Reklama

Seniuk mówi

Tygodnik Echo Powiatu
15/01/2006 20:51
Jeszcze w listopadzie trafił do naszej redakcji list znanego sochaczewianina, zasłużonego opozycjonisty, członka NSZZ „Solidarność” Andrzeja Seniuka. Przyczyny obiektywne sprawiły, że drukujemy go dopiero teraz. Robimy to między innymi dlatego, że jeden z radnych powiatowych, Tadeusz Głuchowski, wyszedł naprzeciw niektórym z postulowanych przez Andrzeja Seniuka postulatów i dokonał autolustracji. Piszemy o tym w tekście powyżej.

Tak szczęśliwie się dla mnie składa, iż dane mi jest od 25 lat czynnie uczestniczyć w najważniejszych momentach społeczno-politycznych przemian. To, że jestem solidaruchem-weteranem wcale mi nie przeszkadza. Daje raczej impuls do wspomnień i refleksji.
Między innymi dlatego bez pudła mogę wskazać i poprzeć konkretnymi przykładami, kto jest politycznym farbowańcem, kto społecznikiem-karierowiczem, kto się kiedy i za co politycznie sprzeniewierzył, kto z jakiego ugrupowania startował do lokalnych wyborów samorządowych, jak szybko za jakie przywileje i stołek o tym zapomniał. Ile razy zmienił polityczne towarzystwo, aby tylko utrzymać się na fali i przetrwać do kolejnych wyborów.
Można by zapytać, czy warto o tym pisać, pamiętać, wytykać niegodziwcom ich nikczemność, konsekwentnie pamiętając o tych, którzy się nigdy i za żadną cenę nie sprzedali? Myślę, że warto - choćby dlatego, aby - analizując historię i teraźniejszość naszego lokalnego środowiska, łatwiej można było zrozumieć starą prawdę, że „ryba psuje się od głowy. Wystarczy rozejrzeć się po naszym powiatowym podwórku.
Zacznę do tego. Oto kiedy nasi prawicowi kandydaci na powiatowych radnych otrzymali społeczne mandaty na kolejną kadencję 2002-06, jakby z tej radości zapomnieli, z kim politycznie powinno być im po drodze. Bo co innego jest popierać i uznawać dobre pomysły lewicy, a co innego wchodzić z nimi w koalicję i oddawać władzę. Ale u nas wyglądało to tak. Kiedy tylko przystąpiono do podziału wyborczych łupów, jakoś tak się dziwnie stało, że prawicowym radnym Przymierza dla Powiatu przestały przeszkadzać polityczne różnice i w wyborach na stanowisko starosty oddali głosy na kandydata wystawionego przez lewicę... Tak, Panowie Radni Przymierza. To dzięki Wam władza poszła w ręce SLD.
Dlaczego jednak nie był możliwy inny układ, na przykład z PSL? Tak naprawdę daliście się nabrać w myśl peerelowskiej zasady “jak wy nam wiecie rozumiecie, pomożecie, to my wam za to...”.
Pociesza mnie jednak fakt, że ostatnio radni prawicy coraz śmielej zaczynają się odcinać od tego sojuszu z roku 2002 i nie mają zamiaru firmować obecnego układu. Dlatego rozważcie, Panowie Radni, sytuację na dziś i najbliższą przyszłość. Do nowych wyborów pozostał niespełna rok, ale przez ten czas można jeszcze zrobić wiele złego. Wystarczy przypomnieć, z jaką butą i pogardą dla społeczeństwa odchodziły SLD-owskie rządy Millera i Belki.
Szanowni Prawicowi Radni Powiatu, zawsze jest czas, aby naprawić błędy. Dzisiaj nadszedł czas, abyście otwarcie powiedzieli swoim wyborcom, jakie wartości są Wam bliskie, do jakich partii obecnie należycie, z kim jesteście w koalicji i kogo poprzecie w radzie i we władzach starostwa. Czy nadal uważacie, że rządy w starostwie ma sprawować SLD? Na wprowadzenie nowego i lepszego nigdy nie jest za późno.
Najwyższy chyba już czas, abyście zadali sobie jeszcze jedno, niezwykle istotne dla życia publicznego pytanie: czy ktoś z Was radnych i władz starostwa nie był przypadkiem lub świadomie tajnym agentem i donosicielem służb informacyjnych, specjalnych lub - co najgorsze - SB. Poznanie tej prawdy mogłoby wiele społeczeństwu wyjaśnić.
Miałem do czynienia z takimi ludźmi w okresie, gdy byli moimi prześladowcami i nie może być dla nic dzisiaj miejsca w życiu publicznym. Nie chodzi tu przecież o ocenę czyjejś towarzysko-obyczajowej moralności (sam miałem niejedną wpadkę). Chodzi o to, aby słowo prawda znaczyło prawda, a uczciwość - uczciwość.
Bo kto raz już zdradził, nigdy nie powie o sobie, że wierności dochował i nigdy nie dostanie też usprawiedliwienia na to, że przedwyborcze prawicowe hasła zamienił pod stołkiem z postkomunistami na dobrze płatne etaty, funkcje i zaszczyty.

Andrzej Seniuk

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości