2014-01-14 10:33:02

    Warto podkreślić, że problem z zaprawą jest oczywiście bardzo widoczny, budzi duże emocje, zresztą jak najbardziej uzasadnione, ale to naprawdę w całości tego ogromnego przedsięwzięcia – tylko usterka.  Uciążliwa, szpecąca, ale usterka, która zostanie usunięta, jak tylko pozwolą na to warunki atmosferyczne. Wykonawca – firma Skanska zobowiązała się do usunięcia usterek w ramach udzielonej gwarancji – miasto nie poniesie więc żadnych kosztów.Warto też zwrócić uwagę na nieprawdziwość tez głoszonych przez niektórych komentatorów, jakoby zmarnowano pięć milionów złotych. Jakość najważniejszych prac – tj. wzmocnienia wzgórza i zabezpieczenia ruin, nie budzi na dziś wątpliwości, a to na nie poszło ponad 4,2 mln złotych.  Jak możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie koszt napraw usterek może sięgnąć około 20 tysięcy złotych, przy wartości całej inwestycji na poziomie wspomnianych pięciu milionów złotych.  Dlaczego użyto tej, a nie innej zaprawy? Takie są wymogi konserwatorskie. Dlaczego zaprawa się nie sprawdziła. Dlaczego w jednym miejscu trzyma, w innym nie? Jak można przeczytać w komunikacie – nikt dziś nie jest w stanie autorytatywnie odpowiedzieć na te pytania. Trwają analizy, badane są próbki. Być może uda nam się przekonać konserwatora, że w przypadku wierzchniej warstwy cegieł należy jednak zastosować zaprawę cementową. Rozważana będzie też opcja przykrycia nowych murków „czapką” betonową, która jeszcze je wzmocni.  Na dziś więcej nie wiemy. Możemy tylko jeszcze raz prosić o niepogarszanie stanu murków. Prace naprawcze ruszą wiosną. To był wspólny wniosek konserwatorów, projektantów i firmy Skanska.Z wyrazami szacunku 
    Robert Małolepszy
    rzecznik prasowy UM

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jago 2014-01-14 08:22:59

    Słowem do czego się ten Burmiszcz nie dotknie to zamienia się w Rozsypkę. Doprowadzić ruinę do jeszcze większej ruiny to tylko ten Pan potrafi. Brawo Panie Rozsypka niech Pan już nic nie buduje. Jak by zaprosili Burmiszcza Osickiego na Saharę to pewnikiem zaraz by piasku zabrakło.  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    luna 2014-01-14 02:55:26

    "Ruiny zamku ani w poprzedniej ani w "zmodernizowanej" wersji nijakiej atrakcji w moim przekonaniu nie stanowią." - margot45Pani margot45  proszę wobec tego powiedzieć: kiedy ruiny będą stanowiły dla Pani atrakcję? Jak powinny wyglądać, aby były atrakcją?Uważa Pani, że nie umiem czytać ze zrozumieniem. Ja natomiast zastanawiam się, czy umie Pani stawiać znaki przestankowe, gdyż one mają nierzadko duże znaczenie w prawidłowym odczytaniu tego, co autor miał na myśli. ad. zdania: "Pani zapewne podała jako przykład swoją ulubiona formę relaksu." odnoszącego się do biegania po galeriach - to nie jest moja ulubiona forma relaksu. Warto także umieć czytać między wierszami...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama