Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ceny wody to jedno, a jej ciśnienie to drugie. Ciśnienie wody w
kranach jest dużo niższe niż w normalnych miastach, a w nocy jest
zaniżane do takiego poziomu, że ledwo wylatuje z słuchawki prysznica.
Nie wiem czy to dotyczy całego miasta, ale co najmniej bloków przy ul.
Kochanowskiego. To jest chyba łamanie wolności obywatelskiej, bo tak
marnym ciśnieniem ciężko jest się umyć, a napełnianie 1/2 wiadra wody
do umycia podłogi trwa kilka minut.
Ale również czekam z niecierpliwością na informacje o cenach
podgrzania wody, które są skandalicznie wysokie.
A mi się wydaje, że głównym problemem tych spółek jest brak konkurencji.... Jeśli wszystko się ułoży to za 2-3 lata będę sobie pomieszkiwał w gminie Nowa Sucha. Gdzie będę miał swoją studnię, własne szambo, własną termę i będę miał gdzieś te miejskie problemy. A tak na marginesie to Sochaczew kiedyś liczył 40 tyś mieszkańców, w tej chwili jest bodajże 37 tyś jak tak dalej pójdzie to niedługo liczba mieszkańców spadnie do 30 tyś. Pozd Daniel
Dopłaty to kto dopłaca? Miasto? Czyli my mieszkańcy...To się kupy nie trzyma. Źródło problemów jest gdzie indziej. W tym wypadku są to spółki miejskie; PEC ZWiK. Ma Pan rację co do spółek miejskich, które mają zarządy i rady nadzorcze. Ich rolą jest szukać dobrych rozwiązań i naśladować je. Pytanie czy ktoś naśladuje sochaczewskie spółki? Natomiast z dopłatami miasta zarówno dla ZWiK jak i PEC to jest tak. Mieszkańcy płacą bezpośrednio spółkom za dostarczane przez nie media. Mieszkańcy płacą też podatki do kasy miasta, które stanowią tylko część budżetu z którego finansowane są wszystkie zadania gminne. Z tego budżetu można więcej dopłacić spółkom zamiast wielu kosztownych dodatkowych imprez kulturalnych. Władze miasta uznały, że mieszkańcy wolą finansować imprezy, a za droższe media mamy zapłacić sięgając po więcej do swoich kieszeni. Ja wolę wyższe dopłaty, zamiast tych imprez. A widzę, że Pana bardziej irytuje nie większe obciążenie finansowe tylko wątpliwa Pana zdaniem dopłata. Poprzednicy uważali, że należy rozsądniej gospodarować publicznym groszem. Mniej wydawali, a dbając o mieszkańca, zdecydowanie więcej pozyskiwali tzw. pieniędzy zewnętrznych. I to się kupy trzymało!
Witam. Ja czegoś nie rozumiem; Dopłaty to kto dopłaca? Miasto? Czyli my mieszkańcy...To się kupy nie trzyma. Źródło problemów jest gdzie indziej. W tym wypadku są to spółki miejskie; PEC ZWiK. Dlaczego w okolicznych miejscowościach jest taniej? Przecież tam firmy mają takie same warunki działalności jak w Sochaczewie. Pozd. Daniel
no i co wynika z tych komentarzy - dalej płaczemy i płacimy !!! może trzeba poruszyć lokalnych władców , za coś biorą kasę ...
Nie rozumiem dlaczego teraz pan Żelichowski staje się obrońcą tych uciemiężonych Sochaczewian. Panie Danielu, teraz to zwróciłem tylko uwagę na sprawę, której wcześniej nie było, a która podwyższa cynicznie koszty. Natomiast wrażliwość społeczna towarzyszy mi przez cały okres funkcjonowania w samorządzie. Dowodem tego były choćby 5 razy wyższe dopłaty do cen wody i ścieków dla mieszkańców w poprzedniej kadencji samorządu. Z satysfakcją wspominam też moje zaangażowanie w sprawy społeczne miasta i powiatu.
Witam Ceny za ciepło nie wzrosły teraz, one były wysokie także za czasów pana Czubackiego. Nie rozumiem dlaczego teraz pan Żelichowski staje się obrońcą tych uciemiężonych Sochaczewian. Pozdrawiam Daniel
W kontekście takich obciążeń mieszkańców miasta, zdumiewa milczenie radnych miejskich odnośnie działań burmistrza dotyczących kosztów rad nadzorczych w miejskich spółkach komunalnych, podających ciepło i wodę. Przecież wcześniej pisała o nich lokalna prasa, więc wypadało temat sprawdzić. Natomiast propagandowy hałas ekipy burmistrza robiony wokół sochaczewskiej rodziny przy symbolicznej dopłacie do cen wody i ścieków najwidoczniej uspokaja. W zamian burmistrz chwali radnych za jednomyślne głosowania. Czy uznano, że mieszkańcy mają płakać i płacić? Wkrótce dojdą jeszcze powszechne opłaty za śmieci. Jakie będą?
W SML-W w bloku na Żeromskiego mamy cenę 49,8 za podgrzanie m3 i 13 PLN za zimną wodę, jak żyć się pytam?
są podgrzewcze wody na 220 volt,nie potrzebują trzech faz! polecam -zamiast korzystania z ciepłego kranu!,minute korzystasz z ciepłej wody-minutę kręci licznikiem-i na pewno nie wychodzi 30-40 zł. za m3 podgrzania
W Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Sochaczewie podgrzanie wody kosztuje 41zł za 1m3 - to dopiero szczyt!!! Wcześniej mieszkaliśmy we wspólnocie i płaciliśmy 26zł za podgrzanie 1m3 wody.
Chyba jutro jest spotkanie w spółdzielni...ciekawe jaka będzie odpowiedź na podanie podobnych przykładów w naszym mieście.... ceny wody i CO są najwyższe na MAZOWSZU!!!! Karol
ceny wody to jedno, a jej ciśnienie to drugie. Ciśnienie wody w
kranach jest dużo niższe niż w normalnych miastach, a w nocy jest
zaniżane do takiego poziomu, że ledwo wylatuje z słuchawki prysznica.
Nie wiem czy to dotyczy całego miasta, ale co najmniej bloków przy ul.
Kochanowskiego. To jest chyba łamanie wolności obywatelskiej, bo tak
marnym ciśnieniem ciężko jest się umyć, a napełnianie 1/2 wiadra wody
do umycia podłogi trwa kilka minut.
Ale również czekam z niecierpliwością na informacje o cenach
podgrzania wody, które są skandalicznie wysokie.
A mi się wydaje, że głównym problemem tych spółek jest brak konkurencji.... Jeśli wszystko się ułoży to za 2-3 lata będę sobie pomieszkiwał w gminie Nowa Sucha. Gdzie będę miał swoją studnię, własne szambo, własną termę i będę miał gdzieś te miejskie problemy. A tak na marginesie to Sochaczew kiedyś liczył 40 tyś mieszkańców, w tej chwili jest bodajże 37 tyś jak tak dalej pójdzie to niedługo liczba mieszkańców spadnie do 30 tyś. Pozd Daniel
Dopłaty to kto dopłaca? Miasto? Czyli my mieszkańcy...To się kupy nie trzyma. Źródło problemów jest gdzie indziej. W tym wypadku są to spółki miejskie; PEC ZWiK. Ma Pan rację co do spółek miejskich, które mają zarządy i rady nadzorcze. Ich rolą jest szukać dobrych rozwiązań i naśladować je. Pytanie czy ktoś naśladuje sochaczewskie spółki? Natomiast z dopłatami miasta zarówno dla ZWiK jak i PEC to jest tak. Mieszkańcy płacą bezpośrednio spółkom za dostarczane przez nie media. Mieszkańcy płacą też podatki do kasy miasta, które stanowią tylko część budżetu z którego finansowane są wszystkie zadania gminne. Z tego budżetu można więcej dopłacić spółkom zamiast wielu kosztownych dodatkowych imprez kulturalnych. Władze miasta uznały, że mieszkańcy wolą finansować imprezy, a za droższe media mamy zapłacić sięgając po więcej do swoich kieszeni. Ja wolę wyższe dopłaty, zamiast tych imprez. A widzę, że Pana bardziej irytuje nie większe obciążenie finansowe tylko wątpliwa Pana zdaniem dopłata. Poprzednicy uważali, że należy rozsądniej gospodarować publicznym groszem. Mniej wydawali, a dbając o mieszkańca, zdecydowanie więcej pozyskiwali tzw. pieniędzy zewnętrznych. I to się kupy trzymało!