Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja też byłem w sochaczewskim schornisku i to co tam widziałem pamiątam do dziś! Rozumiem autorkę artykułu, dlaczego opisała rzecz tak delikatnie ale uważam, że trzeba także powiedzieć wprost: w sochaczewskim schronisku ŁAMANE SĄ PRAWA ZWIERZĄT!!! Jest tam ponad 100 psów z czego około połowa stoi przy budach na ciężkich łańcuchach, w błocie, przez 24 h na dobę! Niektóre od miesiąca, niektóre od roku, niektóre od kilku lat!!! Plac z budami nie jest zadaszony - jak jest 30-stopniowy upał to te zwierzęta się tam smażą!
Psy są karmione dwa razy dziennie? To ciekawe, bo nie trzeba się specjalnie przyglądać, żeby zobaczyć, jak tym psom żebra wychodzą na wierzch!!
Miasto zwaliło swój obowiązek wyżywiania tych zwierząt na znajdującą się nieopodal fabrykę Masterfoods - tylko że to, co oni dają - to są dary, które pojawiają się od czasu do czasu - ta firma nie ma obowiązku stałego wykarmiania bezdomnych zwierząt!!!
Taki obowiązek ma miasto i okoliczne gminy!
Obowiązująca w Polsce ustawa o ochronie zwierząt mówi wyraźnie:
"Art.4 Ilektorć w ustawie jest mowa o:
(...)humanitarnym traktowaniu zwierząt - rozumie się przez to traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę,
(...)rażącym zaniedbaniu - rozumie się przez to drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nie leczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie.
Art. 6 (...) Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpie, a w szczególności:
(...) utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa(...)
trzymanie zwierząt na uwięzi, która powoduje u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz nie zapewnia możliwości niezbędnego ruchu."
Natomiast Roporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju wsi w rozporządzeniu dot. warunków wymaganych przy prowadzeniu schronisk dla zwierząt określa wyraźnie:
"§4.1 Pomieszczenia lub boksy dla zwierząt oddziela się przegrodami.
(...) W pomieszczeniach lub boksach zapewnia się zwierzętom swobodne poruszanie się, legowisko oraz stały dostęp do wody zdatnej do picia."
Nie ma mowy o trzymaniu psów na łańcuchach!!
Wizją cudownego schroniska jesteśmy mamieni od kilku lat - i co? I NIC SIE NIE ZMIENIA! Inwestycja warta 2,5 mln złotych?!? Willę można wybudować za 500 tysięcy - a tutaj plac z boksami ogrodzonymi siatką i budami oraz budynek gospodarczy ma kosztować 2.5 miliona?!?! Toż to jakaś parodia! To chyba będzie najdroższe schronisko w Europie!
To co się rzekomo robi w tej sprawie to jakaś kpina!
Chyba najwyższy czas zawiadomić prokuraturę, że miasto, które ma obowiązek rozwiązywać problem bezdomych zwierząt, zapewniając im humanitarne warunki pobytu - pozwala na takie rażące zaniedbanie!!!
Półtora roku temu odwiedziłam schronisko w Kożuszkach. Widok zwierzaków w nim przebywających rzeczywiście pozostaje w pamięci na długo. PRAGNĄ desperacko dotyku, zainteresowania i wielkich pokładów miłości. Jedno z tych stworzonek, które wylądowało w tym smutnym miejscu z powodu głupoty i nieczułości człowieka jest teraz ze mną w domu. Nie wyobrażamy sobie w tej chwili życia bez siebie. Ten psiak całym swoim ciałem, sercem i duszą okazuje bezgraniczne uczucie i wdzięczność za normalne, spokojne życie w ciepłym domu i z pełną michą codziennie.
Każdemu, kto chciałby mieć prawdziwie oddanego, mądrego przyjaciela w postaci kudłatego stworzenia polecam wizytę w schronisku. Nie kupowanie drogich szczeniaków pięknych i popularnych ras, ale właśnie wybranie psa ze schroniska, który może się okazać o wiele cenniejszą "zdobyczą" niż jakikolwiek inny rodowodowy pies, czy kot. Całym sercem życzę wszystkim zwierzakom i ich przyszłym właścicielom takiego szczęścia, jakie spotkało mnie i Felkę.
Ja też byłem w sochaczewskim schornisku i to co tam widziałem pamiątam do dziś! Rozumiem autorkę artykułu, dlaczego opisała rzecz tak delikatnie ale uważam, że trzeba także powiedzieć wprost: w sochaczewskim schronisku ŁAMANE SĄ PRAWA ZWIERZĄT!!! Jest tam ponad 100 psów z czego około połowa stoi przy budach na ciężkich łańcuchach, w błocie, przez 24 h na dobę! Niektóre od miesiąca, niektóre od roku, niektóre od kilku lat!!! Plac z budami nie jest zadaszony - jak jest 30-stopniowy upał to te zwierzęta się tam smażą!
Psy są karmione dwa razy dziennie? To ciekawe, bo nie trzeba się specjalnie przyglądać, żeby zobaczyć, jak tym psom żebra wychodzą na wierzch!!
Miasto zwaliło swój obowiązek wyżywiania tych zwierząt na znajdującą się nieopodal fabrykę Masterfoods - tylko że to, co oni dają - to są dary, które pojawiają się od czasu do czasu - ta firma nie ma obowiązku stałego wykarmiania bezdomnych zwierząt!!!
Taki obowiązek ma miasto i okoliczne gminy!
Obowiązująca w Polsce ustawa o ochronie zwierząt mówi wyraźnie:
"Art.4 Ilektorć w ustawie jest mowa o:
(...)humanitarnym traktowaniu zwierząt - rozumie się przez to traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę,
(...)rażącym zaniedbaniu - rozumie się przez to drastyczne odstępstwo od określonych w ustawie norm postępowania ze zwierzęciem, a w szczególności w zakresie utrzymywania zwierzęcia w stanie zagłodzenia, brudu, nie leczonej choroby, w niewłaściwym pomieszczeniu i nadmiernej ciasnocie.
Art. 6 (...) Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpie, a w szczególności:
(...) utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa(...)
trzymanie zwierząt na uwięzi, która powoduje u nich uszkodzenie ciała lub cierpienie oraz nie zapewnia możliwości niezbędnego ruchu."
Natomiast Roporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju wsi w rozporządzeniu dot. warunków wymaganych przy prowadzeniu schronisk dla zwierząt określa wyraźnie:
"§4.1 Pomieszczenia lub boksy dla zwierząt oddziela się przegrodami.
(...) W pomieszczeniach lub boksach zapewnia się zwierzętom swobodne poruszanie się, legowisko oraz stały dostęp do wody zdatnej do picia."
Nie ma mowy o trzymaniu psów na łańcuchach!!
Wizją cudownego schroniska jesteśmy mamieni od kilku lat - i co? I NIC SIE NIE ZMIENIA! Inwestycja warta 2,5 mln złotych?!? Willę można wybudować za 500 tysięcy - a tutaj plac z boksami ogrodzonymi siatką i budami oraz budynek gospodarczy ma kosztować 2.5 miliona?!?! Toż to jakaś parodia! To chyba będzie najdroższe schronisko w Europie!
To co się rzekomo robi w tej sprawie to jakaś kpina!
Chyba najwyższy czas zawiadomić prokuraturę, że miasto, które ma obowiązek rozwiązywać problem bezdomych zwierząt, zapewniając im humanitarne warunki pobytu - pozwala na takie rażące zaniedbanie!!!
Półtora roku temu odwiedziłam schronisko w Kożuszkach. Widok zwierzaków w nim przebywających rzeczywiście pozostaje w pamięci na długo. PRAGNĄ desperacko dotyku, zainteresowania i wielkich pokładów miłości. Jedno z tych stworzonek, które wylądowało w tym smutnym miejscu z powodu głupoty i nieczułości człowieka jest teraz ze mną w domu. Nie wyobrażamy sobie w tej chwili życia bez siebie. Ten psiak całym swoim ciałem, sercem i duszą okazuje bezgraniczne uczucie i wdzięczność za normalne, spokojne życie w ciepłym domu i z pełną michą codziennie.
Każdemu, kto chciałby mieć prawdziwie oddanego, mądrego przyjaciela w postaci kudłatego stworzenia polecam wizytę w schronisku. Nie kupowanie drogich szczeniaków pięknych i popularnych ras, ale właśnie wybranie psa ze schroniska, który może się okazać o wiele cenniejszą "zdobyczą" niż jakikolwiek inny rodowodowy pies, czy kot. Całym sercem życzę wszystkim zwierzakom i ich przyszłym właścicielom takiego szczęścia, jakie spotkało mnie i Felkę.