Kolejne odkrycie archeologiczne W Sochaczewie obrodziło w tym roku w wykopaliska. Po sensacyjnym odkryciu w czerwcu cmentarzyska sprzed 2,5 – 3 tys. lat w Zwierzyńcu, przyszedł czas na centrum miasta. Dzięki podjętym pracom znamy już dokładną lokalizację dawnego ratusza. Kilka dni temu odsłonięto znaczną część fundamentów budowli z XXVIII w. Ratusz znajdował się w samym centrum obecnego pl. Kościuszki, kiedyś głównego rynku w mieście.
O istnieniu ratusza w tym miejscu informował zachowany w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą plan miasta z 1818 r. Teren objęty jest nadzorem archeologicznym, a więc przed planowaną obecnie przebudową placu zlecono przebadanie go pod względem archeologicznym. Na ślady murów w tym miejscu natrafiono już kilka lat temu, w trakcie prac ziemnych prowadzonych przez Telekomunikację. Informowała o tym „Ziemia Sochaczewska” z czerwca 1997 r. Co prawda sprowadzono wtedy archeologa oraz Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, którzy określili pochodzenie odkrytego przypadkowo znaleziska, niestety wykop szybko zasypano, nie prowadząc żadnych badań. Po sąsiedzku z szynkiem Tomasz Karolak – archeolog nadzorujący obecne wykopaliska twierdzi, że odsłonięty zarys murów od strony południowej oraz dwa przyległe do niego narożniki pozwalają określić wielkość budowli. Ściana ma ok. 18 m długości , a nieco więcej, prawdopodobnie 19 m, będzie mierzył drugi, przyległy do niej mur. Przypuszczenia te pokrywają się ze wspomnianym już planem z 1818 r., który określa wielkość ratusza na 30 x 32 łokcie (łokieć staropolski wynosił niecałe 60 cm ). Jednak potwierdzić je będzie można dopiero po całościowym odsłonięciu drugiej ściany. Problem w tym, że należałoby rozkopać fragment jezdni, zdjąć asfaltową nawierzchnię, a to skomplikowałoby ruch autobusów i taksówek. Archeolog liczy więc, że ta część zostania zbadana podczas przebudowy całego placu. Nie wiadomo jak wyglądał dawny ratusz, nie zachowały się żadne ilustracje budynku. Jedynym dokumentem, który rzuca trochę światła na jego charakter jest „Lustracja dóbr królewskich województwa rawskiego” z 1789 r. Z tego to źródła dowiadujemy się, że burmistrz w ówczesnym ratuszu posiadał zaledwie jedno pomieszczenie na piętrze. Odbywały się tu sądy, a obok mieściło się archiwum miejskie. Na dole znajdowały się natomiast szynk i trzy sklepy , nad każdym z nich dodatkowe, należące do nich pomieszczenia, a na dole piwnice. Ratusz posiadał też wieżę, a pod nią „więzienie na kryminalistów”. Co więcej, jak się dowiadujemy z innego dokumentu, ratusz nie należał do miasta. Stanowił on własność niejakiej R. Kentrzyńskiej, która w skardze do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 1810 r. pisała, że zarówno budynek, jak i działka do niej należą, a „ mieszczanie sochaczewscy na gruncie ratuszowi (....) przyległym wystawili jatki mięsne”. Budynek nie przetrwał długo, nękany pożarami, spłonął doszczętnie w 1818 r. Jak przypomina Tomasz Karolak, wtedy też zaczęto poszukiwać innego miejsca pod siedzibę władz miejskich. W latach 1819- 23 były plany, aby kancelarię dla burmistrza umieścić w ówczesnym klasztorze dominikanów. Zachowały się nawet rysunki, jak powinien po przebudowie wyglądać budynek klasztorny. Nie zrealizowano jednak tego pomysłu, a w 1825 r. na działkach zakupionych od właściciela Żelazowej Woli - hrabiego Skarbka rozpoczęto budowę nowego ratusza. Istnieje on do dziś, choć kilkakrotnie odbudowywany po różnych zniszczeniach wojennych. Mieści się w nim obecnie sochaczewskie muzeum. Co z tym zrobić? Jeśli chodzi o prace archeologiczne, to zgodnie ze wstępnymi przewidywaniami potrwają one jeszcze do końca tygodnia, chyba że inna decyzja zapadnie po wizycie konserwatora zabytków z Płocka, który wydał decyzję o rozpoczęciu prac. Dyrektor muzeum Maciej Wojewoda oraz archeolog Tomasz Karolak uważają, że należy przebadać jeszcze piwnice, sprawdzić jak głęboko sięgają fundamenty i co znajduje się pod spodem. „Wiadomo, że są tu nie tylko warstwy nowożytne, ale także średniowieczne. Problem polega na tym, jak głęboko będziemy musieli się wkopać, aby to sprawdzić”- mówi Tomasz Karolak. Muzeum liczy też na to, że dalsze prace na placu Kościuszki, związane z planami jego zagospodarowania, pozwolą na stały nadzór archeologiczny tego terenu i ewentualne kontynuowanie prac. Jednak do tej pory nie wiadomo, jakie dokładnie plany wobec placu mają władze miasta. A o tym, że mają, mówi się już od kilku miesięcy. Rzecznik burmistrza, Daniel Wachowski zdradził tylko, że urząd przygotowuje trzy propozycje zagospodarowania tego terenu, a ostatnio, za pośrednictwem gazety zaproponowano mieszkańcom współudział w tworzeniu koncepcji. Nowe funkcje placu Kościuszki zostaną zaprezentowane radnym na wrześniowej sesji. Co będzie jednak, jeśli mieszkańcy zaproponują odbudowę starego ratusza? Marzenia takie ma również dyrektor muzeum. Twierdzi, że byłaby to doskonała siedziba dla władz miasta. Póki co jednak bardziej realne wydaje się wykonanie trwałego obrysu fundamentów ratusza, np. poprzez nadbudowanie kilkucentymetrowego muru. W ten sposób pozostałby trwały ślad i dowód naszej bogatej przeszłości. A może byłby to dobry wstęp do zainteresowania się nielicznymi sochaczewskimi zabytkami. Jolanta Sosnowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze